lipca 24, 2017

17 MIESIĘCY ALEKSANDRA (08.07.2017r.)

Dawno mnie tu nie było i niestety praca zabiera mi większość mojego czasu. A jak już go mam to uwierzcie wszystko robię w określony sposób, aby zdążyć ze wszystkim. Niby jestem osobą dobrze zorganizowaną i radzę sobie ze wszystkimi obowiązkami to na bloga mam najmniej czasu. Trochę nazbierało mi się testowania, recenzowania, tyle tych wszystkich przyjemności, a komputer zepsuty. Jestem wściekła jak cholera, ale finansów mi brakuje na nowego laptopa, więc piszę na raty. Wybaczcie, ale widzę, że i zainteresowanie moją stronę ogromnie się zmniejszyła.
Podsumowanie rozwoju mojego syna również zaniedbała, zatrzymaliśmy się na 13 miesiącu, a własnie kończymy już 17 miesiąc, tak u nas szybko biegnie czas.
Od tamtej pory zmieniło się u nas bardzo.



- Olek chodzi, biega, skacze, obraca się wokół siebie, robi przysiady, próbuje stawać na głowie (jak jego dziadek :),
- jest bardzo ruchliwym dzieckiem, wszędzie go pełno to mało powiedziane, musi wszystkiego dotknąć, wszędzie zajrzeć, paluszkiem posmyrać,
- posiada zjeżdżalnie taką małą w domu, rewelacyjnie radzi sobie z nią, wchodzi i od razu siada, grawitacja już go nie ściąga w dół i nie powala jak parę miesięcy temu, jest bardzo sprawny ruchowo, cieszę się ze zjeżdżalni, ponieważ dzięki niej uczy się równowagi,
-rozumie wszystko co się do niego mówi, dosłownie ! czasami powala mnie swoją inteligencją małego dziecka, kombinuje niemiłosiernie i sprawdza jak bardzo mama jest cierpliwa,
- lubi pchać przed sobą różne zabawki, samochody, czy np. małą kosiarkę czy rowerek itp.,
- sam wejdzie i zejdzie po schodach,
- ostatnio będąc na spacerze próbował wdrapywać się na drabinki,
- wychodzi z łóżeczka i skacze na łóżko obok,
- zwiększyło się zainteresowanie rysowanie czy zabawą modeliną,
- sam ściąga buciki,
- wyraźnie widać ulubione buty i zabawki,
- oczywiście uwielbia samochody,
- widać coraz większą niepewność przed nowymi rzeczami, zazwyczaj staje obok i najpierw musi się oswoić z nowością,
- nadal wymawia pojedyncze słowa typu: Ania, lala, dzidzia, pies to - cmokanie, wie jak robi krówka, kotek, owieczka, konik, kurka to - jaja, jeść - mniam mniam,
- nie mamy problemu z jedzeniem - je wszystko to co my, widać co lubi bardziej bądź mniej, ale póki co najbardziej uwielbia jogurty naturalne,
- lubi oglądać albumy ze zdjęciami,
- zatrzymuje się na schodach i oglądami ramki ze zdjęciami na ścianie, uwielbia oglądać zdjęcia w telefonie, chętnie pozuje do zdjęć,
- dużo obserwuje co się dzieje wokół niego i słucha co się dzieje dookoła, uwielbia odgłosy ciągników i samochodów,
-jest bardzo grzeczny na spacerze po mieście w wózku,
- wdrapuje się na krzesło i na stół,
- staje na mniejszym stoliku i tańczy,
- to już kolejny raz jak dał mi rano buzi poproszony, kiedy go ubrałam,
- bawi się samodzielnie,
- potrafi pokazać części ciała - oko, ucho, czoło, usta, nos, pępek itp.
- coraz częściej widać poczucie humoru i ogólnie jego samopoczucie,
- naśladuje mnie kiedy odkurzam, wycieram kurze itp.
- na zakazy reaguje krzykiem - to jest najgorszy etap w jego rozwoju, coś okropnego. W moim wychowaniu mój syn doskonale wiem, że z mamą nie ma tak łatwo, ale syn 8h dziennie znajduje się pod opieką teściowej, która od zakazów ucieka.... problem ogromny, ale pocieszam się, że już wkrótce pójdzie do dzieci do żłobka.

Sama nie wiem czy napisałam wszystko, starałam się wyeksponować wszystko co najważniejsze. Mam w domu już dużego - małego dzieciaka, pełnego energii, jest kochany, potrafi przytulić mnie kiedy płaczę i podsunąć kołdrę żebym wytarła łzy. Niestety nie da się ukryć wszystkiego przed dzieckiem, bo on i tak wszystko widzi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz