TRYMESTR II - TYDZIEŃ 18-19 (23)

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 18-19 (23)

Czas tak szybko leci, że za moment będzie koniec ciąży, a syn tulony w moich rękach. Kolejne tygodnie za nami i nie ukrywam faktu, że moje samopoczucie delikatnie się pogarsza, mój krzyż to tragedia, sobotnie porządki po paru godzinach kończą się istnym bólem, a wieczorem chodzę jakby mnie ktoś pobił, ledwo siadam, wstaję i ogólnie chodzę. Od paru dni również zaczął boleć mnie kręgosłup, jak wiecie nadal pracuję, a że mam pracę siedzącą i 8h w jednym miejscu odbija się to bardzo. Staram się co jakiś czas wstawać i się ruszać, ale paro minutowe przerwy nic nie dają, kiedy 8h siedzę w jednej pozycji, plus do tego oczywiście praca przy komputerze, zaczynam myśleć o zwolnieniu lekarskim, bo boję się, że moja postawa odbije się na zdrowiu mojego synka. Zgaga oczywiście pojawia się regularnie co parę dni, jest tak intensywna, że podchodzi mi wszystko do góry, blech.  Brzuszek już fajnie się zaokrąglił. Bielizną, którą zazwyczaj nosiłam na brzuchu, nie ma opcji żebym nadal tak robiła, wszystko wylądowało pod brzuch, a moja garderoba powiększyła się już o 2 pary spodnie ciążowych, no i te buty ! moje ulubione buty, który nosiłam bardzo często na koturnie odstawiłam na bok, mogę nosić tylko płaskie buciki, stopy lekko popuchły i wszystkie buty są bardzo niewygodne. Mam bardzo nadwrażliwe dziąsła, obserwuje je cały czas, no i również regularnie krwawią.
I chyba gdybym miała podsumować te tygodnie, to najbardziej odczuwam mój krzyż, reszta do przejścia. Zresztą wszystko idzie przetrwać, bo czekam z niecierpliwością na mojego najcudowniejszego synka. Trochę ostatnio brakuje mi czasu na rozszerzenie bloga, chciałam wrzucić Wam bonbonbaby, który zakupiłam, wczoraj pojechaliśmy po szafę dla małego, więc będę mogła już powoli robić porządki i przygotowywać wszystko :) Postaram się wszystko nadrobić.
Pozdrawiam Was i ściskam bardzo gorąco :)
KOLEJKOWA REWOLUCJA (22)

KOLEJKOWA REWOLUCJA (22)

Przypadkowo u pewnej blogerki przeczytałam o akcji prowadzonej dla kobiet w ciąży, jestem pod wielkim wrażeniem zainicjowania takiej formy rozgłosu, że kobieta nie powinna stać w kolejce nosząc pod sercem swoje maleństwo. Ja sama powtażam, że ciąża to nie choroba - już za chwilę zacznie się 19tydz. i całkowicie zmieniam zdanie o ciąży, może to i nie choroba, ale to moment w życiu kobiety, w jej organizmie, że funkcjonuje za dwie osoby, stanie w długiej kolejce jeszcze w upały ponad 30°C to żadna przyjemność, ja sama bardzo negatywnie odczułam taką temperaturę, która źle odbiła się na moim zdrowiu i skończyło się zwolnieniem lekarskim. Kiedyś normalnym było przepuszczanie kobiet w kolejkach: w urzędach, na poczcie, w sklepach i innych instytucjach, kobieta była szanowana, dzisiaj ? Tak mało empatii w ludziach.
Jeszcze na początku mojej ciąży uważałam, że głupio będzie kiedy poproszę o przepuszczenie mnie w kolejce, albo po prostu o ustąpienie miejsca, teraz zmieniłam swoje podejście, jeżeli czuję, że potrzebuję szybszego wyjścia z tłumu, to po prostu zrozumiałam, że robię to dla swojego dziecka i już się nie zastanawiam. Jeżeli ktoś nie ustąpi mi miejsca w kolejce, to świadczy tylko i wyłącznie o tym człowieku.Akcja porusza wreszcie normalność, która powinna być na porządku dziennym. Jeżeli jesteście zainteresowane akcją, możecie ją wesprzeć. Na stronie www.kolejkowarewolucja.pl możecie pobrać plakat i wybrać odpowiedni punkt do którego się udacie i poprosicie o rozwieszenie. Uważam, że kolejkowa rewolucja jest kreatywnym podejściem do kobiet w ciąży :) warta uwagi.
TRYMESTR II - TYDZIEŃ 16 - 18 (21)

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 16 - 18 (21)

Trochę z tymi podsumowaniami się zaniedbałam i bardzo mi z tym źle, miałam pisać co tydzień, teraz okazuje się, że te moje tygodnie idą w zapomnienie.
Ale postanawiam poprawę i już Wam opowiadam co działo się ze mną przez te kolejne tygodnie.
Faktem najważniejszym, który się wydarzył to oczywiście poznanie płci mojego dziecka, czyli synuś, mój cudowny, wspaniały mężczyzna. 04.09 słyszałam bicie serduszka, chłopak rozwija się prawidłowo co mnie bardzo cieszy. A ja ? No cóż baby się nie zrozumie podczas ciąży, moje hormony są naładowane niezłymi nabojami, sama nie daję rady ze sobą, natłok myśli, złość, płacz, masakra... a co mnie czeka po porodzie ?
Brzuszek rośnie i bardzo mnie to cieszy, głaszczę go codziennie :) i smaruję preparatami przeciw rozstępom, owszem mam je ale białe i nie przez ciąże, a przez moje tycie przed ciążą. Niestety kiedy przychodzi sobota i sprzątam pół dnia, mój krzyż woła o pomstę do nieba, nie dam rady chodzić, kiedy pół dnia posprzątam w domu. Kręgosłup również wcale mnie nie rozbawia, dobija mnie konkretnie, od 2 tyg. ciężko mi się schylać, czuję mega ogromny dyskomfort. Jeżeli chodzi o twarz, włosy, paznokcie i skórę, jest ok, nie mam żadnych żylaków i innego tego typu paskudztw, co nie oznacza, że idealnie będzie do końca. Niestety piersi zaczynają się robić niezłym barem mlecznym. Sutki bolą niemiłosiernie, niestety nie mogę się dotknąć, dookoła również porobiły się bardzo brzydkie zgrubienia, to akurat mi nie przeszkadza, ale mam nadzieje, że minie. Całe piersi są spuchnięte i niezbyt to cudowne. Macica również daje we znaki, zwykły spacer owszem i może działa na mnie relaksująco, ale mam wrażenie jakby to wszystko miało się oderwać i spaść. Pociesza mnie fakt, że coraz intensywniej czuję synka, nie widać jeszcze na brzuchu ruchów, ale w środku czuję i uwierzcie mi kobiety wyczekuję w ciągu dnia co mnie tam zakuje :)
Ostatnie dni były dla mnie stresujące, przeżyłam wiele nerwów z czego nie jestem zadowolona, bo mój paniczny płacz nie wpływa dobrze na syna, niestety, nie mam na to jakoby wpływu, tutaj mam nadzieje, że sytuacja małżeńska się unormuje, a ja nie będę fundowała mojemu szczęściu tyle stresu, w najbardziej kryzysowej sytuacji dla mnie wychodzę do innego pokoju i wyciszam się, robię wszystko, aby stres mnie opuścił. Macie jakieś dobre rady ?
Dentystę również zaliczyłam :) okazało się, że jest wszystko dobrze i mogę spać spokojnie.
Synu !! matka ma problem, żeby wybrać Ci imię.
Ale chcę już wybrać imię, jakoś tak czuję potrzebę, dla synka mojego :)

Pomimo smutki i złości, które ostatnio przeżyłam, pozdrawiam Was gorąco, dzisiaj jest lepiej i oby każdy dzień był lepszy, dla mojego słoneczka.
Matka Cię kocha mój mały - wielki człowieku, pod sercem Cię noszę, chcę żebyś czuł tylko radosne bycie serca :) Kocham

Pozdrawiam :*:*:)
Dziękuje za wszystkie komentarze :*:) i że mnie odwiedzacie.
BIO - OIL (20)

BIO - OIL (20)

W poszukiwaniu odpowiedniego produktu na mój powiększający się brzuch i zabezpieczeniu przed powstającymi rozstępami postanowiłam napisać do firmy Bio-Oil o możliwość przetestowania ich produktu o którym słyszałam same pozytywne opinie. Weszłam na stronę www.bio-oil.com i skorzystałam z formularza kontaktowego w którym opisałam swoją sytuację z prośbą o test olejku.
Odpowiedź otrzymałam bardzo szybko z informacją, abym przesłała swoje dane adresowe. A więc kochani 08.09 wysłałam adres, 10.09 otrzymałam paczkę.
 A w środku znajdowało się 60ml olejku, poradnik specjalistyczny pielęgnacji skóry, oraz teczka w której była ulotka 9 miesięcy w dobrej formie, czyli jak ćwiczyć z próbką olejku, karta przebiegu ciąży, oraz taka jakby okładka na zdjęcie usg.

Napisałam w ciemno, ponieważ nie spodziewałam się, że tak rekomendowana firma wyśle swój produkt. Jednak nie zawiodłam się, potraktowali mnie bardzo poważnie i szybko z czego ja jestem bardzo zadowolona i mogę przetestować olejek.

Uwielbiam konsystencję olejku, ma świetny delikatny, ziołowy zapach, smaruję się codziennie wieczorem po kąpieli i czekam, aż się wchłonie, szybkość wchłaniania jest mi ciężka do określenia, ponieważ nie zwracam na to uwagi, bo chodzę po domu po prostu z podniesioną bluzką :)
Aktualnie jestem zadowolona, ciało jest potem bardzo przyjemnie w dotyku, a jak z rozstępami zobaczymy. Jutro zaczynam 18 tydzień i póki co brak rozstępów różowych - niestety białe są - ale mało widoczne, miałam je już od dawna.

Aktualnie zużyłam 1/3 buteleczki. Jestem zadowolona :)
ZIAJA MAMMA MIA (19)

ZIAJA MAMMA MIA (19)

Kochane oczywiście matka polka nie przestaję się smarować, moje ciało to bomba tykają, która czeka kiedy pozwolę wybuchnąć, ale ja jestem cwana i nie pozwolę na to, chyba, że samoistnie wybuchnie, na to nic nie poradzę. Ale przetestowałam kolejny produkt do mamusiowego ciała i rzec mogę z czystym sumieniem, że firma Ziaja nie zawiodła mnie kolejny raz. 
Stosowałam wiele produktów z tej firmy i co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że warto wydać swoje pieniądze na ich produkty. Ale dzisiaj tylko i wyłącznie konkretnie o Mamma Mia.
Produkt jest rekomendowany do stosowania od 4 miesiąca ciąży ja go zakupiłam ok 4 tygodni temu i już mam na dnie. 


Jakie ma działanie:
- skutecznie zapobiega powstawaniu rozstępów,
- intensywnie rozjaśnia oraz wyraźnie zmniejsza rozstępy,
- stymuluje syntezę kolagenu i elastyny oraz wzmacnia ich włókna,
- zwiększa spoistość tkanki łącznej, uelastycznia i poprawia strukturę skóry.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Aloe Vera Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate, Urea, Sodium Lactate, Hydrolyzed Silk Protein, Buxus Chinensis (Jojoba Oil), C18-36 Acid Triglyceride, Glycerin, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, Oenothera Paradoxa Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Isostearyl Isostearate, Phenoxyethanol, Magnesium Stearate, Potassium Chloride, Parfum, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Propylenglycol Soyate, Zinc Gluconate, Citric Acid, Ethylhexylglycerin.



Plusy kremu przeciw rozstępom Ziaja Mamma Mia:


+ cena bardzo przystępna za 270ml - ok. 20zł,
+ ma bardzo delikatny i przyjemny zapach,
+ szybko się wchłania,
+ nie pozostawia warstwy klejącej na skórze,
+ idealnie nawilża,
+ łagodzi swędzącą skórę,
+ bardzo wydajny, 
+ fajna konsystencja, nie lejąca się,
+ łatwo dostępny,
+ cena bardzo konkurencyjna. 

Kochane kobietki tym, które stosują balsam zalecam rozcięcie butelki już przy przypuszczalnej końcówce, ponieważ, kiedy ja go rozcięłam starczyło mi jeszcze na ok 5 dni.



CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA ?? (18)

CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA ?? (18)

W pt. (04.09) tak jak pisałam wcześniej, wybił termin kolejnej wizyty, wróciłam z pracy po 16, zjadłam, wzięłam prysznic i wyruszyliśmy z mężem do lekarza, mamy do przejechania ok 70km. więc im wcześniej tym lepiej, bo nie lubię się spóźniać, dojechaliśmy na spokojnie o 17:40, byliśmy pod kliniką, mąż na mnie czekał, mam jeszcze delikatny opór przed wejściem wspólnie do gabinety, nie wiem czym to jest spowodowane, ale dodatkowy stres mi nie potrzebny. Musiałam poczekać bo była lekkie opóźnienie, weszłam o 18:20, doktor mnie zważył i do przodu mam od początku ciąży ok. 3kg. Nie działo się u mnie nic złego, więc wywiad przebiegł bardzo pomyślnie i szybko, doktor zaprosił mnie na badanie usg, po czym zadał mi pytanie czy chcę wiedzieć jak będzie płeć, pokazał główkę, brzuszek, no i ewidentne dwa jajeczka, łzy mi popłynęły, to taki ściskający za serce moment, kiedy dowiadujesz się, że pod sercem masz synka. Wzruszający moment. Synek rozwija się prawidłowo, lekarz był zachwycony, że na etapie prawie 17tyg. jest wszystko jak książka pisze, więc i mi kamień z serca spadł.
Zostało mi zmierzone ciśnienie no i tutaj niestety miałam na granicy normy, ja wiedziałam, że moje ciśnienie jest wysokie bo baardzo bolała mnie głowa, być może wszystko się skumulowało i ciśnienie było wysokie, kazał mi codziennie mierzyć do nast. wizyty. Więc w tyg. będę musiała kupić ciśnieniomierz, na pewno się nam przyda na przyszłość, aby mieć kontrolę nad ciśnieniem.
Na następną wizytę będę musiała zrobić morfologię krwi oraz badanie ogólne moczu.
Ogólnie jem wszystko, ograniczam do granic możliwości smażone, fast foody, napoje gazowane, chipsy, inne przekąski słone, słodycze - tutaj problem, bo od początku ciąży mam na nie straszną ochotę no i dlatego muszę podwójnie uważać, lecz jak się chce to wiecie jak to jest muszę i już.
Na tym etapie jest wszystko dobrze, ja czuję się ok, chociaż odczuwam już wielkość brzuszka, który coraz bardziej przeszkadza, synek rozwija się prawidłowo, serduszko również bije prawidłowo wiec wszystko jest w jak najlepszym porządku. Teraz kolejna wizyt za ok. 4 tygodnie, nie muszę umawiać się częściej jeżeli wszystko jest dobrze.
Cieszę się bardzo. Synuś mierzy już prawie 12cm. więc chłopak z niego cudny :) Kolejna wizyta wypadnie już w 21 tygodniu, wtedy zechcę mieć badanie 3D, jeżeli będzie możliwe :)
Wszystkie mamusie pozdrawiam serdecznie.
Wiara czyni cuda :)