08.01.2015r. PIERWSZA WIZYTA W NOWYM ROKU. (43)

Wczorajszy dzień zaczął się bardzo nie przyjemnie, moja bezsenność mnie dobiła, samopoczucie i humor równał się zeru, więc oczywiście mąż odczuł to najbardziej. O godz. 9 rano przyjęliśmy księdza, siedział godzinę, poświęcił dom, mojego syna i wylał kawę na obrus. Humor mi się polepszył. Wyjechaliśmy do lekarza i tak pierwsza wizyta u diabetologa, badanie ekg bardzo dobre, wyniki cukru na czczo po dawce 24 jednostek prawidłowe, od poprzedniej wizyty przybrałam na wadze 400 gram, otrzymałam paski do glukometru, skierowania na badania przy kolejnej wizycie i wyszłam. Na kolejną wizytę musiałam czekać- ginekolog, bardzo jej się obawiałam, czy oby wszystko dobrze z moim dzieckiem.
Pan doktor poprał posiew - bardzo szybkie, ale dla mnie nieprzyjemne badanie. Sprawdził wody płodowe, ułożenie łożyska, czy serduszko bije, obwód główki.... chciał zakończyć badanie, zdziwiło mnie to bardzo, więc chociaż poprosił o sprecyzowanie wagi mojego syna - 2700kg - coś pięknego :). Co dalej ?
- od dzisiejszego dnia muszę badań ruchy dziecka i zapisywać w specjalnej książeczce,
- raz w tygodniu badanie ktg,
- kolejna wizyta za 2 tygodnie,
- badania do wykonania, morfologia, mocz oraz odczyn coombsa,
- muszę jechać specjalnie do lekarza we wtorek, ponieważ Pan doktor nie poinformował mnie, że zwolnienie może wystawić mi 3 dni przed jego końcem, a ja na wczorajszej wizycie byłam 4 dni - sprawa absurdalna, bo przecież skąd miałam mieć tego świadomość, chyba normalne, że nie widzi mi się wydawanie pieniędzy i jeżdżenie 70km w jedną stronę tylko po zwolnienie... ręce opadają,
- kwestia porodu - schody, ale o tym będę pisała dopiero, kiedy akcja całego porodu się zakończy, a o tym póki co proszę o uszanowanie... będzie cisza :)
Zdecydowanie jestem spokojniejsza, jeżeli chodzi co z moim synem, ale oprócz tego odczuwam dyskomfort psychiczny ze zbliżającym się końcem. Najważniejsze dziecko, jednak obaw też mam sporo.
Cel na 2016 rozpoczęty, meble do żółtego pokoju kupione :) jeszcze tylko jakieś wyrko i mamy kolejne pomieszczenie umeblowane; zdjęcia również wywołane od 2011 do 2015 roku, przybyło w albumach 540 zdjęć:) oraz waga :) niezbędnik kobiety do zrzucania wszystkich złych kilogramów po porodzie i po ,,wcześniejszym życiu".
Humor - unormowany, stres- unormowany, strach - unormowany.
Zalecenie lekarza - prywatna klinika - poród naturalny przyjmie od 38 tygodnia, cesarka - umawiamy się 7 dni wcześniej wg daty na pierwszym usg, nie mam co się sugerować, że terminy się zmieniały na innych wydrukach, patrzymy tylko na pierwszy wydruk.... bez komentarze, przecież terminy się wahają w dół 2 tygodnie i w górę 2 tygodnie, więc cesarka przynajmniej 2 tyg. wcześniej. Dobra póki co, koniec. Uciekam.

1 komentarz:

  1. Koncowka ciazy to caly zestaw pytan bez odpowiedzi.... Ale w tym wlasciwym momencie wszystko sie wykasni i zobaczysz nawet jesli cos zaplanowalas tak na tip top to i tak bedzie inaczej ( nie mowie ze gorzej ;))...

    Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń