listopada 18, 2016

LISTOPADOWE pudełeczko beGLOSSY / Girl's Night Out with Zmalowana (111)

Nigdy Wam nie wspominałam, bo sentencja bloga była do jakiegoś czasu całkiem inna, ale już jako pełno etatowa mamuśka chciałabym z Wami dzielić się innymi, ciekawymi rzeczami. Na pewno większość z Was wie o istnieniu beGLOSSY, znowu im zaufałam i postanowiłam robić sobie miesięczną niespodziankę składającą się z kosmetyków. Dzisiaj otrzymałam listopadowe pudełeczko, niestety październikowego Wam nie opisałam, jednak postaram się Wam pisać co miesiąc, jeżeli nie zrezygnuję z subskrypcji :)
Cóż od razu na wstępie muszę napisać, że niestety, ale nie jestem zadowolona z pudełeczka, ponieważ jego zawartość jest na prawdę malutka, same zobaczcie

pomijając fakt, że ja bardzo uwielbiam niespodzianki i testowanie nowych produktów, to nie oznacza, że ktoś ma coś takiego robić, ponieważ przypuszczam, że przecież beGlossy otrzymuje próbki za darmo, także ewidentnie widać, że coś jest nie tak.
Nie chcę narzekać, ok już kończę.
Co otrzymałam w pudełeczku:
1. Pomadkę Golden Rose - Sheer Shine nr 05
z niej jestem akurat bardzo zadowolona, ponieważ od jakiegoś czasu lubię czasami użyć pomadki, kolor bardzo mi się podoba, ponieważ jest delikatny.
2. Bronzer Highlighter
przyznaję, że nigdy nie używałam bronzera wiem, wiem może i trochę zacofana jestem, ale nie miałam takiej potrzeby, czy go użyję nie wiem, być może poleci do kogoś w prezencie
3. Peeling kawowy firmy Body Boom o zapachu kokosowym.
również nie używałam, na pewno skorzystam i ocenie, ma za zadanie zwalczać cellulit oraz rozstępy
4. Płyn micelarny YVES ROSCHER - 50 ml
nie miałam, akurat mam na zapasie firmę Garnier, najlepszego na świecie dla mnie, także ten poczeka,
5. Próbka kremu YVES ROSCHER - 10 ml 
tak jak powyżej, nie miałam ale zobaczymy jak się sprawdza
6. Próbka kremu YES ROSCHER
tak jak widzicie, to jest ta malutka próbka przyczepiona do karteczki.
W tym pudełeczku również nie otrzymałam żadnego przewodnika z opisem i cenami, nie otrzymałam również gazetki beGLOSSY, niektóre dziewczyny otrzymały. Ogromna szkoda, bo płacę 50zł. za pudełeczko, dużo - nie dużo - uważam, że próbki nie powinny być 90% pudełka.
Chciałam się pochwalić, wyszło lekkie narzekanie, nie odbierzcie mnie w ten sposób, ze całkowicie jestem rozczarowana, bo nie !  otrzymałam nowe produkty, które chętnie przetestuje, jednak co do ceny, nie ładnie, że to w większości próbki.

6 komentarzy:

  1. Masz prawo być nieco rozczarowana. Nie maiłam tych kosmetyków i prawdę powiedziawszy to jestem trochę w plecy z wszelkimi nowościami. Ciągle używam te swoje ulubione/sprawdzone, a i to niezbędne minimum...Pewnie trzeba będzie nieco to zmienić i zadbać o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie moje myślenie się zmieniło i chcę o siebie zadbać :) tym bardziej, że uwielbiam wszelkiego rodzaju nowości i testować produkty :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Również uważam, że fajne. Szkoda tylko, że to próbki :)

      Usuń
  3. Bardzo fajna zawartość pudełeczka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam za próbki... mam nadzieje, że kolejne pudełeczko będzie o niebo lepsze :) Pozdrawiam

      Usuń