kwietnia 27, 2017

MIŁOSĆ, KTÓRA ZAMIENIŁA SIĘ W NIENAWIŚĆ.


Patrzysz mu w oczy i myślisz sobie ,,to ten jedyny", na początku rozmawiacie ze sobą, spędzacie wystarczająco sporo czasu, miesiące mijają, jesteś zauroczona, potem myślisz, że zakochana. Po kilku latach nadeszła wyjątkowa chwila, zaręczyny, ślub, dziecko....
Pokazał swoje prawdziwe oblicze.
Zostawił Cię w szpitalu, nie było Go wtedy, kiedy najbardziej potrzebowałaś pomocy, tygodnie mijały, a On żył swoim życiem, pracował, zajmował się głupotami dookoła związane z podwórkiem i ogólnie swoimi sprawami...

a Ty siedziałaś 24h na dobę z dzieckiem. Nie usłyszałaś, ani razu -
,, połóż się, odpocznij"
,,wezmę dziecko na spacer, zajmij się sobą",
 ,,jedź na zakupy, oderwij się od codzienności"
,, jesteś wspaniała"
,, dobrze dbasz o dom"
,,zostaw ! ja to zrobię"
,,kocham Cię"
,,dziękuje"
rozczarowana ?
byłaś taką idiotką, aby mu zaufać ? to teraz kretynko radź sobie sama ! 
Ktoś mówi, że po ślubie jest gorzej - nie zawsze.
Czasami wszystko się pierdoli do cna, kiedy pojawia się dziecko. Ty Go bardzo chciałaś ! On zwlekał ile się da... ale, pojawiło się wreszcie wyczekiwane dziecko JEJ - On niby też jest szczęśliwy, ale zajmuj się Nim sama !
Masz jakieś pieniądze ? To również pamiętaj, że On ci nic nie da !! Zadbaj o dziecko ! a o siebie ? przecież nie musisz !
Współczuję samotnym matkom. Ale współczuję jeszcze bardziej tym mamom, które mają partnera/ męża/ tatusia - NA NIBY !
My kobiety / matki jesteśmy i tak silne !
Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz