WYDAJESZ ? RÓB TO Z GŁOWĄ ! (33)

Czy kolejny raz postanowiłaś, że zrobisz porządek w szafce, którą otwierałaś ostatni raz dwa lata temu ? a po dwóch miesiącach nadal tego nie zrobiłaś ?
Do jakiegoś czasu również miałam to samo, stawiałam sobie cele chociażby najmniejsze i nie potrafiłam ich sukcesywnie w jakimkolwiek czasie zrealizować, odkładałam je i zapominałam.
W momencie, kiedy wprowadziliśmy się z mężem do własnego domu jeszcze trochę zajęło mi to, aby poukładać sobie to w jaki sposób kobieta perfekcyjna powinna funkcjonować. Zaczęło mi się robić szkoda swoich ciężko zarobionych pieniędzy na często bezsensowne wydawanie. Dwudziesta torebka, trzydziesta bluzka, czwarty fluid, piąty żel pod prysznic i trzeci balsam do ciała. W szafce gdzieś jeszcze czekały na mnie trzy paczki makaronu, ale ja postanowiłam kupić już, bo może zabraknie.
1. Zacznij od głowy ! Najważniejsze to wyznaczenie co w codziennym życiu jest najważniejsze, być może warto odłożyć pieniądze zamiast kupować kolejnych par butów ?
2. Porządkowanie tego co już mamy. Półka po półce, każdy cm po cm, przeszukiwanie, układanie, analizowanie, jeżeli w danej bluzce będziesz chodzić ok to włóż do półki, ale jeżeli zastanawiasz się to proszę weź dużą torbę i to spakuj, możesz to dzisiaj sprzedać, albo oddać biednym. Zrób tak ze wszystkim, ciuchy, torebki, buty, książki, zabawki, kosmetyki.
3. Nie kupuj na zapas. Dzisiaj każdy człowiek jest zmotoryzowany, nie rób zapasów,  nie zapełniaj półek bez sensu, jeżeli widzisz, że coś się kończy zrób listę zakupów, nigdy nie kupuj na zapas, bo możesz zapomnieć przy kolejnych zakupach, że już to masz.
4. Miej zasadę robienia listy zakupów. Magnes na lodówce to rewelacyjna forma, aby o niczym nie zapomnieć. Zapisuj.
5. Potrafisz codziennie zajeżdżać do sklepu po zakupy, a jakieś tam podstawy, a wychodzisz z całą torbą ? Zmień to !! Zakupy konkretne do domu rób raz w tygodniu np. w sobotę / albo w niedzielę.  Przez tydzień zapełnisz swoją kartkę, a po drugie na zakupy możesz wybrać się razem z mężem, który na pewno nauczy Cię jak się wydaje pieniądze.

Większość z nas swoje pieniądze marnuje, nie umie dokonać analizy tego co potrzebne, a tego co MOŻE się przydać. Jeżeli kończy Ci się balsam, albo tak uważasz bo masz jeszcze pół i już lecisz kupować, robisz źle ! zużyj ten co masz, do końca, aż rozetniesz buteleczkę na pół i wygrzebiesz wszystko co w nim było. Następnego dnia jedź i wybierz tego na który masz ochotę.
Moje życie bardzo się zmieniło, od analizowania wydawanych pieniędzy, nie wydaję już na kolejne torebki, bo akurat mam ochotę, chodzę w tym co mam, wyjmuje bluzki o których świat zapomniał i na prawdę nie brakuje mi niczego w garderobie. Mieszkamy z mężem na wsi, ale oboje prawie codziennie bywamy w mieści, bo tam też pracujemy, jeżeli skończy się chleb mogę po niego jechać, ale większe zakupy robimy razem, to taki nasz rytuał.
Teraz przynajmniej wiem, że nie wyrzucam pieniędzy, analizuję, liczę, jestem szczęśliwsza, mogę odłożyć daną kwotę, a potem kupić coś konkretnego... w tym przypadku coś do domu, bo cały czas jeszcze się urządzamy. Warto :)
Nie czekaj na jutro ! Zacznij dzisiaj działać, zrób porządek, odkop swoje rzeczy, szanuj swoje ciężko zarobione pieniądze. Będziesz szczęśliwsza :)

4 komentarze:

  1. Oj, u nas już od dawna zaciskanie pasa i liczenie wydatków... Był czas, że musieliśmy się zapożyczać, ale na szczęście już się nam ustabilizowało :) ale nadal robimy listy zakupów i mamy świadomość, na co wydajemy każdy grosz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jestem taki trochę liczykrupa. :) U mnie się kasa musi zgadzać co do złotówki. No może przesadzam, ale bardzo pilnuję wydatków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaak, przed Zośką aż tak pieniędzy nie liczyłam, a teraz się wszystkoo zmieniło xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram sie robic liste zakupow (przynajmniej w glowie) no i jej trzymac. Rzeczywiscie to pomaga. Pozdrawiam serdecznei Beata

    OdpowiedzUsuń