,,Dziec­ko naj­więcej miłości pot­rze­buje wte­dy, gdy naj­mniej na nią zasługuje. " - Andrzej Majewski (117)

Mam wrażenie, że moje blogowanie to pisanie codziennie podsumowania miesiąca życia mojego Olka.
- Kiedy ten mój Olek tak urósł ?
- W tym roku ! - odpowiedź pradziadka 
Mój niemowlak staje się dzieckiem, tak rozumnym, że każdego dnia mnie zadziwia swoją inteligencją i sprytem, ale jestem też trochę przerażona, jeżeli nabrał teraz takiego tempa, to co będzie wkrótce ? Nie wiem czy nadążę. - Spróbuję.

Ogromne szczęście, że listopad za nami i dopiero znowu nas czeka za rok, przebrnęliśmy przez depresyjne deszcze,pochmurne dni i bóle głowy. Abym prawidłowo podsumowała rozwój mojego Olka dzisiaj potrzebuję internetu, bo na prawdę zapominam o tym co on wyprawia. Jednak zadziwił mnie konkretnie 04,12.2016r., byłam w szoku, a tak szczerze przyznam,że stałam z rozdziawioną gębą !
- Moje dziecko weszło po schodach (ok. 15 schodów) na piętro domu. Owszem zdarzało się, że wchodził na pierwszy schodek, przywykłam, ale tego dnia, kiedy zobaczyłam co on wyprawia to, aż mną zatrzęsło. Szłam za nim z wyciągniętymi rękoma, asekurując, bo przecież nie mogę pozwolić mu się rozwijać.
A teraz zapraszam na podsumowanie rozwoju mojego chłopca :)
- staje ! wszędzie, gdzie tylko może, przy lodówce, szafkach, stoliku do jedzenia, krześle - i uwielbia wszystkie te rzeczy machać do przodu i do tyłu,
- puszcza się i stoi przez kilka sekund sam, potem upada delikatnie na pupę,
- sam pije z butelki i kubka niekapka, kiedy stoi na stoliku podchodzi, sam bierze, napiję się i odstawia,
- przejawia większe zainteresowania misiem, który znajduje się w łóżeczku, lubi go przytulać, lubi patrzeć na zegar wiszący w sypialni,
- widać zmianę reakcji na ludzi, pokazuje zawstydzenie, czasami nawet niechęć albo lęk,
- kiedy zastępuję mu drogę, wie jak mnie obejść - znaleźć drogę do celu,
- wchodzi na bujak (leżaczek) i na nim staje,
- w dalszym ciągu nienawidzi się ubierać, zawsze kończy się to płaczem,
- powtarza dźwięki,
- kiedy mówię, gdzie tatuś, patrzy na drzwi, którymi tata zawsze wraca z pracy,
- kiedy gwiżdżę, zawsze patrzy na okno do którego przychodzi pies, wiem, że w taki sposób wołam pieska,
- lubi, kiedy mu czytam różnymi tonacjami, przeżywanie i opowiadanie danej historii sprawia, że Olek wszystko zostawia, słucha mnie uważnie i ogląda książeczke,
- przejawia większe zainteresowanie książkami, uczy się przewraca strony, w trakcie oglądania bardzo śmiesznie ,,dyskutuje" po swojemu,
- bardzo często staje na paluszkach - zamiast na prostej stopie, jest to normalnie u małych dzieci, dlatego codziennie pilnuję, aby był w usztywnianych kapciuszkach,
- trzymając się stolika, kuca, albo się pochyla,
- moje dziecko dba o to, żeby w domu było codziennie odkurzane, bo jeżeli coś znajdzie, kładzie się przy tym i od razu łapie dwoma paluszkami  - chwyt szczypcowy,
- wysuwa szuflady, otwiera pułki,
- kręci główką ,,nie"
- najczęściej mówi ,,ta-ta" - ,,ba-ba", ,,ja", ,,nie", ,,oj"  - bardzo mało ,,ma-ma"
- umie powtarzać , brum brum" - bardzo rzadko,
- okazuje swoją złość, bardzo brzydko to robi, zawsze reaguje , nu nu nu" i grożę palcem, dlatego, że często ,,warczy" z otwartą buźką, mąż się śmieje - bo rzeczywiście wygląda to komicznie, ale karcę go za to, bo Olek będzie uważał, że tak wolno, jestem trochę przerażona tym zachowaniem takiej złości, czy gdzieś popełniłam błąd ?
- Doskonale wie, że kiedy mówię NIE - to NIE, chce dotknąć aniołka z porcelany, który stoi nisko na meblach w salonie - kiedy krzyknę NIE ! - patrzy na mnie - odwraca się i nie rusza aniołka, jest to również z innymi czynnościami np. - dzisiaj znowu chciał wejść na schodzi, krzyknęłam stanowczo NIE ! i zrobiłam groźną minę, patrzył na mnie uważnie i okazał swoje niezadowolenie marudzeniem i łezką w oku - ale nie wszedł,
- kiedy kładę Olka na dywanie, leży sztywno przez chwilę bez ruchu,  obserwując co się dzieje,
- parę dni temu wziął duży samochód z pułki i zaczął nim jeździć ,,w to i we w wte"
- oczywiście w tym miesiącu był pierwszy śnieg :) jakiegoś szczególnego zachwytu nie było, bacznie obserwował wszystko na dworze i jadąc samochodem,
- 05.12. pierwsza jazda na sankach - bardzo mu się podobało, kiedy już wracaliśmy do domu i wzięłam go na ręce okazał swoje niezadowolenie marudząc,
- uwielbia bawić się piłkami,
- obserwuje co leci w telewizji,
- podchodzi do mnie, albo taty, kiedy leżymy i poklepuje nas po ciele,
- daje buziaka,
- dotyka nas i sprawdza, zdarzyło się, że kilkakrotnie chciał ugryźć mnie za palca u nogi,
- obserwuje nas jak jemy i nadal uwielbia wszystkiego próbować,
- przepada za bułkami, sam je z talerzyka ręką,
- kiedy coś mu bardzo smakuje okazuje to dźwiękiem,
- uwielbia zakupy, wszystko go interesuje, lubi jeździć w wózku na zakupy, często głośno okazuje swoje szczęście,
- zazwyczaj nosi rozmiar ciuchów 80/86cm
- waży 9,5kg
Na Mikołajki dostał w prezencie:
- samochód na baterie (zabawka), piżamkę, dużą czekoladę, czekoladowego mikołaja (od prababci i pradziadka)
- misia, książeczkę, czekoladowego mikołaja, pieniążki, (od babci i dziadka),
- sanki (od babci i dziadka),
- ,,bąka" z melodyjką, bidon,  (od cioci)
- nowe łóżeczko z pościelą (od rodziców)

Kochani wydaje mi się, że to wszystko :) jest wesoło, jest ciekawie. Niestety w tym miesiącu nie przebiły się żadne zęby, chociaż wiecie wczoraj kąpiąc małego, zauważyłam, czubek 4 na górze, ale czy to możliwe ? jedynki i dwójki na górze wyglądają jakby miały eksplodować.
Pozdrawiam Was ciepło :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz