TRYMESTR II - TYDZIEŃ 14-15 (17)

Witajcie, przez ostatnie dwa tygodnie nic nowego się nie wydarzyło, zleciał bardzo szybko tak jak wszystkie poprzednie. Brzuszek rośnie, codziennie smaruję i głaszczę i już nie mogę się doczekać moje maleństwo, żebym dowiedziała się, czy będziesz córeczką czy synkiem.
Tyle chciałabym wyrazić uczuć, jestem taka szczęśliwa i ta świadomość, że niby tak daleko - a tak blisko mnie jesteś. Noszę Cię w sobie, jestem dla Ciebie wszystkim, a Ty dla mnie cudem.
Kochane moje maleństwo, każda sekunda ze świadomością, że jesteś moim dzieciątkiem jest dla mnie największym szczęściem jakie kiedykolwiek mnie spotkało.
Wyczekuję wizyty w pt. (04.09) jak już powtarzałam wcześniej, mam nadzieje, że maleństwo pokaże się tak jak trzeba.
Przy okazji chciałabym polecić Wam przepiękny film pt. ,,Czy naprawdę wierzysz?" Znalazłam go przez przypadek, lecz dla mnie osoby wierzącej, dał mi wiele do myślenia, refleksja była mi potrzeba i rachunek sumienia, bym mogła zrozumieć swoje błędy.
Pomimo, że moje dziecko jest jeszcze w środku jestem matką i chcę być najlepszym człowiekiem i wzorcem do naśladowania.
W ostatnich dniach miałam ochotę na owoce i puszkę coca coli, nie mogłam się powstrzymać :)
Siu siu nadal robię tak samo jak robiłam czyli pobudki w nocy są przynajmniej dwie, a przez ostatnie 1,5 tygodnia mam ogromne problemy ze spaniem. Damy radę :)
3majcie się wszystkie mamusie :)

Link do filmu ,,Czy naprawdę wierzysz?"

6 komentarzy:

  1. Te pobudki w nocy najgorsze! Ja pamiętam, jak pod koniec ciąży musiałam obowiązkowo wypić kilka łyków coli dziennie. Nie żebym od razu całą butelkę wychyliła ;) ale dwa trzy łyki musiały być. Na początku pomaga ona również na mdłości, mimo jej niezdrowej opinii :) Trzymaj się ciepło i powodzenia za dwa dni! Obyś już wiedziała kogo nosisz w brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cola była dla mnie jak zbawienie, od razu poczułam się jakbym dostała konkretnego powera, ograniczam się i słodzonych napoi w ogóle nie piję od początku ciąży, ale teraz zechciało mi się coli no i musiałam :P Mam nadzieje, że już będę wiedziała, bo nie ukrywam, że ciekawość jest przeogromna.

      Usuń
  2. Również z niecierpliwością oczekiwałam wizyt i badań USG, żeby tylko choć chwilkę móc podglądnąć córeczkę :) A Twoja wizyta już jutro... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, mam tyle obaw, tak bardzo się boję, wiem, że musi być dobrze, ale strach jest większy.

      Usuń
  3. ja pracowałam do 36 tygodnia ciąży w związku z czym kompletnie nie miałam problemów ze spaniem
    jedynie siusiu nocne mnie denerwowało
    zawsze miałam słaby pęcherz :(
    powodzenia Kochana
    ja już bliżej niż dalej a Ty przeżywasz moje początki

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak.. pamiętam te podbudki w nocy na siusiu. Pod koniec ciąży to już ma się wrażenie, że więcej się sika niż śpi. Za to po porodzie... SZOK. Można wytrzymać calutką noc :)

    OdpowiedzUsuń