czerwca 01, 2017

PRACUJĄCA MAMA MA OGRANICZONY CZAS.


Od kiedy wróciłam do pracy moje życie jest nieźle zmodyfikowane, wszystko ma swój łatwy, prosty rytm, którego się trzymam, aby nie zaburzyć prawidłowego funkcjonowania szczęścia mojego i syna.

 Otóż dzień wygląda tak:
6:40 - pobudka
w tym szykowanie się do pracy, jeżeli młody wstanie to od razu ubieranie i śniadanko,
7:40 - wyjeżdżam do pracy
8:00-16:00 - praca
16:00 - 16:30-> zakupy do domu
ok. 17:00 powrót do domu / jedzenie obiadu / przebieram się
17:00 -> gotowanie obiadu na następny dzień
18-20 - jeżeli jest ładna pogoda to spędzam ten czas z synem na dworze,
20- wracamy z podwórka do domu, wtedy kąpię młodego, kolacja i spać, czasami jest tak, że od razu się nie położy tylko szaleje, 99% że zawsze jeszcze spaceruje, ja między czasie zmywam gary, sprzątam w domu.
22-23 moja kąpiel i idziemy spać

Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniami tutaj w świecie internetu, że matka narzeka, że brakuje jej tego czasu, bo jest źle zorganizowana, gdyby chciała to znalazłaby na wszystko czas.
No ja nie wiem jak wspaniałe są te internetowe matki, ale ja pomimo na prawdę dobrej organizacji, nie mam czasu na wiele spraw. Zależy mi, aby moje dziecko miało codziennie ugotowany obiad przeze mnie, aby dom może nie lśnił, ale żeby zawsze było czysto. Pranie, prasowanie i inne ważne rzeczy się nie zrobią. Teściowa opiekuje się moim dzieckiem od 8-16, ale po tym czasie nikt się nim nie zajmuje, w domu również teściowa mi nie sprząta, ani nie gotuje. Ja już na samym początku zastrzegłam, że nie chcę tego. Każda mama, ma inne podejście, ale ja uważam, że opieka nad synem to obowiązek i odpowiedzialność, więc nie chcę, aby skupiała się na czymkolwiek innym.
Chociaż czasami bardzo mi brakuje czasu na zwykłe wyjście na sklepy, czy chociażby luźny czas na kosmetyczkę, solarium, czy inne przyjemności tylko dla mnie, to czas z moim dzieckiem jest wspaniały.
Wiem, że moje godziny życia nie są zmarnowane, ale plan dnia i zajęcia wykorzystane do ostatniej minuty i wyczerpania organizmu na cały dzień.
Mogę narzekać, że brakuje mi czasu tak jak wyżej napisałam na moje przyjemności. Ale czas z synem jest wyczerpany dokładnie.
Ten mój harmonogram wyżej może was zdziwi, że z dzieckiem dopiero spędzam czas od 18 - nie !, już od momentu, kiedy wchodzę do domu, przebieram się i jem obiad jesteśmy już razem, a kiedy gotuję obiad siedzi na blacie w kuchni towarzysząc mi :), mój syn jest moim światem i to jemu chcę poświęcić swój czas najlepiej jak mogę. Ale pracująca mama - to ograniczony i skrócony rytm dnia i życia.

Kochani wybaczcie za zaniedbania na blogu.
Jest Was coraz mniej :( przykro mi.
My ostatnio znowu trafiliśmy do szpitala. 25.05.2017 - znowu zaczął się koszmar, ale to w następnym poście.

1 komentarz:

  1. To niestety prawda dlatego często mamy mają napięty grafik 24/7...

    OdpowiedzUsuń