października 13, 2015

TRYMESTR II - TYDZIEŃ 20-21 (25)

- Zaczęłam czuć synka już znacznie mocniej niż w poprzednich, jak pisałam wcześniej przez moją tkankę tłuszczową wyczuwalność dziecka była późniejsza i mniej intensywna, ale teraz jest o wiele przyjemniej, parę dni temu doświadczyłam nawet machania się brzucha jak galareta, leżąc wieczorem w łóżku po prostu byłam w szoku, coś wspaniałego,
pępek zaczyna się chować, zrobił się malutki, wygląda to niesamowicie śmiesznie, jeżeli ktokolwiek obserwuje mnie na instagramie możecie zobaczyć jaki zrobił się malutki :),
ciąża jest już znacznie widoczna, brzuch ładnie się zaokrąglił i z każdym dniem wypycha się ładnie do świata, co za tym idzie ? no oczywiście mamusi szafa uszczupliła się o kolejne bluzki w które się po prostu nie mieszczę,
zwiększyła się ilość wydzieliny z dróg rodnych, co jak wiadomo nie jest przyjemne, niektóre kobiety doświadczały tego regularnie przed wystąpieniem miesiączki, jest ona bezbarwna i bezzapachowa czyli nie mam się czym martwić,  jest to normalne w tych tygodniach ciąży,
bardzo nasiliły się bóle pleców oraz krzyża, niestety jest to na tyle intensywne, że po sobotnim sprzątaniu ledwo chodzę i na prawdę się nie nadwyrężam, taka kolej rzeczy, dzidzia daje popalić matce, a matka musi ogarnąć sprawę,
ucisk na pęcherz jest przecudowny, wizyty w toalecie są regularne i częste, na prawdę chyba polubię to, bo już brakuje mi słów, wstaję w nocy 2-3 razy, w ciągu dnia odwiedzam toaletę od 5-10 razy,
zgaga nadal dokucza, po konsultacji z moim ginekologiem mogę brać tabletki do ssania, co trzeba zaznaczyć im mniej tym lepiej, więc zgagę wolę zminimalizować szklanką mleko, ledwo piję, ale wiem, że jest to mnie szkodliwe dla małego,
na brzuchu nie pojawiły się nowe rozstępy, są poprzednie, które codziennie smaruję różnymi kremami, oliwkami itp., są blade i mało widoczne, bardzo cieszy mnie to, że nie pojawiły się nowe pęknięcia,
wyglądam bardzo kwitnąco, skóra twarzy jest gładka bez żadnych niedoskonałości, na prawdę patrzenie w lustro sprawia mi przyjemność,
- wciąż mam problem z zatkanym nosem, przyzwyczaiłam się do tego, ponieważ od zawsze nie funkcjonowałam normalnie przez nos, miałam wiecznie zatkany, jednak śpię na prawym boku i automatycznie oddycha mi się dużo lepiej,
- czuję ciągnięcie pod brzuchem, to również się nasiliło, po dłuższym spacerze, czuję wielki dyskomfort i muszę odpocząć,
przekładanie się z boku na bok w nocy jest katastrofą, staram się nie napinać mięśni brzucha, ale wiadomo, że tak się nie da, aby normalnie się nie przekręcić, czuję cały środek brzucha, nie jest to bolesne, ale czuję dyskomfort, dzięki rogalowi, który kupiłam dla kobiet w ciąży czuję się o wiele stabilniejsza, nie budzę się w nocy na brzuchu i czuję się wypoczęta pomimo częstego wstawania w nocy,
- do dnia dzisiejszego nie pojawiły się żadne żylaki, spuchnięte łydki, kostki itp. czuję się w normie, chociaż nadal pracuję i tutaj zaczynają się schody, ponieważ pracuje 8h w pozycji siedzącej, jest to bardzo nie przyjemne, zastanawiam się nad zwolnieniem lekarskim, ponieważ mój kręgosłup jest bardzo obciążony a ja po pracy jestem bardzo zmęczona fizycznie, ktoś powie no ale jak to przecież siedzisz - tak, ale nie siedzę sama.
Wszystkie dolegliwości są do przejścia, coś dokucza, coś wkurza, ale żyjemy szczęśliwi z dnia na dzień. A teraz czekamy na kolejną wizytę u lekarza, jest już 23.10, więc zleci szybciutko :) no i 24.10 idziemy na wesele, ojj mój krzyż to odczuje, na pewno dam Wam znać jak się czuje po i może zrobię zdjęcia ciężarnej, weselnej mamuśki :)
Pozdrawiam Was kochane kobietki bardzo gorąco w te cudowne chłodne, jesienne dni.

17 komentarzy:

  1. Ja jestem za zwolnieniu od 25 tc. i powiem Ci, że na początku miałam wątpliwości jak to odbiorą w pracy i w ogóle - mnóstwo wyrzutów sumienia się pojawiało. Ale teraz nie żałuję. Nie ma ludzi niezastąpionych. A w ciąży kobiecie należy się przede wszystkim spokój i odpoczynek. Jeśli więc pojawiły się u Ciebie myśli o zwolnieniu, to nie wahaj się (szczególnie jeśli masz stabilną sytuację zawodową).
    Mój brzusio jest już spory i żyje swoim życiem - nie wyobrażam sobie, że po porodzie nikt mi się tam nie będzie wiercił ;) Zobaczysz sama, że nawet te bolesne kopniaki będą sprawiały ogromną radość.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wizytę u lekarza 13 listopada i tego dnia poproszę o zwolnienie - będzie to 26 tydz. uważam, że należy mi się już odpoczynek, bo nie ukrywam, że tego potrzebuję. Mój synuś zacząć się już fajnie wiercić, jest to coś wspaniałego i tak... ciężko będzie po ciąży żyć bez brzusia :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  2. Na zgagę najlepszy jest sok z cytryny.
    A jeśli chodzi o spanie, to ja całą ciążę spałam na brzuchu aż do rozwiązania (za pomocą wałka dla ciężarnych właśnie). Dopytywałam się lekarzy czy mogę i zawsze mi powtarzano, że jak mi wygodnie to żadnych przeciwwskazań nie ma i dziecku tym krzywdy na pewno nie zrobię. Nie zasnę w innej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni mówią, że na brzuchu nie można, drudzy, że spać tylko na lewym boku, a ja i tak budzę się w środku nocy na plecach i czuję się wtedy rewelacyjnie. Korzystam z rogala dla kobiet w ciąży i jest to coś wspaniałego :) wysypiam się chociaż trochę.

      Usuń
  3. Ja porządniej synka zaczęłam w 19 tygodniu ciąży - zawsze miałam płaski brzuch i teraz w 6 miesiącu jest malutki, ale dość późne ruchy poczułam ze względu na to, że mam łożysko na przedniej ścianie. Mój pępek na razie jest jeszcze w normalnym stanie - mam nadzieję, że nie wyjdzie na zewnątrz. :P Ja śpię na lewym boku, bo podobno tak najlepiej, gdyż nie uciska się wtedy żyły głównej dolnej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam do siebie największe wyrzuty sumienia, że mam nadwagę i przez to musiałam czekać na ruchy mojego synka, jednak mam nadzieje, że będę miała dużo siły, aby po ciąży zrzucić zbędne kg i przy następnej ciąży cieszyć się nią w 100% :)

      Usuń
  4. Ja tez bylam na weselu w ciazy. To byl 5 miesiac, pamietam ze nastepnego dnia bylam strasznie "polamana", ale i tak bawilam sie fantastycznie :)
    Toboe tez zycze udanej zabawy i trzymam kciuki za wizyte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo. Mam nadzieje, że chociaż trochę pobawię się:) jednak krzyż mega mi dokucza i zwykłe zmycie naczyń w kuchni i ugotowanie obiadu kończy się bólem.

      Usuń
  5. My byliśmy na weselu w 8. miesiącu - oj, wytańczyliśmy się i to bardzo. Wszyscy patrzyli na nas z niedowierzaniem, jak ja - taka okrągła i na szpilkach daję radę! :) Fajnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz dla Ciebie i maluszka komfort najważniejszy, rozważ na poważnie to zwolnienie, a nawet nie zastanawiaj się! pozdrawiamy
    ps. udanej imprezy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 13 listopada mam kolejną wizytę i w 26 tyg. poproszę o zwolnienie, myślę, że będzie to dla mnie wystarczający czas na odpoczynek :)

      Usuń
  7. Masz rację... wszystko jest do przejścia... przynajmniej masz dla kogo to przejść, myślę, że warto ;)
    Bawcie się dobrze na weselu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O śpisz już z rogalem? Wygodnie? Ja się właśnie przymierzam do zakupu, chociaż na razie brzuch mi w spaniu nie przeszkadza, zgaga jest zdecydowanie gorszym przeciwnikiem :/ Moje małe łaskocze mnie przed snem przez godzinę, kopie, wierci się, no ciężko to wytrzymać. Zaczęłam to czuć jakieś 3 tygodnie temu, najpierw to były delikatne bąbelki, a teraz już szaleje na calego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak śpię z rogalem już sporo czasu i jest rewelacyjny, już nie budzę się na brzuchu w środku nocy co jest dla mnie najważniejsze :) Zgaga mi również bardzo dokucza, ale lekarz pozwolił mi brać manti i już w najgorszych momentach biorę.
      Mój synuś też już fajnie się wierci :)

      Usuń
  9. Widzę, że nieźle Cię doświadcza, a to przecież dopiero połowa! Pamiętam, że w pierwszej ciąży takie rzeczy jak przekładanie się z boku na bok zaczęły mi przeszkadzać dopiero pod koniec. Odpoczywaj dużo i trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń