TO JUŻ 7 MIESIĄC ? REALY ? (08.09.2016r.) (93)

Moje dziecko rośnie tak szybko, że teraz, kiedy piszę post podsumowujący uświadamiam sobie, że miesiące są tylko kartką w moim kalendarzu, który non stop jest przewracany do przodu. Niestety miesiąc 7 Aleksandra nie zaczął się dobrze, mogliście przeczytać o chorobie Olka tutaj na szczęście sytuacja się unormowała
Przejdę do tej przyjemniejszej części, otóż:
- gaworzenie, zamieniło się w niezłe dyskusje, kłótnie i wołanie ,,baba", początkowo przy nauce mówienia baba, bardzo śmiesznie się ślinił i wykręcał język, jednak teraz, nawet w nocy potrafi dyskutować do ,,baby",
- rewelacyjnie  przewraca się z pleców na brzuch i z brzucha na plecy, jest tak pochłonięty przewracaniem, że nawet w nocy to robi, co jest dość męczące, bo mój grzeczny synek zamienił się w nocnego marka, który non stop się budzi, myślę,
- potrafi już parę sekund siedzieć sam, podpierając się rączkami o daną powierzchnię,
- zauważyłam, ze od paru dni leżąc na brzuszku, próbuje się przewracać na bok w pozycję do siedzenia na lewym pośladku, 

- bardzo ważną rzeczą, która Nas spotkała to - rozwój ruchowy - pozycja amfibii
- 26.08 - moje dziecko pierwszy raz zrobiło kupkę do nocnika, mina i zdziwienie było nieziemskie, dumna jestem do dnia dzisiejszego, siu siu oczywiście robi już dłuższy czas, ale kupa to było wielkie zdziwienie, zaprzyjaźnił się z z nocniczkiem, a jak słyszy ,, siu siu" to się uśmiecha, (07.08 - drugi raz kupka zawitała w nocniku) - matka wariatka jest szczęśliwa !!!!
- Olek je bardzo dużo innych posiłków niż samo mleko modyfikowane, od kleiku ryżowego, kaszki mannej, kaszki ryżowej, owoców, zupek jarzynowych, mięska, serków; myślę, że jak się dobrze zbiorę powstanie oddzielny post na temat żywienia; uwielbia owoce !,
- łapie kontakt wzrokowy i reaguje na moje miny, jeżeli spojrzę na Niego ,,złym spojrzeniem" to patrzy się uważnie,
- w dalszym ciągu uwielbia jak mu się całuje stopy,
- nie cierpi się ubierać, od razu się pręży i bardzo denerwuje, trochę to frustrujące, ale mam nadzieje, że z tego wyrośnie,
- niestety nadal je w nocy, pomimo tego, że na noc potrafi zjeść 180-250ml. mleka modyfikowane z dodatkiem kaszki, budzi się 2-3 razy na jedzenie, a jak wcześniej wspomniałam aktualnie budzi się co 30min. przewracając na brzuch, to bardzo męczące,
- uwielbia wręcz swoje odbicie w lusterku, patrzy na siebie, potem na mnie, obserwuje dookoła co się znajduje patrząc prosto w lusterko,
- myślałam, że obejdziemy się od chodzika, ale dostaliśmy w prezencie i sadzanie na próbę po 3 dniach zakończyło się lataniem po całym domu a ogromnym szczęściem, ale pewnie o tym również w oddzielnym poście,
- lubi jak go się podrzuca (nie dosłownie, trzymając w rękach) do góry, od razu śmieje się w głos,
- Olek jest bardzo żywiołowym i uśmiechniętym dzieckiem,
- 22.08 Aleksander został starszym ciotecznym bratem (urodziła się córeczka mojemu rodzonemu bratu),
- musieliśmy pozbyć się paru cm włosków i planujemy podciąć baczki bo bardzo szybko rosną włoski, a wygląda nie korzystnie,

- interesuje się tym co leci w telewizji, czasami nawet do Pani potrafi się uśmiechać,
- pluje ! pluje jak się da w każdą stronę, a najlepiej sobie pod brodę !,
- w wannie podczas kąpieli próbuje przekręcić się na brzuch,
- uwielbia jak mu śpiewam i głaszczę po uszach,
- zasypia w nocy przy mleku, w ciągu dnia albo przy mleku, albo pada ze zmęczenia sam, albo czasami delikatnie głaszcząc go buzi pieluszką zasypia,
- polubił smoka,
- lubi wodę, zaczął się krzywić pijąc soki, być może dlatego, że bardzo mało daje mu soków, najczęściej jest to woda, w ciągu dnia wystarczy to ile dostaje startych owoców,
- musi wszystkiego próbować co my jemy, od razu się patrzy, ostatnio taka sytuacja, że mąż jadł jajecznicę, a On w chodziku od razu przywędrował i patrzył, mąż podstawił mi widelec, a On już miał buzię otwartą na szerokość,
- leżąc na brzuchu, pełza w każdą stronę, nie jest to typowe raczkowanie, ale wszystko wskazuje na to, że rozpocznie się lada dzień, Olek leżąc porusza się w każdą stronę jaką tylko ma ochotę,
- postukuje zabawkami, uderza w nie, kupiliśmy mu tamburynko, jest rewelacyjną zabawą,
- chwyta sam butelkę i próbuje sam pić,

Już wkrótce pojawią się na blogu posty o naszych sprzętach i zabawkach, które są z Nami każdego dnia. Zapraszam do obserwowania na bieżąco..... może być ciekawie.
Chyba napisałam o wszystkim, oczywiście już wkrótce sierpień w obiektywie :) mojego Olkowego love :)

2 komentarze:

  1. A pomysl ze to dopiero poczatek tak intensywnego rozwoju!!! 7 miesiecy i ile juz potrafi ;)!!!

    Sto lat Olek!!!

    OdpowiedzUsuń