,,Małżeństwo i rodzi­na są tyl­ko i wyłącznie tym, co sa­mi z nich czynimy." - Carlos Ruíz Zafón (115)

Przyszedł grudzień, a z nim cała magia zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, dekoracji, prezentów, mandarynek, filmów i bajek typowo świątecznych. Uwielbiam ten okres, sprawia, że wszystko jest dla mnie magiczne. Wraz z grudniem przychodzi podsumowanie roku, rachunek sumienia i plany na kolejny rok.
 A może tak zaplanować powiększenie rodziny ?

Wczoraj kładąc się spać zaczęłam myśleć o drugim dziecku, akurat Olek miałby ok. 1,5 roku, kiedy na świat przyszłoby maleństwo, czemu nie ? jak nie teraz to kiedy ? za moment trzaśnie 30-stka jak nic, boje się trochę drugiego dziecka w takim wieku, chociaż uważam, że i pierwsze jest zdecydowanie za późno, wcześniej zarzekałam się - nie chcę mieć drugiego ! otóż ! chcę ! i to mnie dziwi jak szybko zmieniłam myślenie, nie wiem co się ze mną stało.
Nachodzi wiele pytań, jakbym sobie poradziła z dwójką, jakby to wszystko wyglądało, co z pracą itp. myślę, że rodzeństwo też by się przydało Olkowi.
Ostatnio obserwuję mamusie, które mają dzieci z małą różnicą wieku i je bardzo podziwiam, a zarazem nachodzi mnie chęć powiększenia rodziny, cały ten okres ciąży, ruchy dziecka, to coś wspaniałego.
Dziś taka mała refleksja, która przyszła wraz z magicznym miesiącem :)

1 komentarz:

  1. u mnie jest trochę przewrotnie, ja chciałabym bardzo drugie ale nie wyobrażam sobie teraz znów być w ciąży, stresować się, chodzić znów po lekarzach... dlatego póki co decyzja tego rodzaju jest u mnie wstrzymana. Chociaż 30tka na karku (ledwo bo ledwo ale) jest

    OdpowiedzUsuń