TRYMESTR III - PODSUMOWANIE TYGODNIA 30 - 33 (+34?) (40)

Kolejne tygodnie biją do przodu i sama nie wiem czy mam podsumować jedynie dwa kolejne czy cztery ? ponieważ najprawdopodobniej data porodu jest źle obliczona no i plus mój syn jest starszy... a więc wg moich obliczeń tydzień 32 jest nieprawidłowy - a prawidłowy powinien być 33-34.
Dobrze, ale dzisiaj podsumuję moje samopoczucie od ostatniego wpisu.
Gdybym miała bardzo zwięźle opisać siebie to jestem: nadwrażliwa, płaczliwa, nerwowa, mam problem z koncentracją, nieustanne bóle głowy, senna. Tak i owszem, chciałoby się rzec - wow ! Każdy dzień przynosi coś nowego. Noce są całkowicie nieprzespane, wstaję do toalety ok. 3 razy co przy tym od ostatnich dni mam uczucie parcia podczas oddawania moczu, sprawia mi to delikatny ból, ale od razu po wysikaniu się wszystko ustaje. W ciągu dnia czuję się w normie, oprócz nieustannie rosnącego brzuszka, nie dolega mi zbyt wiele. Raczej noce są milion razy gorsze. Syn o sobie daje znać, co z tym wszystkim raczej jest najprzyjemniejszą chwilą dla mnie, rozciąga się i pręży, a brzuch przybiera najdziwniejsze postacie. Coś wspaniałego - często sprawiającego problemy z oddychaniem, no bo noga, która ląduje gdzieś pod przeponą żyje własnym życiem. Rączki synka również wariują i wirują w okolicach moich jajników, nieustannie sprawiając mi lekkie łaskotanie.
Wracając do cukrzycy ciążowej, wizyta u lekarza uspokoiła mnie w 50%, badania moczu, krwi, określenie cukru w ostatnich 3 miesiącach i czy prowadzona jest prawidłowo dieta - wykazała wszystko w normie. Jednak cukier na czczo wariuje i żyje własnym życiem, codziennie powiększam dawkę insuliny z 4 jednostek wylądowałam już na 16 i nadal nie daje to żadnego efektu, ponieważ cukier wynosi powyżej 90. W ciągu dnia bywa różnie, staram się, aby główne posiłki mieściły się w normie, a 3 pozostałe są już bez mierzenia, ale muszę kontrolować co jem.
Mój syn w tych tygodniach przybiera bardzo szybko na wadze, w tyg. 33 najważniejszym etapem jest ukształtowanie się płuc, najprawdopodobniej synek waży ok 2kg. Nie mogę się doczekać, kiedy będzie wśród Nas, końcówka ciąży jest bardzo męcząca. Skóra syna się zmienia, nie jest już pomarszczony, a zamienia się w najpiękniejszego modela na świecie :)
No cóż, dziś dzień wigilii, godz. 12:18, a ja siedzę ledwo patrząc na oczy, jestem zmęczona po kolejnej nie przespanej nocy, odczuwam skurcze macicy, mam ich dosyć, bo przypominają mi chwile miesiączkowe.... tak tak, poród przy miesiączce to pestka... bywa. Póki mąż w pracy chyba jeszcze skorzystam i położę się do łóżka.

KOCHANE / KOCHANI
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, chciałabym wszystkim i każdemu z osobna życzyć dużo zdrowia, bo ono jest najważniejsze, spełniania najskrytszych marzeń, aby chwile spędzone przy Wigilijnym stole były dla Was chwilą zapomnienia, usłane miłymi - rodzinnymi rozmowami. Życzę by przyniosły ukojenie, radość, spokój wewnętrzny. 
Wszystkiego dobrego. :) 


1 komentarz:

  1. Takie to uroki ciąży, jeszcze troszkę i wszystko minie, ja też końcowkę źle znosiłam, chciałam żeby te ostatnie 2 miesiące szybko minęły.
    Aniu, dziękuję za życzenia, ja również Ci życzę wszelkiej zczęśliwości w Nowym Roku i przede wszystkim szczęśliwego rozwiązania i zadowolenia z bycia mamą.

    OdpowiedzUsuń