Nowości, które pokochaliśmy.

Nowości, które pokochaliśmy.


Jeżeli chodzi o kwestię karmienia słoiczkami to zdania są podzielone. Przyznaję, że będąc jeszcze w ciąży wręcz krzyczałam ,,będę tylko gotować własne posiłki", nic bardziej mylnego. Punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia, kiedy moje dziecko zaczęło rosnąć ja zachodziłam w głowę czy dany produkt jest oby bezpieczny dla mojego szkraba.
Moim zdaniem słoiczki są bardzo bezpieczne nie tylko w pierwszych miesiącach rozszerzania diety maluszka, ale potem podczas urozmaicania posiłków. Dla mnie to świetnie rozwiązanie, może i jestem wygodna, ale lubię też mieć słoiczki na czarną godzinę w szafce, jak nie mam czasu (czyt. nie chce mi się) gotować, albo wychodzimy i wolę mieć swoje jedzenie. Zresztą sam fakt, że moje dziecko z ogromnym apetytem je dania ze słoiczków świadczy właśnie o tym, że są pyszne.
Nie wiem jak Wy drogie mamy ! - ale ja zawsze próbuję tego co daje swojemu dziecku.
Dla mnie ważnym aspektem dlaczego wybieram słoiczki to brak naturalnych warzyw i owoców sezonowych - wybaczcie ale zimą - pomidory, które właśnie kupuję w sklepie nie nadają się do podania dziecku, albo truskawki, można wymieniać wieleee innych produktów, a raczej ich brak.
Każda mama robi wg siebie i niech tak zostanie. 
Zapraszam kochani na podsumowanie testowania nowości firmy Nestle Gerber.
DUMEL DISCOVERY - SŁONIK KULECZKA 18m+ (131)

DUMEL DISCOVERY - SŁONIK KULECZKA 18m+ (131)

Witajcie kochani ! 
Na blogu pojawia się właśnie nowy dział :) zabawek :) otóż po roku czasu mam parę wyjątkowych rzeczy, które z czystym sumieniem mogę polecić innym mamom. :) 
Pierwsze urodziny Aleksandra minęły bardzo szybko, jednak prezenty zostały i czas najwyższy również i nimi się pochwalić. Na start idzie ukochany słonik kuleczka :) 


Zapraszam

WARZYWNY OBIADEK Z KRÓLIKIEM PO 10 MIESIĄCU ŻYCIA (128)

WARZYWNY OBIADEK Z KRÓLIKIEM PO 10 MIESIĄCU ŻYCIA (128)


Brak Ci pomysłów na obiad dla swojego szkraba ? Od kiedy zaczęłam rozszerzać dietę swojemu maluchowi jestem ekspertem (wg siebie) obiadków na szybko. Dzisiaj jest już inaczej, ponieważ Olek 90% produktów spożywa tak samo jak ja. Ale ze względu na to, że zostałam obdarowana z ,,pewnych rąk" cudownym mięsem dla dziecka, gotuję mu oddzielnie obiadki.
Dzisiaj przedstawiam szybkie danie, które może być w formie dania pierwszego - zupy lub dania drugiego - gęstego.

12 MIESIĘCY Z ŻYCIA ALEKSANDRA - PIERWSZE URODZINY, DZIEŃ PEŁEN WZRUSZEŃ, WSPOMNIENIA... (127)

12 MIESIĘCY Z ŻYCIA ALEKSANDRA - PIERWSZE URODZINY, DZIEŃ PEŁEN WZRUSZEŃ, WSPOMNIENIA... (127)

Doczekałam się ! Doczekałam się rocznego podsumowania, refleksji na temat bycia mamą i macierzyństwa. Rok zleciał w naszym życiu bardzo szybko, oczywiście powtórzę się, że za szybko. Rok 2016/2017 był rokiem wielkich zmian, przede wszystkim narodziny Aleksandra, piękny okres chrztu świętego, był dla nas wyjątkowy, niestety zapalenie płuc i pobyt w szpitalu dał nam w kość, były też usterki mojej psychiki, zmęczenie mechanizmu, ale było też milion pięknych momentów, pierwszy przewrót z pleców na brzuszek, moment raczkowania i najcudowniejsza chwila pierwszych kroków, wiele uśmiechu, przytulania i wspólnych zabaw.
Zapraszam na podsumowanie:

[NIE] KARMIENIE [NIE] PIERSIĄ DOPROWADZIŁO MNIE DO DEPRESJI. (126)

[NIE] KARMIENIE [NIE] PIERSIĄ DOPROWADZIŁO MNIE DO DEPRESJI. (126)

 

Temat bardzo kontrowersyjny, ale w związku z tym, że mój syn za dwa dni kończy rok postanowiłam wyrzucić z siebie to - co najbardziej mnie dotknęło w pierwszych tygodniach po porodzie.

Planujesz dziecko ? Musisz być pewna, że nie zostaniesz (ze wszystkim) sama.

Nie linczuj ! Nie wiesz co przeszłam !


Przesiedziałam miesiąc na kanapie, aż mnie dupa rozbolała ! Narzekam na wiele rzeczy - znowu !! (125)

Przesiedziałam miesiąc na kanapie, aż mnie dupa rozbolała ! Narzekam na wiele rzeczy - znowu !! (125)

Ząbkowanie, skoki rozwojowe, moje zmęczenie mechanizmu, psychiczne i fizyczne wypalenie spowodowały, że znowu usiadłam na kanapie i przesiedziałam prawie miesiąc. Dookoła dzieje się może nie zbyt wiele, ale wystarczająco, aby czuć się zmęczoną. Niestety nadal jako samotna mama, mam wrażenie, że wstaje, robię śniadanie, dbam o tego mojego szkraba, kładę się, wstaję w nocy i tak dzień w dzień. Styczeń zleciał od tak sobie, luty zaczął się kiepsko, dopadła mnie niezła grypa, która skończyła się na antybiotyku i bardzo kiepskim samopoczuciem, moja mama mając ferie w pracy zabrała młodego (26.01) do siebie na dzień i noc, aby chociaż się nie zaraził, ale niestety, ja ledwo żywa dostałam telefon od mamy nast. dnia, że młody dostał gorączki, było już za późno... pogrzałam do Niego, dostał czopki, a potem wizyta u lekarza.... chciałabym posłać kilkaset złych słów na doktor mojego dziecka, ale się powstrzymam.