BĘDĘ Z SENTYMENTEM WRACAŁA DO TYCH CHWIL. (137)

Pozwoliłam sobie nazwać ponad 13 miesięcy siedzenia w domu ,,chwilą". Za 21 dni wracam do pracy i nie będę ani Was, ani siebie okłamywała, ale mam przerażenie w oczach.


Kiedy byłam na zwolnieniu lekarskim przed porodem, mówili - ,,wyśpij się póki możesz" - spać nie mogłam, bo końcówka ciąży mi na to nie pozwalała. Kiedy Olek się urodził, spałam z głową przy jego łóżeczku, a teraz mam wielkie uszy i mój sen można nazwać czuwaniem.
Ciąże wspominam wspaniale, na prawdę ! Wszystkie te emocje, które mi towarzyszyły... wszystko takie nadwrażliwe, wyjątkowe.
Okres połogu, był dla mnie trudny emocjonalnie, hormony, które jednak mnie nie rozpieszczały dały nieźle w kość, ale jestem silna.
Samotny pobyt w szpitalu po porodzie, samotne chwile z Olkiem w szpitalu na zapalenie płuc, przesiedziany rok czasu w domu, bez możliwości zajęcia się sobą - jakkolwiekby to brzmiało, ale na prawdę czuję / czułam ? się samotnie. Przeszłam wiele kłótni z mężem, relacje jakby się oddaliły, za to zbliżyłam się z moimi rodzicami. Przez ten cały okres poznawałam coraz bardziej bliskich mi ludzi, poznawałam prawdziwe oblicze, zainteresowanie, uczucia innych.... i grę aktorską również dobrze poznałam.
Dzisiaj jestem o wiele mądrzejsza, niestety niestabilna emocjonalnie, rozchwiana jak pogoda latem, plus dobrze, że jeszcze w drzwiach się mieszczę, bo moja nadwaga sięgnęła zenitu, po depresji poporodowej.
Pomimo właśnie tych wszystkich dziwnych sytuacji, wielu łez - ale i ogromnego szczęścia, jestem mamą !
Kocham swojego syna najbardziej na świecie i nic - ani nikt tego nigdy nie zmieni. Bo to JA dałam życie, którego tak pragnęłam i to moim zadaniem jest te życie usłać różami.
Rozłąka zrobi Nam dobrze, czas najwyższy wejść w etap usamodzielniania oraz naukę mojego charakteru, abym była bardziej twarda. Wiem, (wierzę), że nic złego nie może mu stać się z babcią (teściową), widzę jak pozytywnie reaguje na jej wizyty i jaki jest szczęśliwy, to ja ! muszę pracować nad sobą, aby nie zabierać szczęścia mojemu dziecku.
21 dni ! i koniec ? koniec wspólnych poranków i zabaw w łóżku, wspólnych spacerów po śniadaniu, przytulania się przed popołudniową drzemką, zabaw klockami, karmieniu.... tak wiem, że to tylko 8h, ale dla mnie aż ! Moje dziecko jest już takie duże... a ja wracam do pracy, by zarabiać pieniądze na Jego przyszłość, by żyło mu się spokojnie, dobrze w szczęściu.
Wiem, że jestem dobrą mamą !
Kocham swojego syna !
To był wspaniały czas....
Wiele się nauczyłam... i jeszcze więcej przede mną.
Żegnaj macierzyński ! Witaj praco !

7 komentarzy:

  1. Ooo, widzę tu bratnią duszę :-) Ja miałam podobnie - podobne odczucia, przeżycia i szczęście, że zostałam mamą! A kiedy już minął okres ciąży i roczny macierzyński... myśl o powrocie do pracy mnie przerażała! Przerażała mnie rozłąka z moim rocznym dzieckiem. A tu bach, niespodzianka! Okazało się, że znów zostanę mamą... i w taki sposób przedłużyłam sobie "siedzenie w domu" o kolejne 1,5 roku! (pół roku zwolnienia i rok macierzyńskiego...) Mogłam nadal opiekować się moim Maluchem, widząc jak kończy 2 latka... Już wiem, co to dopiero znaczy "bunt dwulatka!" Dziś moje drugie szczęście ma już pół roku. A za pół roku... powrót do pracy :-( Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam każdą mamę, która ma dzieci w tak małym odstępie czasowym. Chociaż sama marze o rodzeństwie dla syna to potrzebuję odskoczni od tego okresu siedzenia w domu. Mam nadzieje, że moje pozytywne nastawienie i umiejętność dobrej organizacji pomoże w dobrym funkcjonowaniu :)
      Zostało Ci 6 m-cy i do pracy:) a może 3 skarb ? :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. O, życzę powodzenia i pamietaj, że strach ma wielkie oczy :) Ogarniesz wszystko i dasz sobie świetnie radę! Choc przyznam, że i ja bym się bała, ale ja jestem w domu juz 8lat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boje się, ale póki co mam dobre nastawienie. Podziwiam Cię, że już 8 lat jesteś w domu, nie chcesz tego zmienić?

      Usuń
  3. Bardzo ładnie napisane. Na pewno wiele przeszłaś, ale widać że jesteś silną kobietą i dasz sobie ze wszystkim radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa dla mojej duszy. Dziękuje.

      Usuń
  4. Brr. Ja nawet nie chcę myśleć o pracy. Bardzo cenię sobie, że tutaj mogłam tak długo być ze Starszym, teraz jeśli się uda wracamy do Polski i wiem, że już nie będzie tak samo. Ale wierzę, że będzie dobrze. Tak samo jak u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń