,,CAŁKIEM OBCY CZŁOWIEK" - REBECCA STEAD (134)




„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”

Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń. Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać? Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu. A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach… O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.

Czytając książki zawsze przenoszę się do indywidualnego, wewnętrznego i dość wyjątkowego świata. Każda książka jest usłana innymi historiami i innym światem.
Przez ostatnie parę dni miałam przyjemność przenieść się w świat nastolatek, dzięki temu wspomnienia wróciły... moje nastoletnie lata powróciły, poczułam się wspaniale.
Gdybym miała opisać książkę najkrócej jak tylko potrafię to byłyby to słowa: lekka, przystępny język, dla młodych trochę dziwnych nastolatków.
To typowa lekka książka, którą możemy czytać między pierwszym - a drugim daniem, na prawdę jest lekka bo czyta się ją mega szybko, lubicie takie książki ? ja uwielbiam, po prostu nie zastanawiać się nad danym słowem, tylko lecieć dalej.
Świat niczym się nie różniący od naszego, ale pod jednym warunkiem, jeżeli pamiętacie swoje młodzieńcze lata. Dzięki lekturze przypomniałam sobie jaką ja byłam dziwną nastolatką i nawet sięgnęłam po zdjęcia... byłam w szoku, buntowniczka z czarnym lakierem na paznokciach, włosach zrobionych karbownicą, dziwnymi ciuchami, makijażem. Trochę przypominam jedną z bohaterek - z kocimi uszami.
Wspomniałam również swoją przyjaźń z bardzo wyjątkową osobą, ale również bardzo różniącą się ode mnie, byłyśmy jednością, miałyśmy swoje poglądy i zasady. To był wspaniały czas...
Książka jest numerem jeden dla nastolatków, ale tak sobie myślę z perspektywy rodzica, że Ci nieco starsi rocznikiem również mogą przysiąść do tej lektury, czyta się lekko, ale fabuła sama do siebie zapraszam, przyjaźń, miłość, zasady, problemy, wszystko to co dzieje się w naszym życiu, ale prawda jest taka, że w wieku dojrzewania wszystkie te aspekty są o niebo mocniejsze.

OCENA 10/10





Serdecznie dziękuje za książkę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz