TRYMESTR I - TYDZIEŃ 12 (9)

Nastał ostatni miesiąc I trymestru, jestem szczęśliwa jak nie wiem co i chyba każda kobieta jest szczęśliwa z każdego dnia, który przeżyła z dzieciątkiem w brzuszku, kiedy dobrze się czuje.
Zleciało szybciej niż poprzednie,
- byłam trochę wyczerpana, ale tutaj główną rolę odgrywała pogoda i odgrywa nadal,
- bóle głowy mam okropnie mocne i praktycznie codziennie,
- smaruję się nadal balsamami i nie przestanę do końca ciąży, niestety zauważyłam jasne paski rozstępów, więc oznacza to, że na pewno ich już się nie pozbędę a będą się sukcesywnie rozwijały na moim ciele... cóż,
- plamy ! yhym, ale w 99% jestem przekonana, że jest to wina nabiału a szczególnie sera, codziennie jem na śniadanie ciepłe kanapki z serem a po tym powstają plamki,
- ochota na kakao, mmmm rozumiecie w tą pogodę siadałam wieczorem i piłam gorące kakao,
- ogromne parcie na owoce, jem ich bardzo dużo, szczególnie nektarynki,
- brzuszek bardzo obrzmiały :) 
- pojawiły się bardzo nieładne wypryski na twarzy,
- hormony buzowały, coś okropnego, nerwy, płacz, już się uspokoiło, ale było kiepsko,
- mój wzrok się pogorszył, nie znacznie, ale lekko widzę różnicę szczególnie w spoglądaniu w dal,
- krwawienie z dziąseł, mam z zębami odwieczny problem, ale widzę codzienne krwawienie.
- delikatne pobolewanie w podbrzuszu, przypuszczam, że przyczyną jest szybszy wzrost maleństwa i rozszerzania się macicy, gdybym miała niepokojące bóle udałabym się do lekarza.


Czekam jeszcze dwa dni i wkraczamy w II trymestr :)
Panie Boże daj nam siły, aby zdrowie Nas nie opuściło :)
Jestem taka szczęśliwa, pomimo dolegliwości, oby maleństwo było zdrowe. :)

5 komentarzy:

  1. Ja w tym czasie, też miałam wielką ochotę na owoce. Unikałam tylko bananów, bo powodują zatwardzenia - niestety, bo bardzo je lubię. Lepsze takie zachcianki niż parcie na fast-foody ;-)
    Ciesz się II trymestrem, wtedy będziesz miała najwięcej energii. Im bliżej końca, tym będzie ciężej - odczuwam to na własnej skórze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja całą ciążę miałam ciągle ochotę na słodkie. A priorytetem był arbuz i nutella :D Niestety trądzik miałam i został mi do teraz.. :( A karmiąc piersią nie bardzo mogę go leczyć, więc muszę jeszcze trochę przeczekać. Przed ciążą miałam częste migreny, na które pomagał jedynie czasem ibuprom. W ciąży silną migrenę miałam tylko 3 razy na szczęście, jak już nie wytrzymywałam to z opresji wyrywał mnie Apap. Wcześniej w życiu by mi nie pomógł, ale w ciąży działał cuda. Głowa przechodziła niemalże natychmiast. Poza tym ciążę zniosłam na szczęście bradzo dobrze. Mdłości miałam na początku, ale dosyć krótko, potem nic mi nie dolegało. Tego życzę też Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też objadam sie nektarynkami!!! Uwielbiam ;) do tego kiwi i winogrono i jestem szcześliwa. ;)
    W pierwszysm trymestrze tez bolala mnie glowa i kupowalam- za zgoda lekarza- plastry chlodzace na czolo z apapu. Wypryski zwalczalam sudocremem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pierwszy trymestr był najbardziej kłopotliwy pod względem dolegliwości. Najgorsze to chyba bóle migrenowe, ból w dole brzucha i krwawienie z dziąseł. Potem wszystko stopniowo mijało, na szczęście :) Przez całą ciąże za to miałam ochotę na czekoladę tylko z orzechami, ogórki konserwowe i truskawki....no te to bym mogła jeść kilogramami, szkoda tylko, że ciężko je było dostać :)
    Życzę, aby kolejny Twój trymestr był łagodniejszy a maleństwo zdrowo się rozwijało!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugi trymestr będzie na pewno przyjemniejszy! Kobieta nabiera wtedy takiego jakiegoś poweru :) oby ból podbrzusza szybko odpuścił, bo potrafi strasznie dać w kość :/

    OdpowiedzUsuń