sierpnia 30, 2015

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 14-15 (17)

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 14-15 (17)
Witajcie, przez ostatnie dwa tygodnie nic nowego się nie wydarzyło, zleciał bardzo szybko tak jak wszystkie poprzednie. Brzuszek rośnie, codziennie smaruję i głaszczę i już nie mogę się doczekać moje maleństwo, żebym dowiedziała się, czy będziesz córeczką czy synkiem.
Tyle chciałabym wyrazić uczuć, jestem taka szczęśliwa i ta świadomość, że niby tak daleko - a tak blisko mnie jesteś. Noszę Cię w sobie, jestem dla Ciebie wszystkim, a Ty dla mnie cudem.
Kochane moje maleństwo, każda sekunda ze świadomością, że jesteś moim dzieciątkiem jest dla mnie największym szczęściem jakie kiedykolwiek mnie spotkało.
Wyczekuję wizyty w pt. (04.09) jak już powtarzałam wcześniej, mam nadzieje, że maleństwo pokaże się tak jak trzeba.
Przy okazji chciałabym polecić Wam przepiękny film pt. ,,Czy naprawdę wierzysz?" Znalazłam go przez przypadek, lecz dla mnie osoby wierzącej, dał mi wiele do myślenia, refleksja była mi potrzeba i rachunek sumienia, bym mogła zrozumieć swoje błędy.
Pomimo, że moje dziecko jest jeszcze w środku jestem matką i chcę być najlepszym człowiekiem i wzorcem do naśladowania.
W ostatnich dniach miałam ochotę na owoce i puszkę coca coli, nie mogłam się powstrzymać :)
Siu siu nadal robię tak samo jak robiłam czyli pobudki w nocy są przynajmniej dwie, a przez ostatnie 1,5 tygodnia mam ogromne problemy ze spaniem. Damy radę :)
3majcie się wszystkie mamusie :)

Link do filmu ,,Czy naprawdę wierzysz?"

sierpnia 21, 2015

NIE PAL W CIĄŻY - NIE ZABIJAJ MIŁOŚCI (16)

NIE PAL W CIĄŻY - NIE ZABIJAJ MIŁOŚCI (16)
Ostatnio buszując na blogach, znalazłam kilka postów poruszających temat palenia papierosów w ciąży. I jak tutaj siedzę i również zacznę poruszać ten temat to uwierzcie, że temat palenia w ciąży wywołuje we mnie ogromną złość i brak szacunku do takiej kobiety.
Zacznę od początku, nie to, że jestem święta, bo sama bardzo długi okres czasu paliłam papierosy, może nie był to ogromny nałóg, bo paczka papierosów starczała mi na od 3 nawet do 7 dni, co nie oznacza, że jednak byłam uzależniona, bo codziennie musiałam palić, oczywiście nie zawsze było kolorowa, ze paczka starczała na tydzień, w późniejszym czasie i dobrym towarzystwie paczka starczała na dzień ewentualnie dwa. I nie raz próbowałam rzucić, twierdząc, że to po prostu głupota.
Od samego początku twierdziłam, że jak zajdę w ciąże, to tego syfu nie dotknę i tak też zrobiłam i oczywiście już nie mam zamiaru wracać do tak wstrętnego nałogu. Kiedy paliłam sprawiało mi to przyjemność, wyjść na jednego papieroska na totalne rozluźnienie, najbardziej lubiłam palić papierosy w samochodzie jeżdżąc na studia, żałosne prawna ? z perspektywy czasu i owszem, wtedy to nie było żałosne, a sprawiało mi przyjemność, wiecznie tłumacząc, że przecież każdy człowiek jest od czegoś uzależniony, wiec ja sobie popalam. To mnie w ogóle nie usprawiedliwiało.
Dziś mogę nazwać siebie matką, bo w moim łonie rozwija się moje najcudowniejsze, wymarzone, upragnione dziecko. Nie mogłabym świadomie zatruwać własne dziecko, no bo jaka ,,normalna" matka mogłaby robić coś takiego ? - żadna.
Kilkanaście razy byłam świadkiem w moim mieście, gdzie widziałam kobietę w zaawansowanej ciąży idąca z papierosem, hmm żeby ona tylko szła,  po prostu szła i jarała jak mops. Wstrętny widok. Reaguję na coś takiego bardzo wybuchowo, wręcz z nienawiścią. Może za bardzo emocjonalnie do tego podchodzę, lecz problem wbrew pozorom jest bardzo poważny.
Jeżeli czytają to kobiety, które palą, chcę dać Wam powód, dla którego natychmiast powinnyście rzucić ten syf. Kiedy fundujesz swojemu dziecku dym papierosowy możesz doprowadzić do:
- przedwczesnego porodu,
- dziecko może się urodzić nawet o 200-300g mniej niż dzieci zdrowe,
- maleństwo rodzi się słabsze i często pojawiają się problemy sercowo - naczyniowe,
- wad wrodzonych,
- poronienia,
- urodzenia martwego dziecka,
- wczesnego odklejenia się łożyska i pęknięcia błon płodowych,
- narażasz dziecko na działanie ok. 4 tys. substancji chemicznych z czego czterdzieści może powodować raka,
- pozbawiasz swojego dziecka tlenu, które jest niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju,
- dziecko, które jest narażone na 9 m-e zatruwanie jego inteligencja po porodzie może być znacznie mniejsza niż dziecka matki nie palącej, 
- narażasz własne dziecko na SIDS (zespół nagłej śmierci łóżeczkowej) 

Kobiety nie sztuka chcieć ,,posiadać" dziecko, od pierwszych sekund w Twoim łonie trzeba zapewnić wszystkiego co najlepszego, nie ryzykuj, nie igraj, to Twoje dziecko, będzie potem patrzyła na nie każdego dnia i miej świadomość, że jeżeli palisz, przyczyniasz się do gorszej jakości jego życia.
Czy na prawdę się opłaca ? -NIE 

NIE PAL W CIĄŻY - NIE ZABIJAJ MIŁOŚCI  

 


Źródła z których korzystałam pisząc post: 
- http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/przed-ciaza/Jakie-sa-skutki-palenia-papierosow-w-ciazy_33532.html
- https://parenting.pl/portal/palenie-w-ciazy
- http://babyonline.pl/skutki-palenia-w-ciazy-8-powodow-by-przestac-palic-w-ciazy,co-mi-wolno-w-ciazy-artykul,6836,r1p1.html


Patroni medialni akcji :


Rzecznik Praw Dziecka

Familie

Mądrzy Rodzice

Mądrzy Rodzice

sierpnia 20, 2015

EVERYDAYME.PL (15)

 EVERYDAYME.PL (15)
Chciałabym podsumować moje testowanie dzięki stronie everydayme, trafiłam na nią przypadkowo w poszukiwania darmowego testowania produktów. Dzięki tej stronie miałam możliwość testowania:

1. Kapsułkę piorącą firmy Vizir
To był mój pierwszy prezent jaki otrzymałam, everydayme wysyła w pięknym pudełeczku, idealnie zapakowanych z liścikiem do osoby testującej. Oczywiście bardzo szybko wykorzystałam kapsułkę, bo już podczas wieczornego prania. Po wyjęciu ciuszków, byłam zachwycona zapachem, bo nie ukrywam, ale na to właśnie najbardziej zwracam uwagę, moje ciuchy muszę idealnie pachnieć. Plamy poschodziły, ciuchy były dobrze odświeżone, wyprane i pachnące, więc jak dla mnie super. Oczywiście jak wiadomo kapsułki są zdecydowanie lepsze i dla naszej pralki i dla ciuchów. Pralka się nie zapycha przez stosowanie innych środków, wystarczy kapsułkę wrzucić do środka bębna i nastawić pranie. Dla mnie rewelacja. Niestety przy intensywności prania jakie robię, paczka kapsułek wychodziłaby mnie drożej niż stosowanie proszku i płynu do płukania. Ale być może kiedyś zdecyduję się na stosowanie kapsułek.
Ocena - bardzo dobra

2. Płyn do płukania Lenor Parfumelle Elegante
Płyn a tak na prawdę koncentrat wchodzi na listę moich ulubionych płynów do płukania. Zapach cudowny a co najważniejsze utrzymywał się na ciuchach praktycznie do następnego prania. Świeży i intensywny. Oczywiście saszetka została wykorzystana za pierwszym razem. Przypadł mi do gustu, chociaż już nie jeden płyn z Lenora testowałam i ten na prawdę jest bardzo przyjemny.
Ocena - bardzo dobra

3. Płyn do płukania Lenor Sensitive 
Myślałam, że po skorzystaniu z płynu będę mówiła wielkie wow, ale niestety zapach owszem i świeżutki, ale bardzo mało wyczuwalny, ciuchy wyprane, odświeżone, ale zapach minimalny. Jest to też oczywiście zrozumiane, bo to płyn dla dzieci, wiec nie może być taki intensywny, wiec tutaj nie daję minusa, bo inna kategoria. Jeżeli miałabym stosować dla dzieci ten płyn myślę, że spokojnie kupiłabym go jeszcze raz.
Ocena - dobra

4. Płyn do naczyń Fairy 
Można by było rzec, że przy zmywaniu naczyń mam ogromną przyjemność i tutaj płyn tej firmy do testowania nie wpadł mi po raz pierwszy, przy wyborze najlepszego płynu kupowałam nie jeden, ich wydajność była na prawdę ekspresowa i starczała na bardzo krótko, a ja zmywam swoje naczynia ręcznie i chciałam mieć produkt z którego będę zadowolona w 100% i tutaj z czystym sumieniem mogę Wam polecić wszystkie zapachy Fairy do zmywania naczyń, bo i miałam wszystkie i dzisiaj również w kuchni stoi Fairy, a to dlatego, że jest gęsty, bardzo wydajny, fajnie się pieni i usuwa bród, zapach również sprawia przyjemność. To jest mój nr jeden w kategorii płynów do naczyń.
Ocena - celująca x2

5. Szampon do włosów head&shoulders
Szampon stosowałam już nie raz, bardzo fajnie myje, odświeża i likwiduje łupież, w moim domu rodzinnym kupowany jest tylko ten szampon i na prawdę domownicy są bardzo zadowoleni. Jeżeli chodzi o moje włosy to również byłam zadowolona z jego stosowania, najbardziej podobało mi się mega odświeżenia podczas mycia, mogłabym tutaj porównać jak z myciem zębów, takie samo odświeżenie, bomba. Ale niestety musiałam jeszcze stosować odżywkę, ponieważ moje włosy bardzo trudno się rozczesywały. Uważam, że produkt jest wart swojej ceny, to jeden z bardzo dobrych i sprawdzonych szamponów, który nie przetłuszcza i doskonale radzi sobie z łupieżem.
Ocena - bardzo dobra

6. Kapsułkę piorącą Ariel 3in1
Ostatnim produktem jest kapsułka firmy Ariel, oczywiście długo nie czekałam bo musiałam porządnie przetestować i porównać, również wrzuciłam kapsułkę razem z praniem, ciuchy wyprane, zlikwidowane zabrudzenia, odświeżone, lecz zapach jak dla mnie mógłby być bardziej intensywny, raczej można go przypiąć do neutralności zapachów. Kiedy wyjmowałam pranie byłam zadowolona z takiej lekkości, na prawdę fajnie je odświeżyło. Malutki minus za zapach.
Ocena - dobra


Kochani wystarczy wejść na stronę www.everydayme.pl zarejestrować się i korzystać z możliwości otrzymania próbek za darmo, jest to fajna inicjatywa, ponieważ przed wydaniem swoich pieniędzy możecie przetestować, czy chcecie akurat na dany produkt poświęcić swoje ciężko zarobione pieniążki. Ja korzystam, strona jest bardzo sumienna, ponieważ wystarczy kliknąć, a oni po nie długim czasie oczekiwania wysyłają do Was produkty. Właśnie dzięki takiemu testowaniu nauczyłam się wybierać produkty - sprawdzone - dobre cenowo.
Polecam serdecznie testowanie. Lubię wchodzić do sklepu i brać to co najlepsze, lecz nie chcę przepłacać. Nie lubię zastanawiać się zbyt długo nad kupowaniem. Chociaż w niektórych kwestiach, nigdy nie kupuję drugi raz tego samego, a za każdym razem kupuję nowości, aby przetestować.
Jest to portal dla kobiet, możecie to znaleźć kategorie, rodzina, zdrowie, ogród, styl, inteligentne zakupy, horoskop. Polecam z czystym sumieniem :)

sierpnia 19, 2015

HiPP.pl (14)

HiPP.pl (14)
Przedwczoraj otrzymałam paczuszkę, już nawet zapomniałam o niej. Kochani przepiękna koperta, dokładnie zapakowana trafiła w moje ręce. Jeżeli czytaliście wcześniejszy post w testowaniu wiece doskonale jak bardzo cieszą mnie takie prezenty.
W poszukiwaniu wielu informacji na temat ciąży, macierzyństwa, karmienia i wszystkiego co związane z maleństwem, znalazłam się na stronie HiPP, wystarczy się zarejestrować, wpisać oczywiście swoje dane, oraz dane albo planowanego porodu albo dane już maleństwa, które z Wami jest. I tak wypełniłam wszystkie pola i otrzymałam kopertę z bardzo ciekawą zawartością.

Nie tyle sama koperta mnie ucieszyła jak jej zawartość, pierwszą rzeczą jaką wyjęłam był Poradnik przyszłej mamy, kolejny stos ciekawych i bardzo ważnych informacji o macierzyństwie. Oczywiście już nie długo będziemy musieli porządnie zacząć myśleć o imieniu dla naszego maleństwa, mam nadzieje, że dziecko będzie posłuszne i na wizycie, która czekał mnie na początku września będziemy wiedzieli co przyjdzie na świat. Notatnik przyszłej mamy czyli imiona dla dziecka, możemy sobie wypisać dla dziewczynki i chłopca, kolejnej to zdjęcie z USG, ja niestety z tego nie skorzystam, ponieważ już wkrótce chcę kupić album mojego dziecka, gdzie wszystkie informacje będę umieszczała m.in. zdjęcia, ale najpierw płeć :). Bardzo mi się podoba strona z informacjami na temat tego ile powinniśmy przytyć w okresie ciąży i od razu mamy tabelkę w której możemy wpisywać nasza datę i mieć nad nią kontrolę (chociaż ta kontrola nasza nie jest zbyt wielka, ale zawsze coś). Kolejne informacje o prawidłowym żywieniu, produkty zalecane i niewskazane w okresie ciąży. Jak radzić sobie z dolegliwościami w ciąży m.in. ze zgagą; jak zapobiegać rozstępom i zachować naturalne piękno; produkty HiPP na zapobieganie rozstępom; jak wykonać delikatny masaż brzuszka, ud, piersi w ciąży; przygotowania do porodu oraz znowu wyprawka do szpitala i to mi się bardzo podoba, abym o niczym nie zapomniała; pierwsze chwile z maluszkiem, jak o niego dbać i jakich kosmetyków najlepiej używać, na ostatniej stronie notatki przyszłej mamy - witaj na świecie, czyli możemy wypisać informacje o naszym maluszku. 

Otrzymałam również 20% rabat na produkty hipp do wykorzystania w Rossmannie, na pewno wykorzystam.

Ostatnią rzeczą są chusteczki pielęgnacyjne od 1 dnia życia 10szt. w opakowaniu z delikatnym włóknem o wyjątkowo cienkiej strukturze. Z naturalnym wyciągiem z ekologicznych migdałów BIO. Odpowiednie także do łagodnego oczyszczania skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.
- bez substancji zapachowych,
- bez olejków eterycznych,
- bez alkoholu,
- bez mydła,
- bez barwników,
- bez amulgatorów PEG,
- bez parabenów,
- pH neutralne dla skóry,
- wybielone bez użycia chloru,
- bez surowców pochodzenia zwierzęcego.
Za sam skład daję wielkiego plusa tym chusteczkom.


Kochane kobietki sama strona internetowa hipp.pl jest bardzo ciekawa, możecie na niej oczywiście otrzymać full wypas informacji o ciąży, porodzie, dziecku, karmieniu, możecie również dołączyć do klubu maluszka i skorzystać ze sklepu z produktami HiPP.
Polecam serdecznie.



sierpnia 18, 2015

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 13 (13)

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 13 (13)
Mogę powtarzać co tydzień jak bardzo jestem szczęśliwa, sama świadomość, że pod moim sercem rozwija się moje, cudowne maleństwo. Tygodnie mijają bardzo szybko, a więc czas, żeby podsumować kolejny tydzień.
Poprzedni tydzień czyli koniec trymestry I, nie należał do przyjemnych, ponieważ moje samopoczucie radykalnie się zmieniło - pogorszyło.
Jak co dzień (11.08) pojechałam do pracy, ale już nie czułam się dobrze, temperatura bardzo mnie dobiła, nie miałam czym oddychać, zaczęłam mieć zawroty głowy, a do tego siedzenie 8 godzin w pomieszczeniu z klimatyzacją zamieniło się w przeziębienie, niezłym zaskoczeniem były również plamy, które pojawiły się na udach i rękach, nie chciałam czekać bo na prawdę byłam zaniepokojona i umówiłam się do lekarza rodzinnego.
LUDZIE ! to jakaś paranoja, byłam u p. doktor, która stwierdziła, że plamy to pokrzywka - hello ! chciałoby się krzyczeć o idiotyzmie, powiedziałam wszystko to co mi dolegało, że temperatura bardzo negatywnie zaczęła wpływać na moje samopoczucie, czuję się bardzo źle, jestem podziębiona.
Pani doktor stwierdziła ,,muszę przepisać antybiotyk", wiec ja do niej jak do człowieka powtarzam jeszcze raz, że chyba antybiotyków w ciąży się nie przepisuje ? i proszę tego nie robić bo na pewno ich nie wykupię. No proszę Was lekarzem nie jestem, ale od zawsze unikałam antybiotyków w trosce o swój żołądek i zdrowie. Ale wybaczcie, tego nie da się nazwać leczeniem.
Pani doktor dała mi skierowanie do dermatologa na pokrzywkę. 
Zaczęłam się jeszcze bardziej obserwować, ponieważ miałam podejrzenia, że przyczyną plam mógł być nabiał, jak byłam mała rodzice musieli odstawić mleko/kaszki itp. ponieważ mój organizm reagował alergią, i tak każdego dnia się obserwował, wreszcie doszłam w czym leży przyczyna.
Od początku mojej ciąży przyjmowałam kwas foliowy oraz witaminy, tak kazał lekarz prowadzący ciąże, ale nie przeczytałam ulotki w witaminach, co się okazało one również mają w składzie kwas foliowy. Więc ilość jaką przyjmowałam była za dużo i dlatego pojawiła się alergia skórna. Od paru dni nie przyjmuje kwasu a tylko witaminy i plam nie mam.
Pani doktor dała mi zwolnienie do 21.08 oczywiście musiałam powtórzyć pielęgniarce, która wypisywała mi zwolnienie, że poproszę wypisać zwolnienie ze 100% wynagrodzeniem, bo takie mi się należy, wypisała, dała, więc proszę żeby Pani pokazała gdzie na zwolnieniu jest zaznaczone, że 100% wynagrodzenia ,,o jej nie napisałam" normalne to ?
Oprócz tego wszystkiego czuje się bardzo ociężała, brzuch nadal ciągnie, najbardziej uciążliwy jest ból nie tyle samych piersi jak sutków, jest tak intensywny, że w momencie, kiedy bardzo delikatnie się dotknę boli jak cholera... da się żyć, ale piersi mam spore więc boli mocniej.
Nie ukrywam, że odpoczynek w domu zrobił mi bardzo dobrze, mogę się położyć, posiedzieć, odpocząć, ale tęsknie do pracy. W poniedziałek wracam i mam nadzieje, że już więcej nie będę musiała korzystać ze zwolnień.
Najbardziej przerażona jestem wyglądem mojej cery, pogorszyła się strasznie, mam krosty i to takie bolące, próbowałam pasty do zębów, owszem fajnie je wysuszyło, ale pomimo tego wyglądam jak nastolatka z problemem trądzikowym. Nawet porządna tapeta ich nie ukryje. Da się żyć prawda, ale nieprzyjemny widok.

Kochani tak wyglądał mój kolejny tydzień, siedzę w domku, mam sporo czasu na przyjemności i odpoczynek, tęsknie do pracy i chętnie do niej wrócę. Czuję się w normie, a teraz czekamy na informację o płci maleństwa.

Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających :)

sierpnia 17, 2015

FAMILYSERVICE.PL (12)

FAMILYSERVICE.PL (12)
Większość kobiet uwielbia kosmetyki, próbki, dostawanie rzeczy za darmo czy po prostu otrzymanie możliwości testowania. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu wkręciłam się samym testowaniem różnych rzeczy i nie powielam produktów drugi raz - tylko staram się za każdym razem by w moje ręce wpadło coś nowego. Testowanie stało się po części moją pasją, bo za każdym razem, kiedy dostaję paczuszką - dosłownie jakąkolwiek, bardzo mnie to cieszy.
Podczas ostatniej wizyty w klinice, Pani podarowała mi torebkę.
Nie ukrywam tego, że byłam bardzo podekscytowana, bo to lubię. Musiałam wytrzymać bo nie chciałam tak od razu siedząc w klinice wyjmować i oglądać, tą przyjemność zostawiłam na potem :) 
W domu rozpakowałam torebkę i byłam zachwycona jej zawartością. 

W pudełeczku znajdowała się gazetka z super informacjami, m.in. jakie mamy prawa i co powinnyśmy wiedzieć - jakie mamy przywileje podczas trwania ciąży; jak prawidłowo dbać o formę, aktywność fizyczna jest bardzo ważna, można znaleźć jak powinniśmy ćwiczyć rozciąganie szyi i ramion, rozciąganie pleców, ćwiczenia na poprawianie krążenia; jak prawidłowo zaplanować poród;  wyprawka do szpitala - lista niezbędnych rzeczy dla dziecka oraz niezbędna lista dla mamy; kącik noworodka - najważniejsze rzeczy, które powinniśmy mieć w domku, kiedy pojawi się na świecie maleństwo; skóra maleństwa, jak powinniśmy o nią dbać.
W niebieskim pudełeczku znajdował się również kojący krem przeciw odparzeniom 15m.

Kolejną rzeczą jest książeczka wyprawkowa wypunktowane rzeczy, które są bardzo ważne, co musimy mieć ze sobą i tak m.in. są to: wyprawka do szpitala - lista dla mamy - dokumenty, higiena, ubrania; wyprawka do szpitala - lista dla dziecka; wyprawka do domu - lista zakupów - higiena, sen, karmienie, ubranka, transport, inne bardzo ważne rzeczy, oraz na ostatniej stronie mamy obowiązkowe szczepienia. Bardzo przydatna i już zaczęłam z niej korzystać.

Kolejną broszurą to wiele informacji o niezbędnych rzeczach / sprawach dla przyszłej mamy i tak m. in. możemy znaleźć: co należy ze sobą zabrać do porodu do szpitala, dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala, jak wybrać wózek - głęboki, spacerowy czy uniwersalny?, informacje o łóżeczku, nosidełku, monitorze oddechu, przewijaku, ubrankach; przygotowanie domu na przyjęcie dziecka czyli znowu niezbędne rzeczy -wypunktowane aby o niczym nie zapomnieć, informacje dlaczego warto szczepić dziecko, znowu o prawach kobiet w ciąży, informacje o urlopie macierzyńskim. Na ostatniej stronie bardzo ważne rzecz jak kobieta powinna zapinać pas, wiadomo, że jesteśmy zwolnione z tego obowiązku w momencie już widocznej ciąży, ale nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze i pas nam to daje, wiec warto wiedzieć jak zapinać pas. Kolejną rzeczą była próbka hipoalergicznego mleczka do prania. Bezpieczna dla skóry noworodków, niemowląt i dzieci. Już od pierwszego dnia życia. 100ml. I ostatnią rzeczą jest jedna pieluszka firmy Dada ( rzeczy tej firmy można znaleźć w Biedronce), taka malutka 2-5kg, oraz kolorowa miarka dla dzieci. 

Kochani i to by było na tyle w torebce.
Serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym :)
Ja jestem zadowolona. 

Miłego Dnia. 



sierpnia 13, 2015

DZIDZIUŚ dla mamy (11)

DZIDZIUŚ dla mamy (11)

Już od jakiegoś czasu a dokładnie parę miesięcy przed ciążą zaczęłam stosować preparaty przeciw rozstępom; moje ciało pomimo swojej nadwagi ma lekką tendencję do rozstępów, szczególnie na boczkach, sam przód brzucha jest całkiem ok.  Preparat, który Wam przedstawię, to pierwszy balsam, który kupiłam, kiedy dowiedziałam się, że nie jestem sama, a w brzuszku rośnie moje najcudowniejsze maleństwo.

Opis produktu:
Hipoalergiczny balsam Dzidziuś dla mamy przeciw rozstępom to produkt intensywnie wspomagający profilaktykę i redukcję rozstępów. Specjalnie opracowana formuła skutecznie stymuluje odnowę komórkową przyspieszając proces regeneracji uszkodzonej skóry. Starannie dobrane składniki intensywnie pielęgnują oraz wyraźnie wygładzają rozstępy.

Substancje pielęgnujące: 
Kolagen wspomaga nawilżanie, zwiększa odporność skóry na rozciąganie oraz redukuje jej zwiotczałość
Komplex naprawczy naturalna substancja aktywna regeneruje zniszczone włókna kolagenowe i stymuluje powstawanie nowych, poprawia kondycję skóry i wzmacnia jej strukturę
Masło Shea bogate w witaminy A, E, F przywraca skórze sprężystość i elastyczność,  łagodzi i wygładza naskórek, ułatwia zabliźnianie rozstępów oraz eliminuje podrażnienia skóry
Kwas foliowy przywraca zdolność do odnowy komórkowej, działa nawilżająco i ujędrniająco. 
Przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi. 

Składniki: 
Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Alcohol, Dicetyl Phosphate, Ceteth-10 Phosphate, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Enteromorpha Compressa Extract, Caesalpinia Spinosa Gum, Hydrolyzed Collagen, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Panthenol, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Bacillus/Soyabean/Folic Acid Ferment Extract, Sodium Hyaluronate, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Parfum, Triethanolamine, Benzonic Acid, Dehydroacetic Acid, Phenoxyethanol.

Moja opinia: 
Balsam jeżeli chodzi o pojemność i swoją cenę, na pewno jest godny polecenia. Na początku ciąży nie zauważyłam zmian skórnych, ale profilaktycznie zaczęłam stosować balsam, aby dbać o jędrność. Bardzo przyjemny i delikatny zapach, szybko się wchłaniał i nie pozostawiał lepkiej warstwy na skórze. 200ml starczyło mi na ok. 3 tygodnie, na prawdę sporo tego wmasowywałam szczególnie w brzuch, uda i piersi. 

Cena - ok. 20zł.

sierpnia 12, 2015

PODSUMOWANIE I TRYMESTRU CIĄŻY (10)

PODSUMOWANIE I TRYMESTRU CIĄŻY (10)
Oficjalnie zakończył się trymestr I, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, poronienie jest już całkiem znikome. Jak przetrwała trymestr I, co się ze mną działo... no cóż przyznać muszę, że nie miałam tak drastycznych objawów jak kobietki mają, jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Ale najbardziej dopadło mnie zmęczenie, rozleniwienie, byłam taka bez siły, czasami śmiałam się z siebie, że toczę walkę ze swoim organizmem, nie chciałam zasypiać, ale jak tylko wchodziłam do domu po pracy kierowałam się do łóżka. Na samym początku bardzo bolał mnie brzuch, przyczyna powiększania się macicy, no i niestety wszystko mi śmierdziało, czułam wszystko i wszędzie ze zdwojoną siłą, kiedy mój mąż otworzył lodówkę na 2 sekundy czułam jej zawartość w łazience, jak to możliwe ? ble, na szczęście przeszło mi i już nie odczuwam takiego dyskomfortu, kiedy zapachy są strasznie wyczuwalne i nie ukrywam, ale było to dla mnie udręką. Migreny również dały się we znaki, nie bardzo, ale głowa bolała, od ok. półtora tygodnia wrócił mi smak na kawę, na którą wcześniej nie mogłam patrzeć, a zapach powodował lekkie mdłości. Przez pierwsze tygodnie wyglądałam bardzo ładnie, moja cera była gładka, bez żadnych niedoskonałości, paznokcie mocne, no cóż zmieniło się to, od ok. tygodnia pojawiły się na mojej buzi wypryski, brzydkie krostki a wręcz mogę napisać, że podobne są do pryszczy, nigdy nie miałam, aż takich problemów z cerą, moje włosy są w opłakanym stanie, wypadają, a paznokcie zaczęły się łamać. Piersi nie znacznie się powiększyły, a wręcz mogę napisać, że są praktycznie tego samego rozmiaru, nie zmieniłam żadnego biustonosza. Niestety jednak bielizna którą nosiłam do tej pory zaczyna uciskać brzuszek, więc będę musiała za jakiś czas zainwestować w majteczki, pewnie od raz takie ciążowe typowe. Bluzki są ok, ale spodnie i inny rodzaj dolnego ubrania robi się przyciasny, najprawdopodobniej jeszcze trochę i zainwestuje w leginsy i tak będę chodziła do końca ciąży :)
Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty u lekarza, mogłam codziennie patrzeć na usg i codziennie słuchać bicia serca mojego maleństwa.
Tym bardziej, że prześladują mnie straszne sny..... aż nie chce się pisać, bo sny są czymś wstrętnym i drastycznym...

sierpnia 10, 2015

TRYMESTR I - TYDZIEŃ 12 (9)

TRYMESTR I - TYDZIEŃ 12 (9)
Nastał ostatni miesiąc I trymestru, jestem szczęśliwa jak nie wiem co i chyba każda kobieta jest szczęśliwa z każdego dnia, który przeżyła z dzieciątkiem w brzuszku, kiedy dobrze się czuje.
Zleciało szybciej niż poprzednie,
- byłam trochę wyczerpana, ale tutaj główną rolę odgrywała pogoda i odgrywa nadal,
- bóle głowy mam okropnie mocne i praktycznie codziennie,
- smaruję się nadal balsamami i nie przestanę do końca ciąży, niestety zauważyłam jasne paski rozstępów, więc oznacza to, że na pewno ich już się nie pozbędę a będą się sukcesywnie rozwijały na moim ciele... cóż,
- plamy ! yhym, ale w 99% jestem przekonana, że jest to wina nabiału a szczególnie sera, codziennie jem na śniadanie ciepłe kanapki z serem a po tym powstają plamki,
- ochota na kakao, mmmm rozumiecie w tą pogodę siadałam wieczorem i piłam gorące kakao,
- ogromne parcie na owoce, jem ich bardzo dużo, szczególnie nektarynki,
- brzuszek bardzo obrzmiały :) 
- pojawiły się bardzo nieładne wypryski na twarzy,
- hormony buzowały, coś okropnego, nerwy, płacz, już się uspokoiło, ale było kiepsko,
- mój wzrok się pogorszył, nie znacznie, ale lekko widzę różnicę szczególnie w spoglądaniu w dal,
- krwawienie z dziąseł, mam z zębami odwieczny problem, ale widzę codzienne krwawienie.
- delikatne pobolewanie w podbrzuszu, przypuszczam, że przyczyną jest szybszy wzrost maleństwa i rozszerzania się macicy, gdybym miała niepokojące bóle udałabym się do lekarza.


Czekam jeszcze dwa dni i wkraczamy w II trymestr :)
Panie Boże daj nam siły, aby zdrowie Nas nie opuściło :)
Jestem taka szczęśliwa, pomimo dolegliwości, oby maleństwo było zdrowe. :)

sierpnia 04, 2015

TRYMESTR I - TYDZIEŃ 11 (8)

TRYMESTR I - TYDZIEŃ 11 (8)
W tym tygodniu nie wydarzyło się nic nowego, moje samopoczucie jest bardzo dobre i nic nowego nie wydarzyło się w brzuszkowym świecie.
Otóż jedynie moje emocje biorą górę, miałam wizytę za 2 tyg. jednak wczoraj pojechałam do lekarza na badania prenatalne, lekarz stwierdził, że przyjechałam za wcześnie i miał rację, mogłam poczekać na spokojnie, jednak chyba każda kobieta coś tam w głowie ma niepokojącego.
Niestety moja tusza również nie pomagała w badaniach, a więc badanie prenatalne miałam dopochwowo. Maleństwo ma ponad 5 cm. wierciło się i szalało w domeczku, a ja nie mogłam się napatrzeć, to moje maleństwo, było widać już rączki i nóżki, główkę, najważniejsze kości do stwierdzenia czy dzieciątko może być narażone na choroby genetyczne typu zespół downa, edwardsa itp.o to najbardziej się martwiłam, po wczorajszym badaniu możliwość choroby to 1: 9804, jestem spokojniejsza, co nie zmienia faktu, że każdego dnia modle się o zdrowie dla dziecka. Być może to wina tego, że to pierwsza ciąża i tak myślę, ale trudno wolę dmuchać na zimne i spać spokojnie.
Badanie wyszło ok, napatrzyłam się na moje maleństwo ponad 30min. fikało i śmigało, wizyta 04.09 :) teraz już wytrzymam do wizyty.
Od tamtego tygodnia mam straszną ochotę na owoce, a nektarynki jem w sporych ilościach, dodatkowo mam ogromne parcie na robienie przetworów na zimę, strasznie mnie to relaksuje :) moje drugie serduszko bije prawidłowo, cudowne uczucia, we mnie jest moja mała istotka i już jej mówię, że kocham nad życie.
To co mnie spotkało to cud, szczęście, ach ja szczęśliwa.
Brakuje mi trochę czasu, aby wrzucić Wam fotki itp. czy ja się zmobilizuję wreszcie ? no muszę, dzisiaj po pracy robię ogóreczku, jutro buraczki, a na weekendowe 40 stopniowe upały planuję nadrobić na blogu :)

3majcie się chłodno w te upalne dni a ja zabieram się za nektarynkę i chyba czas na siu siu:)

Buziaki misiaki:)

sierpnia 01, 2015

PROFILAKTYCZNE BADANIA (7)

PROFILAKTYCZNE BADANIA (7)
Witajcie kochane kobiety, dzisiaj postanowiłam wrzucić Wam wszystkie informacje o moich badaniach, które przeszłam do tej pory.
Pierwszymi badaniami jeszcze przed ciążą było badanie mojej tarczycy ze względu na to, że przez 3 miesiące nie mogłam zajść w ciąże, lekarz doradził mi, abym najpierw zaczęła od tych badań,
wykonałam następujące badania:
- TSH,
- FT3,
- FT4,
- PROLAKTYNA,
na pierwszej wizycie i tak lekarz poinformował mnie, że muszę je zrobić, więc byłam bardzo zadowolona, że te mam już za sobą, oczywiście badanie pobieranie było z krwi, szybka piłka, badania wyszły bardzo dobrze, następne i bardzo ważne to:
- GRUPA KRWI,
to jest sprawa oczywista lekarz musi wiedzieć o naszej grupie krwi, a ze względu na to, że mam minusową to musiałam zrobić,
- BADANIE GOOMBSA, jest to technika immunologiczna, umożliwia wykrywanie niekompletnych jednowartościowych przeciwciał odpornościowych. Gdyby mój mąż miał grupę krwi +, to mielibyśmy konflikt sereologiczny, przy pierwszej ciąży podobno nie jest groźny, ale przy drugiej ma już ryzyko wystąpienia różnych chorób. Na szczęście oboje mamy -
Kolejne badania to oczywiście już podstawa, które każda kobieta powinna zrobić podczas ciąży:
- MORFOLOGIA KRWI,
- TOXOPLAZMA IgG, IgM,
- BADANIE OGÓLNE MOCZU,
- WIRUS ZAPALENIA WĄTROBY TYP C - HCV,
- WIRUS RÓŻYCZKI IgG, IgM, 
- WIRUS HIV

Oto moje badania, które przeszłam do dnia dzisiejszego, oczywiście bardzo ważna była również cytologia podczas pierwszej wizyty.
A teraz czekam na badania prenatalne.
Najgorsze jest jedynie, że badania sporo kosztują, ponieważ zdecydowałam się na lekarza i klinikę prywatną, no cóż trudno, dla maleństwa zrobi się wszystko.
Kochane dzisiaj możecie badać się i macie do tego możliwości, pamiętajcie, że kontrola nad swoim zdrowiem to bardzo ważna sprawa, ja jeszcze przed ciążą robiłam bardzo dużo badań, tylko po to, aby kontrolować swoje zdrowie. Jak wiemy dzisiejszy tryb życia, żywność, stres robią swoje, a ciąża i dziecko to  bardzo odpowiedzialny moment, aby zadbać nie tylko o siebie, ale i o dziecko.
Buziaki :)