TRYMESTR I - TYDZIEŃ 10 (6)

Tydzień 10, kolejny zleciał jak z bicza strzelił, każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem nie tyle fizycznym, ale psychicznym, każdego dnia próbuję oswoić się ze świadomością, że noszę w swoje moje maleństwo, wiem, że niektórzy początki ciąży określają jako zarodek, embrion, itp. Ale dla mnie od pierwszych dni jest to dziecko, słyszałam bicie serduszka, a każdy tydzień to kolejne dni rozwoju.
Jeżeli miałabym opisać jak zleciał mi tydzień 10, to zdecydowanie szybko, bez większych zmian, które dotyczyły mnie w poprzednim tygodniu.
Jedynie
- bardzo ciężko mi się wstaje, rano, kiedy dzwoni budzik, najlepiej mi się śpi,
- w nocy wstaję siu siu no i niestety jak trzeba to trzeba,
- brzuch co raz bardziej pęcznieje,
- czuję różnicę w momencie przeciągania się, nie mogę zrobić tego swobodnie bo wszystko w środku mnie ciągnie,
- hormony szaleją jak nie wiem co, humorami strzelam jak saper,
Nadal jem wszystko, ograniczam smażone, mam ochotę na słodkie i nadal nie toleruję kawy.
Codziennie myślę o dziecku, czy jest zdrowe, mam nadzieje, że tak, ale będę spała spokojnie dopiero jak przejdę badania prenatalne.
Oprócz spuchniętego brzucha i jędrnych piersi nie widzę żadnych zmian, nie mam rozstępów, spuchniętych stóp, żylaków, itp.
Jest dobrze.
Wizytę mam dopiero 14.08. więc jeszcze trochę czasu. Próbuję znaleźć trochę czasu, aby powrzucać zdjęcia USG i rzeczy, które już mam dla maleństwa, wczoraj przyszedł wózek, kupiłam używany, ale to w oddzielnym poście. Musiałam dorobić jedne badania Toxoplazma igM, ponieważ Pani przy ostatnim badaniu tego nie zrobiła, też wrzucę Wam, badania jakie trzeba robić podczas trwania ciąży. Musze się zmobilizować, ale wciąż brakuje mi czasu.
Zrobię to, obiecuje :)
Pozdrawiam


4 komentarze:

  1. Jeszcze trochę i rozpoczniesz drugi trymestr, jest najprzyjemniejszy :) Tak jak Ty na samym początku co chwilę biegałam siusiu... Nie mogłam się do tego przyzwyczaić, przecież wcześniej nigdy nie musiałam wstać w nocy do łazienki! No i wszystko mnie ciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nadal nie mogę przyzwyczaić, czasami bywa, że wstaję dwa razy w nocy do toalety, a to dopiero początek :P

      Usuń
  2. Chyba kazda przyszla mamusia martwi sie badaniami prenatalnymi, to normalne. Zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam tego, że właśnie często o tym myślę, słyszy się teraz o tych chorobach itp. ajajaja, no musi być dobrze :) chociaż nie dopuszczam do siebie innej myśli, jak to, że z moim maleństwem musi być wszystko ok :)

      Usuń