TRYMESTR I - TYDZIEŃ 1-7 (2)

W tym tygodniu dopiero mogę Wam opisać co się ze mną działa do tej pory. Dowiedziałam się nie cały tydzień temu, że jednak jestem w ciąży, ale miałam wielkie podejrzenia, że tym razem się udało, ponieważ od lutego b.r. staraliśmy się z mężem o dziecko.
Moje objawy do 7 tygodnia ciąży:
- zaczęło się od silnego bólu w podbrzuszu, bardzo podobnie jak objawy przed okresem, ale nasilone, taki mocny ból utrzymywał się 2-3 tygodnie.
- ból piersi był przeogromny, mogę porównać do powieszenia na nich tony kamieni, na prawdę ból uciążliwy, w tym etapie mniej boli, jednak są bardzo wrażliwe,
- częste oddawanie moczu, tutaj oczywiście moje podróże do toalety, nasilają się z każdym tygodniem i normalnym jest już wstawanie w nocy, uciążliwe, ale da się przeżyć, oczywiście rozwój dzieciątka ma na to wpływ + ilość wody, którą zaczęłam pić,
- węch, czuje wszystko, nie ukrywam, że to drażni mnie najbardziej, śmierdzi mi wędlina, ogólne zapachy w lodówce, niektóre zapachy perfum, czy też inne zapachy, które przed ciążą były dla mnie wręcz przyjemne jak np. kawa,
- nietolerancja na zapach kawy, gdzie przed zajściem w ciąże potrafiłam pić ją nawet 3 razy dziennie,
- sen, i tutaj jest totalny odlot, wcześniej zupełnie nie potrafiłam, a raczej nie chciało mi się spać w ciągu dnia, bo uważałam to za marnowanie czasu, teraz wracam z pracy o 16 i idę spać, muszę wejść do łóżka, bo inaczej funkcjonuje jak wampir, często ziewam co nie jest dla mnie komfortowe, siedzenie w pracy za biurkiem i ziewaniem :), no cóż bywa,
- dopiero od paru dni czuję jak delikatnie spuchło mi miejsce pod brzuchem,
- do tego czasu nie wymiotowałam, ale zdarzyło się dwa razy jak wstałam rano i czułam się fatalnie, czyli nie miałam apetytu, a wiedziałam, że muszę coś zjeść, delikatne mdłości, przeszło po ok. 1-2 godzinkach, pomogła mi ciepła herbata,
- najgorsza rzecz, to burza hormonalna, byłam przez ok. tygodnia nie do wytrzymania, płakałam, kłóciłam się, darłam, obrażałam i chyba wszystko co możliwe, myślałam, że to jak zwykle zmiana przed okresowa... yhym jasne, wstrętna ja się odezwała, najlepsze to, że sama ze sobą nie mogłam wytrzymać i prosiłam, żeby ta moja jadaczka się przymknęła, dzisiaj ? hmm no może trochę mniej, a może całkiem przez ciąże, zmienię się w anioła ? oby w tą stronę, gorzej będzie jak pójdzie w drugą.

Moje maleństwo ma 8mm, słyszałam bicie serduszka, na pierwszej wizycie lekarz powiedział, że jest wszystko dobrze, ja jednak czekam, aby zakończyć 3 miesiąc, wtedy chyba będę spała bardziej spokojnie, jak to się mówi, oby 3 miesiąc, a potem oby do 7, no cóż, modle się codziennie, aby moje wyczekiwanie dzieciątko było zdrowe, a ja żebym przeszła ciąże w miarę łagodnie.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz