lipca 20, 2015

TRYMESTR I - TYDZIEŃ 9 (5)

I kolejny tydzień za nami, jestem szczęśliwa, że co raz bliżej końca 3 miesiąca, jak zleciał Nam tydzień 9:
- pogoda ma na mnie ogromny wpływ, boli mnie głowa, a upały, zdarzają się rzadko, ale jak już są to staram się nie wychodzić z domu, pić dużo wody i ograniczać swoje ruchy,
- coraz gorzej śpię, budzę się w nocy do toalety, a potem leżę kilkanaście minut, kręcę się, nie wygodnie mi spać... zawsze uwielbiałam spać na brzuchu, teraz jest to nie możliwe i moje ciało buntuje się, że śpię na boku,
- niestety zdarzyły mi się 2-3 dni bo nie pamiętam dokładnie z lekkimi mdłościami, wiem, że muszę zjeść śniadanie, ale przez gorsze samopoczucie coś tam szturnę, żeby przyjąć kwas i witaminy, mam nadzieje, że przejdzie,
- dalej odczuwam delikatne bóle w podbrzuszu, ale lekarz mnie uspokoił, ponieważ stwierdził, że macica się powiększa, bóle przy pierwszej ciąży są normalne, przy drugiej można ich nie mieć w ogóle,
- byłam na wizycie kontrolnej u lekarza w maju, w tygodniu lekarz, który prowadzi moją ciąże warzył mnie po raz pierwszy i przybrałam na wadze 1kg.
- cały czas siebie obserwuje czy nie pojawiają mi się rozstępy, ale puki co brzuch taki jaki był jest cały czas, jedyna zmiana to wzdęty a podbrzusze powiększa się coraz bardziej,
- dzisiaj wchodząc na 3 piętro urzędu dostałam strasznej zadyszki, może ze mnie żaden sportowiec, ale nigdy nie miałam z tym problemów, aby tak szybko się męczyć i dostawać zadyszki... no cóż.

Wizyta u lekarza w 9 tygodniu ciąży pokazała moje maleństwo 22mm :)
Jestem mega dumna i szczęśliwa.
Badania, które zlecił mi lekarz wyszły bardzo dobrze. Na kolejnej wizycie za 4 tygodnie będę najprawdopodobniej przechodziła badanie prenatalne. Chcę aby było wykonane, by spać z dzieciątkiem spokojniej.
Zaczęłam rozglądać się za wózkiem, chcę kupić od osoby prywatnej / używany. Mąż przyniósł łóżeczko po moim bracie ciotecznym, dostaliśmy w spadku od mojej chrzestnej i tak leżało zafoliowane parę lat, już zapomniałam jakie ono jest cudowne, wystarczą lekkie poprawki, nowy materac i cała reszta i będzie super, muszę też poprzynosić kartony z ciuszkami również od chrzestnej, która wszystko mi pooddawała, żeby poprzeglądać i przygotować do prania. Chcę wszystko kupić dużo wcześniej, lepiej przygotować się wcześniej, bardzo nie lubię zostawiać czegokolwiek na ostatnią chwilę, bo potem są niepotrzebne nerwy.

Pozdrawiam Was bardzo gorąco. :)



2 komentarze:

  1. Przygotowywanie sobie wszystkiego wczesniej jest super pomyslem. Pozniej, wierz mi, nie bedzie Ci sie zwyczajnie chcialo, sily bedzie mniej ;).
    Bole w podbrzuszu tez mialam, przejda z czasem :). Na mdlosci polecam wachac imbir ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jestem tego samego zdania :) dlatego zaczęłam wszystko przygotowywać, tak żebym miała czas o wszystkim pomyśleć :) i nie zapomnieć o najważniejszym :)

      Usuń