TRYMESTR II - TYDZIEŃ 22-23 (28)

Kolejne tygodnie objawiają się w coraz częstszych wizytach w toalecie, jest to bardzo uciążliwe, ale jakoś daję radę, kręgosłup i krzyż daje o sobie znać już regularnie i naprawdę nie mam ochoty z nim walczyć, siedzenie w pracy jest męczące, ale żeby załagodzić dolegliwości, wstaję co jakiś czas, aby się rozprostować. Niestety rozstępy są już widoczne, pociesza mnie fakt, że jest ich mała ilość, jednak wiem, że ślady pozostaną, codziennie smaruję i nawilżam skórę, dbam o nią prawidłowo, ale wiedziałam już od początku, że będę miała z tym problem, nie jest tragicznie, lecz rewelacji również nie ma. Brzuch utrudnia mi schylanie się, przewracanie z boku na bok podczas pory nocnej / snu, najgorsza dolegliwość to ,,ciągnięcie pod brzuchem", które odczuwam bardzo często, po pracy, po sprzątaniu, po dłuższym staniu, czy po prostu po gotowaniu obiadu - wszystko co związane jest z dłuższym staniem - powoduje ciągnięcie w podbrzuszu. Dopadły mnie obrzęk stóp, jest mało widoczny, stopy są ładne, jednak buty jesienne, które wyciągnęłam z tamtego roku - są ścisłe i niestety nie nadają się do noszenia. Sutki są coraz większe i twardsze, zmieniły się bardzo. Zaczyna się pojawiać linia czarna tzw. linea negra, czyli linia biegnąca od dolnej części mostka przez pępek do spojenia łonowego. Pępek jest bardzo miękki, widać jak wychodzi nawet przy oddychaniu. W tych tygodniach znowu odczułam wahania nastroju, płaczliwość i nerwowość, wkurzają mnie bardzo błahe sprawy, które nie mają większego znaczenia, mam tego świadomość, lecz zazwyczaj kończy się to płaczem, ewentualnie złością. Dzisiejszy ranek był najszczęśliwszym na świecie- po śniadaniu, kiedy siedziałam na kanapie, ujrzałam jak mój brzuch przepięknie się rusza, uczucie nie do opisania, łzy w oczach, coś pięknego, wyczekiwałam tego momentu. A więc w 24 tygodniu syn mój dał w 100% o sobie znać.






9 komentarzy:

  1. Ale masz śliczny, duży brzuszek!
    Co do obrzęków, to masakra, jak potrafią utrudnić życie. Ciąża jest fajna do połowy, później jest coraz trudniej się ruszać, oddychać, funkcjonować. Ja miałam takie obrzęki stóp, rąk i twarzy, że nie mogłam się ruszać z bólu, brrr! Ale dzień po porodzie nie było prawie po nich śladu!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, ja dopiero w 30 tygodniu zaczęłam ludziom mówić, że jestem w ciąży a u Ciebie już tak ładnie to widać! Niesamowite, jak każda z nas się różni. I o kant tyłka (za przeproszeniem) potłuc wszystkie normy i standardy. Tylko się można stresować jak się patrzy co, w którym terminie powinno być normalne a co nie. Tak samo z dziećmi. Patrzeć na tabelki i wzory to można oszaleć. Jak wszystko jest zdrowo i prawidłowo, to niczym innym nie powinniśmy się przejmować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem już w sumie jedną nogą na porodówce a takiego brzuszka nie mam. A mój Maluszek według tabel cały czas też jest za mały, ale lekarz twierdzi, że nie ma się co tym sugerować. Widać na tych przykładach, że każda z nas jest inna.
    Ja dziękuję Matce Naturze, że mnie tak oszczędziła - żadnych wymiotów, obrzęków, bólów kręgosłupa. Ale za to daję popalić (również sobie) wahaniami nastroju ;-) Obawiam się też, że za taką "lajtową" ciążę zapłacę podczas porodu ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety też mam problem z rozstępami i żadne kremy nie pomagają... A brzuszek faktycznie śliczny, duży i okrąglutki. Ja na tym etapie ciąży miałam dużo mniejszy, czasami wręcz zastanawiałam się czy nie jest za mały, ale jak już zostało wyżej napisane każda z nas jest inna. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ogromny problem z rozstępami.. Porobiły mi się nawet na plecach i po WEWNĘTRZEJ stronie ud :( Ale czego się nie robi i nie zniesie dla tego małego Skarbu w brzuszku?! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Panna O ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo... Dzidzia już dwa miesiące z nami, a ja mam takie rozstępy, że chce mi się płakać, gdy na nie patrzę... :(

      Usuń
  6. ja puchłam koszmarnie pod koniec 8 i w 9 miesiącu. bylo gorąco, nie moglam sobie z tym poradzić, ale wszystko zeszlo po porodzie, także byle do konca! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak patrzeę na te zdjęcia to tęsknie za byciem w ciąży, cudowny czas :)

    OdpowiedzUsuń