RECENZJA KSIĄŻKI ,,CZAJNICZEK" - WATANABE ETSUKO (103)

Witajcie kochani.
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam, o przesympatycznej bohaterce książki pt. ,,Czajniczek".
Premiera książki odbędzie się dnia 26.10.2016r.
Autor: Etsuko Watanabe
Wydawnictwo: Dragon
Format: 28,5cm x 36,5cm.
Liczba stron - 48.
Wydanie: 1 - 2016r.

Bianka pewnego dnia zostaje wysłana przez swoją mamę do sklepu, po zakup czajniczka. Po drodze idzie przez las, który wcale nie jest taki straszny na jaki wygląda, wręcz przeciwnie, można się w nim zatrzymać i wskazać zwierzęta, które zamieszkują ogromny las.
Droga jest długa....

Bianka spotyka rybaka, płynie rzeką na liściu, aż spotyka ogromne drzewo na którym zamieszkuje dużo interesujących ptaków; wchodzi na sam szczyt drzewa i spotyka... żabę, która wcale nie odpowiada na pytanie Bianki, gdzie znajdzie sklep z czajniczkami, natomiast prosi o pomoc w liczeniu kijanek, których jest bardzo dużo. Kiedy już uporali się z liczeniem, żaba proponuje, aby wspólnie iść do króla, być może On pomoże. Mała Bianka ma chwilę przerwy by usiąść i wypić herbatkę, po chwili dostaje wskazówki, aby wspiąć się na schody; są one dość interesujące; och dziewczynka trochę się namęczyła, aby je przejść, na końcu okazują się dinozaurem. Nareszcie dociera do bardzo ciekawego miasta, nie może oprzeć się, aby zajrzeć do każdego sklepu. Dociera wreszcie do sklepu z czajniczkami, tu jednak okazuje się, że są one zbyt drogie, by mogła kupić jeden mamie, bardzo rozczarowana wychodząc ze sklepu wpada w dziurę, która na samym dnie okazuje się podziemnym hotelem.




Przygód nie ma końca. Tutaj zatrzymać się trzeba na dłużej, bo z hoteli wcale nie jest tak łatwo wyjść, musimy przejść labirynt. W końcu już jak się uporała, dostrzegła ogromny czajniczek ! Bianka jest szczęśliwa, miała wystarczająco pieniędzy by móc kupić olbrzymi czajniczek - od sympatycznego olbrzyma, który podarował jej również nakręcany samochodzik, po drodze spotyka duchy z którymi zamienia się na czajniczki i dostaje mniejszy, potem robota, który na głowie ma czajniczek i znowu się zamieniają. Aż w końcu przy końcu podróży Bianka zauważa chatkę, zatrzymuje się na chwilę, na ławce przed chatką siedzi Pan, smutny i przygnębiony, powodem jest brak pracy. Okazuje się jednak, że smutny Pan umie zrobić mniejszy czajniczek... aż wychodzi ich 6. Bianka bierze tylko jeden, resztę zostawia. Zostawia również nakręcany samochodzik, który nie jest jej już potrzebny. Wraca do domu szczęśliwa i z czajniczkiem.


Książka jest fajna. Przede wszystkim format wydawania króluje. Twarda okładka, piękne rysunki, ciekawa opowieść. Książeczka nadaje się dla przedszkolaków. Zabaw jest sporo, można poszukiwać zwierzęta w ogromnym lesie, liczyć kijanki czy przejść labirynt. Właśnie za to ogromny plus.
Oczywiście książkę polecam wszystkim, którzy chcą w aktywny sposób spędzać czas z dziećmi.

Wydawnictwu DRAGON SP. Z O.O. serdecznie dziękuje za książkę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz