maja 09, 2016

TRZECI MIESIĄC ALEKSANDRA (08.05.2016r.) (61)

Nie chcę się powtarzać, że czas leci jak opętany, lecz tak wybaczcie powtórzę się, właśnie strzelił nam trzeci miesiąc, a mój syn, jest coraz bardziej trzeźwym człowiekiem, jego życie się zmieniło - moje też, to nie tylko mleko i pieluchy, ale i długie rozmowy, kończące się na śmiechu lub na płaczu. Dogadujemy się każdego dnia coraz lepiej, On mnie rozumie - Ja jego też, czasami też idziemy na kompromis, ale nie kłócimy się. Cóż, mój Aleksander rośnie.
Mierzy 61cm.
Warzy 5600kg
Ciuchy odkładamy na bok, kupujemy nowe, mój syn dorasta - robi mi się łysy :)
A co nowego u nas się wydarzyło przez ten kolejny piękny miesiąc ?
Sami przeczytajcie :) 
- smok poszedł w odstawkę, zdecydowanie Olkowi bardziej pasuje sokanie pięści,
- nie chętnie pije herbatki; zawsze przed rozpoczęciem jedzenia sprawdza delikatnie smoczkiem co to jest,
- nie cierpi nakładania czapki - do tego stopnia, że krzyczy jak oparzony przy jej nakładaniu,
- odwzajemnia uśmiech,
- wymusza noszenie na rękach, w pozycji ,,na samolocik" i na ramieniu,
-duży pół-koc którym jest przykrywany w mgnieniu oka skopuje w dół,
- przewraca się z boku na plecy,
- nóżkami odpycha się w górę i w boki,
- trzyma mocno grzechotkę w dłoni i porusza nią przez parę sekund,
- wodzi oczami za zabawką, która go interesuje oraz za osobą, która z Nim rozmawia,
- wymuszając patrzy ukradkiem na osobę,
- uwielbia swoje sowy w łóżeczku, które są na ochraniaczu na szczebelkach, potrafi z Nimi rozmawiać i się uśmiechać,
- nadal sam bez noszenia, bujania zasypia,
- uwielbia kąpiele,
- bardzo się rozczula i skarży, kiedy obcinam Mu paznokcie,
- wkroczyliśmy w ubranka o rozm. 62, które są właśnie ,,na styk"
- w wózku na dworze zawsze zasypia,
- nie cierpi leżenia na brzuszku, leżąc bardzo się skarży gaworząc,
- rozpoznaje twarze w lusterku i odwzajemnia uśmiechem.

Nie mam pojęcia czy o wszystkim napisałam, same wiecie jak to jest... że tak wiele się dzieje, że coś mogło mi umknąć.
Pozdrawiam gorąco :) 


6 komentarzy:

  1. Ojeju... To teraz wiem, że Leon duży jest bo nosimy 62 rozmiar :D trzymiesieczniaki fajne już są, z tego co piszesz! Fajnie, że tak dobrze się już dogadujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córka też nie znosiła spania na brzuszku, czy nawet chwili leżenia :) Też zawsze zasypiała w wózku i w samochodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie podsumowania są bardzo fajne, szczególnie z perspektywy późniejszych lat. Mój Hubi ma dopiero 3 latka, a ja już nie pamiętam niestety, jaki rozmiar ubranka nosił albo ile ważył, gdy miał trzy miesiące. Na szczęście zawsze mogę wrócić do starych wpisów :-). Rośnijcie zdrowo kochani! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki przystojniak ! :)
    pamietam jak mój Jasiek nie cierpiał leżenia na brzuszku.. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. I gondola wkrótce zrobi się za mała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz już z górki :) Stuknął trzeci magiczny miesiąc ! Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń