O (nie) IDEALNYCH MAMUŚKACH SŁÓW KILKA.

Od kiedy jestem mamą zmieniło się w moim życiu dosłownie wszystko, począwszy od mojego wyglądu, psychikę, dom, relacje z innymi, po wartości. Ale od kiedy jestem mamą należę już do tej sfery mamusiek, nie jestem singielką, nie jestem bezdzietną, także temat pieluch, karmienia itp. jest mi bardzo bliski. Ale dzisiaj pisać nie będę o dziecku, ale o sobie - jestem mamą !
I ot co - ale nie jestem idealna.
Obserwując szczególnie internet/ facebook/ instagram widzę te wszystkie gładkie, zgrabne i uśmiechnięte mamusie to dosłownie popadam w depresję.
Sama wiem jak to jest od samego początku, poród i dojście do siebie po nim, potem walka z karmieniem i tymi wszystkimi nowościami, brakiem czasu, babym blusem, rozstrojeniem hormonalnym i poznaniem na nowo swojego otoczenia, bo zaczynają traktować Cię inaczej - bo przecież mam dziecko.
Dlatego, kiedy patrzę na ten świat dość wyuzdany i nie szczery jest mi niedobrze. Nie chcę nikogo obrażać, bo wiem, że jedno zdjęcie nie odzwierciedla życia/emocji itp., ale po co udawać, po co być tak nie prawdziwą ?
Każda matka jest na swój wyjątkowy i indywidualny sposób wyjątkowa. Więc po co udawać ?
Nie musisz mieć perfekcyjnych zdjęć żeby być cudowna !
Macierzyństwo jest bardzo ciężkim doświadczeniem, oprócz ogromnej miłości do dziecka jest walka i poznanie samej siebie.
Idealnych mamusiek nie ma !
Są tylko te, które są wspaniałe.
Idealnego świata nie ma i nigdy nie będzie.
Mamy problemy, gorsze dni, ale nasze życie może być wspaniałe :)

P.S. - Strasznie mi źle z tym, że nie mam czasu na blogowanie. W komputerze siada mi karta graficzna i wyłącza się sam co jakiś czas, także napisanie jednego posta to niezły wyczyn, a pewnie trochę minie, kiedy będę miała sprawny. Mam sporo testowania cudownych produktów oraz recenzję książek.
Mam nadzieje, że nadrobię :)
Buziaki w dzisiejsze upalny u dzień. 

2 komentarze:

  1. Też mnie te idealne mamusie dobijają... I gadanie o samych fajnych rzeczach, przechwalanie się dziećmi, jakby problemów żadnych nie było. Takich zdecydowanie staram się unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah, widzę że nie jestem jedyna! Ja staram się unikać jakichkolwiek kontaktów z tymi "wspaniałymi" "cudownymi" mamuśkami. Nie tylko ich sposób bycia mnie denerwuje ale i są strasznie monotematyczne i mówią tylko o swoim idealnym cudownym życiu :P

    Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń