PODSUMOWANIE I TRYMESTRU CIĄŻY (10)

Oficjalnie zakończył się trymestr I, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, poronienie jest już całkiem znikome. Jak przetrwała trymestr I, co się ze mną działo... no cóż przyznać muszę, że nie miałam tak drastycznych objawów jak kobietki mają, jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Ale najbardziej dopadło mnie zmęczenie, rozleniwienie, byłam taka bez siły, czasami śmiałam się z siebie, że toczę walkę ze swoim organizmem, nie chciałam zasypiać, ale jak tylko wchodziłam do domu po pracy kierowałam się do łóżka. Na samym początku bardzo bolał mnie brzuch, przyczyna powiększania się macicy, no i niestety wszystko mi śmierdziało, czułam wszystko i wszędzie ze zdwojoną siłą, kiedy mój mąż otworzył lodówkę na 2 sekundy czułam jej zawartość w łazience, jak to możliwe ? ble, na szczęście przeszło mi i już nie odczuwam takiego dyskomfortu, kiedy zapachy są strasznie wyczuwalne i nie ukrywam, ale było to dla mnie udręką. Migreny również dały się we znaki, nie bardzo, ale głowa bolała, od ok. półtora tygodnia wrócił mi smak na kawę, na którą wcześniej nie mogłam patrzeć, a zapach powodował lekkie mdłości. Przez pierwsze tygodnie wyglądałam bardzo ładnie, moja cera była gładka, bez żadnych niedoskonałości, paznokcie mocne, no cóż zmieniło się to, od ok. tygodnia pojawiły się na mojej buzi wypryski, brzydkie krostki a wręcz mogę napisać, że podobne są do pryszczy, nigdy nie miałam, aż takich problemów z cerą, moje włosy są w opłakanym stanie, wypadają, a paznokcie zaczęły się łamać. Piersi nie znacznie się powiększyły, a wręcz mogę napisać, że są praktycznie tego samego rozmiaru, nie zmieniłam żadnego biustonosza. Niestety jednak bielizna którą nosiłam do tej pory zaczyna uciskać brzuszek, więc będę musiała za jakiś czas zainwestować w majteczki, pewnie od raz takie ciążowe typowe. Bluzki są ok, ale spodnie i inny rodzaj dolnego ubrania robi się przyciasny, najprawdopodobniej jeszcze trochę i zainwestuje w leginsy i tak będę chodziła do końca ciąży :)
Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty u lekarza, mogłam codziennie patrzeć na usg i codziennie słuchać bicia serca mojego maleństwa.
Tym bardziej, że prześladują mnie straszne sny..... aż nie chce się pisać, bo sny są czymś wstrętnym i drastycznym...

6 komentarzy:

  1. Więc teraz ll trymest który jest najprzyjemniejszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zaczął się nie koniecznie przyjemnie, czuje się gorzej niż w pierwszych 3 miesiącach.

      Usuń
  2. Ponobno 2 trymestr to miesiac miodowy ciazy, potwierdzam ;).
    Na slabe paznokcie i wlosy moze witaminki zacznij brac??? Masz jakis suplement???? Ja biore prenatal duo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od samego początku ciąży biorę witaminy prenatal. Paznokcie jeszcze jakoś bym przecierpiała, ale włosy mam w opłakanym stanie, gdzie muszę zaznaczyć, że w ogóle ich nie suszę i nie prostuję.

      Usuń
  3. Ja pierwszy trymestr znosiłam koszmarnie. Wymioty tak ze dwa razy dziennie, spałam co najmniej po 12 godzin, prawie każdy mocniejszy zapach (niezależnie czy ładny czy nie) wywoływał potworne mdłości, bóle żołądka i masa nietolerancji pokarmowych. Ale od połowy ciąży, do samego końca czułam się już jak bogini. Masa energii, masa optymizmu i niesamowity power!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę przyznać, że w pierwszych 3 m-ch czułam się dużo lepiej niż teraz, wkraczając w 4 miesiąc czuje się dużo gorzej. Mam nadzieje, że sytuacja się unormuje.

      Usuń