października 28, 2016

PODSUMOWANIE TESTOWANIA OWOCOWYCH TUBEK (105)

Kochani ! Mam przyjemność przedstawić Wam recenzję owocowych tubek, które mój synek zajadał. Jakiś czas temu zarejestrowałam siebie oraz oczywiście mojego Olka na stronie www.zdrowystartwprzyszlosc.pl, na której można rejestrować swoją chęć do udziału w testowaniu różnych produktów.
O tubkach owocowych słyszałam już dużo wcześniej, jednak przestrzegam tego ważnego znaczka ,,od 6 miesiąca" i jakoś tak zwlekałam z ich zakupem tubek.
Najpierw przedstawię Wam to na co każda mama zwraca uwagę, czyli skład. Patrz droga mamo :)



1. Jabłko &  Gruszka
Składniki: 70% jabłka, 30% gruszka, witamina C
Wartość energetyczna: 194kj / 46 kcal (w 100g)
Na ile smakowało Olkowi: 5/5

2. Jabłko&Banan&Truskawka
Składniki: 52% jabłko, 27% banan, 20% truskawka, witamina C
Wartość energetyczna: 237kj / 56 kcal (w 100g)
Na ile smakowało Olkowi: 5/5

3. Jabłko&Brzoskwinia
Skłądniki: 70% jabłko, 30% brzoskwinia, witamina C
Wartość energetyczna: 198kj / 47kcal (w 100g)
Na ile smakowało Olkowi: 3/5

4. Jabłko & Mango
Składniki: 86% jabłko, 14% mango, witamina C
Wartość energetyczna: 222kj / 53 kcal (w 100g)
Na ile smakowało Olkowi: 4/5


5. Jabłko & Morela
Składniki: 70% jabłko, 30% morela, witamina C
Wartość energetyczna: 203kj / 48kcal (w 100g)
Na ile smakowało Olkowi: 5/5

6. Jabłko&Jagoda&Banan
Składniki: 85% jabłko, 9%jabłko, 5% banan, witamina C.
Wartość energetyczna: 2013 kj/ 50 kcal
Na ile smakowało Olkowi: 5/5
Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z tubek, ponieważ ich skład jest jak najbardziej naturalny, a Olkowi bardzo smakowało. To świetne, że w każdej chwili mogę podać dziecku to, co najbardziej potrzebne do prawidłowego rozwoju. Zdecydowanie jestem za tubkami, ich pojemność może spokojnie być jako przekąska bądź deserek w ciągu dnia dla dziecka. U mnie tubki sprawdziły się na wyjazdy do miasta, ponieważ, to pewność, że wszystko pozostanie w czystości, a ich krój pozwala na świetne karmienie dziecka. W paczce otrzymałam również 2x łyżeczki, które przykręca się do tubki, wyciskając owoce od razu znajdują się na łyżeczce. Rewelacja !! 

Tubki na pewno sprawdzą się u nas właśnie w ten najcięższy sezon zimowy, kiedy w sklepach naturalności brak. Zresztą one są świetne, mogę je po prostu włożyć do torebki i jechać, a zawsze znajdę coś dobrego dla dziecka. 

Jak dla mnie bomba. Nie wiem czy drogie mamuśki macie tak samo, ale wszystko co daję mojemu dziecku sama najpierw próbuję, by móc wyrobić sobie jakąś opinię na temat produktu. Oczywiście najważniejsza jest reakcja dziecka, jak otwiera buźkę, jak je no i czy mruczy podczas jedzenia, bo jak Olkowi coś smakuje to mruczy :) mój koteczek. Także tubki się sprawdziły i na pewno sięgnę po nie jeszcze nie raz. Wszystkim mamom, które preferują komfort polecam serdecznie, 100% jakości :) 


1 komentarz:

  1. Ja dosyć często używałam tubek w sezonie spacerowym. Wkładałam do torby i w drogę. Wypróbowałam też tubkę warzywną, z HIPP bodajże, ale jej zwarta konsystencja nie przypadła Mikiemu do gustu. Natomiast owoce bardzo!:-)

    OdpowiedzUsuń