czwartek, 12 kwietnia 2018

ZMĘCZONA ? NIGDY WIĘCEJ - RECENZJA KSIĄŻKI DR EVA CWYNAR, SHARYN KOLBERG

Zacznę ponownie od marudzenia, bo jak mogłabym inaczej podsumować rok, który dopiero się co zaczął, a już mamy kwiecień, niestety od początku wszystko się wali, pali, pieprzy i na prawdę z ręką na moim przerośniętym tłuszczem sercu piszę Wam, że momentami mówiłam ,,jadę na oparach". Wszystko zaczęło mnie totalnie przerastać, problemy, brak słońca, choroby, itp. Dobrze, że jakiś czas temu otrzymałam od Wydawnictwa Kobiecego książki pt. ,,Zmęczona? Nigdy więcej", bo właśnie w całym stadium przerostu zmęczenia po nią sięgnęłam i złapałam oddech.
Jest to typowy poradnik, typowy, ale na swój sposób bardzo indywidualny i naukowy, ponieważ pisze go Dr Eva Cwynar, która jest słynną endokrynolożką i specjalistką od zaburzeń metabolicznych, u której leczą się słynni politycy, sportowcy, aktorki i piosenkarki (wyleczyła między innymi żonę sławnego gitarzysty z Guns N'Roses - Slasha). Wykłada w ośrodku medycznym Cedars-Sinai w Los Angeles i pracuje na stanowisku adiunkta  na Uniwersytecie Kalifornijskim w kampusie Los Angeles. To słynna ekspertka z zakresu hormonoterapii bioidentycznej, menopauzy i andropauzy, zaburzeń tarczycowych, nadwagi oraz zespołu przewlekłego zmęczenia. Wystąpiła w programie telewizyjnym ,,Żony Hollywood". 
Kochani ta książka / poradnik to nic innego jak kolejna pozycja, która aż krzyczy do nas - ZADBAJ O SIEBIE. Niezmiernie ważne jest to w jakim stanie jesteśmy psychicznym i fizycznym - tutaj wszystko zależy od siebie i oba te czynniki są dla naszego życia najważniejsze.


Właśnie przed-wczoraj więc jeszcze sprawa ciepła jak bułeczki z piekarni, postanowiłam zawalczyć o siebie, zapisałam się do dietetyka, zaczęłam lepiej się odżywiać i zaczęłam uczyć się, że muszę słuchać swojego ciała. I tu właśnie wszytko jest zawarte w tej książce, punkt po punkcie, opisane co musimy zrobić, aby o siebie zadbać, aby nie czuć się wciąż zmęczeni, sfrustrowani, wręcz wściekli na całe nasze życie... depresja gotowa.
Przede wszystkim musimy zadbać o to, aby stres poszedł w odstawkę, dzisiaj pęd życia na prawdę gubi nas i często nie umiemy przystopować. Kolejną sprawą jest to, aby się przebadać ! Badania, badania i jeszcze raz badania !! Kto z Was regularnie się bada ?
A może problemy z tarczycą ? Jakie to ważne ! ja już dawno ją zbadałam, bo wciąż mam problemy z wagą.


Niestety u mnie pojawiła się insulinooporność, więc problem jest jeszcze na tyle poważny, że jeżeli o siebie nie zawalczę to czeka mnie cukrzyca typu II, nie ma żartów....
Kochani ta książka to nie tylko co masz zrobić krok - po kroku, ale przede wszystkim świetne miejsce wiedzy, ogromnej mądrości, która jest w sposób bardzo jasny i czytelny przekazywany czytelnikowi.


Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Przyznam Wam, że jak zaczęłam czytać to nie chciałam odkładać książki, bo byłam ciekawa co będzie na kolejnej stronie.
Zdrowie jest najważniejsze, bez niego możemy zapomnieć o wszystkim. Warto czasami się zatrzymać, przemyśleć, kto jest najważniejszy ?Czy prawdą nie jest, że powinniśmy zaczynać od siebie ? -bo jeżeli z nami jest coś nie tak to niestety, ale nasze otoczenie, też będzie odczuwało nasze rysy...



Polecam serdecznie ! Warto przeczytać i zasięgnąć po wiedzę, która na prawdę jest cenna.
Czytaj dalej »

wtorek, 3 kwietnia 2018

WYNIKI KONKURSU

Witajcie kochani, mam ogromną przyjemność ogłosić wyniki konkursu w którym do wygrania jest zestaw firmy Canpol Babies. Udział wzięło, aż 14 osób, każda z nich odpowiedziała jaką lubi porę roku najbardziej i wysłała wiele ciekawych zdjęć.
Spośród 14 osób, wybrałam 2 według mnie najciekawsze odpowiedzi.

1. dancia15@poczta.onet.pl

Moja ulubiona pora roku to wiosna
Bo jest radosna i beztroska.
Ciężkie zimowe buty, kurtki i szale chowamy
Cienki przeciwdeszczowy płaszczyk nakładamy
Skacząc po kałużach w pierwszych promieniach słońca
Zabawa na dworzu zdaje się nie mieć końca!
Dni coraz dłuższe i cieplejsze mamy
Czas na zewnątrz ochoczo spędzamy!
Szukamy przebiśniegów, wypatrujemy bociana
Co dobrą nowinę ogłosił: że mamusia Mikołajka
Braciszka lub siostrę pod serduszkiem nosi :)
Cieszymy się ogromnie, że wszystko rozkwita wkoło
Razem z Mikusiem wiosnę spędzamy aktywnie i wesoło !:)


2. koza13944@gmail.com

Uwielbiam jesień. Czemu? Bo jest piękna ! Bo opadają liście które mi zwiastują "pora zająć się domem", bo pojawiają się kasztany które ilustrują "zabierz dziecko na spacer, nazbieraj liści, kasztanów a następnie baw się nim cały dzień, tworząc ludziki, potworki i inne cudowne rzeczy z dzieckiem samodzielnie-bo takie zabawki cieszą bardziej niż te najdroższe sklepowe". Lubię jesień bo dzięki niej mam ochotę do działania! Widząc padający deszcz OCZYSZCZAM się ze smutków! Nabieram ochoty do działania, zaczynam bardziej pomagać żonie i zajmować się dziećmi. Jeszcze przed pracą wynoszę śmieci, robię śniadanie, a gdy wracam? pora na sprzątanie i prasowanie! By żona odetchnęła! To, że zajmuje się szóstką naszych urwisów, nie znaczy, że w domu nie pracuje ! To właśnie zawsze jesienią najbardziej wczuwam się w jej rolę i staram się pomagać! To właśnie w jesieni lubię! Że wyzwala we mnie emocje i zachowania które inną porą roku śpią! Staje się jesienią innym człowiekiem! Staję się troskliwy, opiekuńczy i pełen werwy- by pomagać, ocharaniać i bawić się z rodziną bez przerwy! Napływa jesienią do mnie mnóstwo pomysłów, na spędzenie czasu z dziećmi.Lubię jesień bo uwieliam patrzeć na niczym nie ograniczony śmiech dzieci, gdy jedno po drugim jak gąski skaczą do kałuży i przekamażają się kto bardziej "chlusnął" wodą! Uwielbam patrzeć jak zbierają liście, jak oglądamy drzewa które tracą swoje kolory ! Uwielbiam jesień! Ba! Ja ją kocham! Bo czyż nie jest fantastyczna?Lubię jesień bo ma w sobie to "coś", ten DYNAMIT który sprawia, że rozpiera mnie energia i chęć działania! Lubię jesień bo trójka z moich dzieci właśnie jesienią przyszła na świat! To wlaśnie jesienią po raz pierwszy zostałem tatą! Wspaniałe uczucie! A czyż nie jest fantastycznie, gdy pod parasolkami spaceruje z tobą sześciopak? ! No jest! Lubię jesień bo mogę spędzić więcej czasu z rodziną! Bo daje mi siłę do walki o miłość i wspólne więzi ! JESIEŃ - pora, w której zamieniam się w radosnego potwora ! Którego cieszy każda drobnostka ! 

O wynikach oczywiście poinformowałam również mailowo, teraz czekam od zwycięzców na adres do wysyłki nagrody. 

GRATULUJĘ ! 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

SAAL DIGITAL - TEST FOTO ZESZYTU.

Fotozeszyt, to ostatnia forma pamiątki zdjęć, którą miałam możliwość testować dzięki firmie Saal Digital. Firma w swojej ofercie posiada na prawdę duży wybór od odbitek, po właśnie fotoksiążki, fotoobrazy, fotozeszyty, kalendarze, plakaty, fotoprezenty m.in. fotokubki i wiele zestawów przykładowych, które wcześniej można sobie zamówić, aby sprawdzić jak są wykonane i które najbardziej nam odpowiadają.
Możliwości jest bardzo wiele, co dla mnie jest ogromnym plusem, ponieważ wszystko możemy dostosowywać do swoich preferencji.




Oprócz tego wszystko możemy wykonać w domu popijając kawę dzięki aplikacji, którą wystarczy pobrać ze strony oficjalnej www.saal-digital.pl
Mój fotozeszyt składa się z 18 stron i jest w formacie poziomym, na przodzie i tyle - jest zabezpieczony specjalną przeźroczystą stroną.
Fotozeszyt najfajniej jednak byłoby wykorzystać np. do konkretnego wyjazdu z wakacji, ja wybrałam wspomnienia ze ślubu/wesela, ale jednak taka pamiątka lepiej wyglądałaby w fotoksiążce -  fotozeszyt, to taka mini pamiątka. Fajnie sprawdziłaby się jako pamiątka z imprez w formie prezentu dla babci/dziadka, czy innych bliskich osób.
 


Po raz ostatni piszę Wam, że Wy również możecie spróbować swoich sił i wysłać zgłoszenie do testowania produktów firmy Saal Digital. Ja swoje testowania już zakończyłam i jestem zachwycona :) Polecam.
Czytaj dalej »

sobota, 31 marca 2018

SAAL DIGITAL - TEST FOTO KSIĄŻKI

Kolejnym produktem, który mam możliwość testować jest jak w tytule już widzieliście foto książka firmy saal-digital. Tym razem wybrałam chrzest mojego syna, dlatego, że posiadałam bardzo dużo zdjęć i uważam, że dla dziecka jest to rewelacyjna pamiątka, zamknięta w jednej książce.
Sami zobaczcie jaka jest piękna.
Twarda okładka, zdjęcia błyszczące. Książka prezentuje się bardzo ładnie, jest dobrze wykonana.
Taka forma podoba mi się najbardziej,  ponieważ mam kawałek na prawdę porządnej pracy przed sobą.



Co oferuje producent:

  • Płaskie łączenie stron

Bez zagięcia na środku - pozwala na rozmieszczenie zdjęć idealnie
na płasko
Saal Digital rezygnuje z umieszczania loga na swoich produktach. Na życzenie również bez kodu kreskowego.
  • Błyskawicznie

Dzięki produkcji trwającej z reguły 1-2 dni, gwarantujemy błyskawiczną przesyłkę 
  • Trwałość kolorów

Dajemy Ci 75 lat gwarancji na trwałość kolorów

 Wybór formatów: 
  • pionowy
  • kwadratowy
  • poziomy



Panoramiczne łączenie stron

Łączenie panoramiczne umożliwia Ci rozmieszczenie zdjęcia na obu stronach bez utraty istotnych elementów w miejscu typowego zagięcia. W przypadku większości formatów, dostępna ilość stron to od 26 do nawet 160. Wyjątek stanowi format 42x28, w przypadku którego maksymalnie do dyspozycji jest 100 stron. Projekt fotoksiążki można powiększać, dodając po 2 strony.



Kochani sami możecie zobaczyć, że firma ma bardzo dużo do zaoferowania, moim zdaniem taka forma jest najatrakcyjniejsza i warto wydać pieniądze na taką pamiątkę, jest świetna dla każdej osoby fizycznej, ale również świetna oferta dla profesjonalnych firm fotograficznych.
Polecam serdecznie ! I pamiętajcie Wy też macie możliwość przetestować produkty firmy Saal Digital, wystarczy wejść na ich stronę i wysłać swoje zgłoszenie. Powodzenia :) 


Czytaj dalej »

czwartek, 29 marca 2018

RAK NIE PYTA, CZY CHCESZ ŻYĆ... ON STAWIA CIĘ PRZED FAKTEM DOKONANYM. LEKCJA, KTÓRĄ ZAPAMIĘTAM DO KOŃCA SWOICH DNI.

Całe moje dotychczasowe życie było jakby tak trochę na pozór... na pozór, chciałam udawać, że ze wszystkim sobie radzę, że jestem silna, baba z jajami, chciałam na siłę i wtedy, kiedy tych sił brakło stawiać razem z mężem dom, nie narzekałam, że coś mnie boli, że jestem zmęczona, że mam dość.
Do pewnego dnia wydawało mi się, że powinnam być silna, nie narzekać, nie odmawiać, lecz to co się wydarzyło sprawiło, że się zmieniłam... wbrew mojej woli, moja głowa doznała ogromnej zmiany.
Nigdy nie przypuszczałam, że śmierć mojej teściowej tak bardzo otworzy moją głowę, serce i oczy.
Nie mogę nocami spać, myśli błądzą przy tym jak moja teściowa cierpiała i to jaką ważną lekcję mi pozostawiła.
Choroba przyszła niespodziewanie, dzień przed pójściem Olka do żłobka w niedzielę siedzieliśmy w szpitalu, teściowa narzekała na ból pleców, chodziła po korytarzu, a ból nie mijał. To ja z nią byłam, potem jeździłam do szpitala, bo stwierdzili, że to żółtaczka zakaźna... a to już wtedy była pomyłka.
Zaczęły się wizyty u lekarzy, teściowa pomimo tego, że zawsze była twardą kobietą, przeżywała te pobyty, samotność, złe samopoczucie...
Pamiętam diagnozę, kiedy okazało się że to rak nieoperacyjny, płakała...
Byłam w pracy, zadzwoniłam do niej, pierwszy raz usłyszałam inny głos mojej teściowej, jakby innej osoby, miała chwilę zwątpienia, na chwile tylko się załamała, pocieszałam ją jak mogłam, miałam wiele nadziei i szczerze nie dopuszczałam do siebie myśli, że to wszystko zakończy się źle.
Teściowa chudła w oczach, z pewnej siebie, puszystej, uśmiechniętej kobiety, zrobiła się mikra, wyciszona kobieta dla której chwila miała znaczenie.
Złagodniały jej oczy, zmieniły się rysy twarzy.
Zawsze ciężko pracowała na gospodarstwie, nie narzekała, nigdy nie obarczała nas jakimikolwiek problemami czy to innych, czy swoimi. Nie użalała się nad sobą i nad nikim.
Choroba zmieniła ją.
Doceniała każdą minutę z wnuczkiem, a ja, kiedy na to patrzyłam moje serce pękało.
Tak o niej źle myślałam... tak wiele rzeczy mi przeszkadzało. Ale to wszystko przestawało mieć jakiekolwiek znaczenie.
Znaczenie miało jedno - ona musi żyć.
Podjęta została decyzja o leczeniu witaminą C, teściowa zaczęła mieć wlewy + wszystkie zioła itp. Samopoczucie nie było najgorsze, jednak chudła.... 11 lutego była na urodzinach Olka, 14 lutego zakręciło jej się w głowie na spacerze, 5 dni leżała w łóżku, nie dała rady jeść, pić.... z cały sił starała się wstać chociaż 1 raz dziennie, usiąść przy stole, na swoim miejscu. Odeszła od nas o 21:15 - 19 lutego, byłam przy tym, widziałam jej oczy po raz ostatni, kiedy wstała z łóżka.
Byłam, kiedy odeszła.
Dała mi lekcję, której nie zapomnę do końca życia. Ona powinna żyć, to wiem jedno, jej śmierć jest niesprawiedliwa.
Brakuje mi jej i nigdy nie przypuszczałam, że tak bardzo będę to przeżywała.
Brakuje mi wszystkiego, jej gotowanych potraw, jej robienia herbaty dla nas, kiedy ją odwiedzaliśmy, tego jak Olek do niej leciał i jak bardzo ją kochał i nadal kocha....
Od momentu diagnozy, żyła 6 miesięcy.
A czy ja żyję na pozór ? A gdybym dzisiaj otrzymała taką samą diagnozę jak moja teściowa ? 
To kolejna lekcja mądrości, bo żyjemy i nie doceniamy tego co mamy. Kupujemy sobie nowe buty, torebki, ciuchy, samochody, a to wszystko nie ma znaczenia. Nie pomagamy innym - a możemy, inni potrzebują często bardziej niż my.... a my idziemy kupujemy kolejnego batona w sklepie, a inni głodują, kupujemy papierosy i palimy, a inny umierają.....
Życie jest wtedy warte wszystkiego, kiedy mamy zdrowie. Kiedy chorujemy, często zabiera nas za szybko.....
Nie chcę żałować wielu podjętych decyzji w moim życiu, było... minęło.
Lecz przede mną jeszcze tak wiele, a nie do końca potrafię żyć.... żyję na pozór.
Strata bliskiej osoby jest ciężka i dzisiaj doskonale o tym wiem. Ale to dla mnie lekcja, która bije mnie w pierś i krzyczy - żyj !!! tu i teraz ! mądrze korzystaj z tego co ci dane !
I codziennie uczę się siebie od nowa, bym mogła żyć.
PROSZĘ ! Pamiętaj, życie masz tylko jedno.


Czytaj dalej »

środa, 28 marca 2018

LUBIĘ CELEBROWAĆ CHWILĘ PRZERWY W PRACY - NOWOŚĆ, KTÓRĄ SERDECZNIE POLECAM.

Nie wzięłam jedzenia do pracy, wybiła godzina 12, a ja głodna, więc poleciałam do sklepu, który znajduje się blisko miejsca pracy. Nie wiem czy macie podobnie, ale ja jak jestem w sklepie i jestem głodna, to niestety, ale oczami zjadłabym wszystko. Miałam ochotę na coś ciepłego i takiego podobnego do jedzenia domowego, w sklepie osiedlowym stała wystawka z Kupca, a na nim pudełeczka, np. z ryżem, czy nawet kaszą kus kus. Ja wybrałam sobie ryż po meksykańsku z warzywami, opakowanie ma 70g i kosztuje ok. 5zł. 
Widziałam już wcześniej te nowe produkty, ale nigdy się nie skusiłam, a teraz, przyznaję, że to moja nowość, numer 1. Wystarczy zalać gorącą wodą i odczekać 5 minut i danie jest gotowe. 
Jest przepyszne !!! i skład jest całkiem spoko. 
Przepyszna nowość, którą zdecydowanie polecam.
Mniam ! 
Nie zawsze rano mam ochotę jeść, muszę ogarnąć syna, sama siebie i potem już po prostu odchodzi mi ochota, aby robić sobie jedzenia i jeść, dlatego to dla mnie świetna alternatywa do pracy, kiedy mam ochotę na coś pysznego i ciepłego. Na pewno przetestuję całą resztę.

Klasyczny ryż Kupiec w lekko pikantnym, wegetariańskim wydaniu. Papryka, chili, kmin rzymski, oregano oraz pozostałe dodatki uwypuklą i wzmocnią smak ryżu, który połączyliśmy fasolą czerwoną, pomidorem, kukurydzą i cebulą. Idealne pożywne danie, bogate w białko i błonnik. Powstało bez dodatku substancji konserwujących, barwników i sztucznych aromatów. Nie używamy wzmacniaczy smaku ani glutaminianu monosodowego.




Produkt nie jest sponsorowany. 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 marca 2018

PRETTY HAPPY - KATE HUDSON + KONKURS

Każda z nas lubi czuć się pięknie. Być zdrową, szczęśliwą i niezależną kobietą.
Bez względu na to jakie życie mamy, z kim żyjemy, gdzie pracujemy i jaki etap właśnie w życiu przechodzimy. Zawsze, ale to zawsze w którymś zakamarku naszej głowy jest jeden ważny cel – być piękną.  My kobiety jesteśmy na wszelkie, swoje, indywidualne sposoby wyjątkowe i piękne...  głupi powiedział, że ,, nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane…”
Często dopuszczamy się stosowania milion różnych, dziwnych, restrykcyjnych diet. Chodzimy na siłownię, uprawiamy jogę, rezygnujemy z przyjemności, sprawdzamy siebie jak bardzo jesteśmy zdolni do poświęceń. 
Jakiś czas temu, miałam już przyjemność recenzować dość podobną książkę, również pisała ją aktorka i porównując te książki - są do siebie bardzo podobne. 


Najprawdopodobniej większość z Was zna doskonale Kate Hudson, ale jeżeli nie poniżej przedstawiam krótką biografię:
Kate Hudson – amerykańska aktorka, która pochodzi z Los Angeles. Jej pełne imię to Kate Garry Hudson. Jest córką aktorki Goldie Hawn oraz reżysera i scenarzysty Billa Hudsona. Jej ojczymem jest zaś sam Kurt Russell. Pomimo tego, że matka chciała, aby skończyła studia na Uniwersytecie Nowojorskim, Kate wybrała aktorstwo. W 1988 roku zadebiutowała w filmie „Desert Blue”. Jednak największym sukcesem okazał się film „U progu sławy”, w którym wcieliła się w rolę Penny Lane. Za swoją rolę dostała nominację do Oscara i otrzymała Złoty Glob. Występuje także na deskach teatru, jednak przede wszystkim znana jest jako aktorka komediowa z Hollywood. Kate wyróżnia się piękną sylwetką, na którą samodzielnie zapracowała. W książce opisuje, jak poprzez zdrowy styl życia osiągnęła stan zgodności z samą sobą i inspiruje do tego rzesze kobiet.

Książka wydana jest w bardzo estetyczny i ekskluzywny sposób, posiada dużo zdjęć, ma dużą czcionkę i zapach kartek... ach ten magiczny zapach nowo wydrukowanej książki, wybaczcie, ale to rzecz, która sprawia, że jeszcze bardziej kocham książki. 
Wszystko pomogą nam zrozumieć cztery rozdziały:
1. Intuicyjne potrzymanie związku z organizmem.
2., Zdrowe odżywiamie.
3. Obudzenie ciała za pomocą ruchu.
4. Cud uważności. Walka ze stresem. 

Świat medialny jest bardzo silny, wiem sama po sobie, że np. po oglądaniu filmu, ,,jakaś" aktorka wpadła w mój gust, od razu chcę ją poznać bliżej, podoba mi się to jak się ubiera, jakie ma włosy, figurę, nawet zachowania w filmie.... 
Chciałabym przekopiować tą postać całościowo na siebie. 
Czytając taką książkę musimy mieć świadomość, że Kate Hudson, to atrakcyjna i sławna aktorka, która na prawdę świetnie sobie radzi po drugiej stronie ekranu. 
Dlatego warunkiem jaki musisz spełnić, aby posiadać tą książkę, to lubić aktorkę i chęć poznania tego w jaki sposób ona żyje. 
Chociaż nie ukrywam, że takie książki zawsze wywierają na mnie sprzeczne uczucia, czy oby na pewno to ona ją pisała ? czy może tylko dała swój wizerunek, aby zarobić pieniądze ? ot. co.... ale my się nigdy tego nie dowiemy, a nie chcę snuć sprzecznych informacji. 

Uważam, że książka jest świetnie napisana, bardzo lekko, wszystkie przekazywane informację są typowo ,,życiowe". Polecam przeczytać książkę, ponieważ tak na prawdę zmusza nas do tego, aby na chwilę się zatrzymać, zacząć żyć, czyli przede wszystkim zdrowa głowa - zdrowe ciało. Musimy odnaleźć spokój ducha, wczytać się we własne ja, odnaleźć to czego nasze ciało potrzebuje, nie zapychać się słodyczami, fast foodami, lecz zaspokajać je w sposób naturalny. 
W książkę również przeczytacie jak bardzo ważny jest spokój ducha dla naszego zdrowia. Tutaj akurat znam tą sprawę z autopsji, ponieważ w momencie, kiedy chciałam zostać mamą, stres, nerwy, pęd życia mi na to nie pozwolił i dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że nie mogłam zajść w ciąże właśnie przez stres. W momencie, kiedy sytuacja się unormowała, a ja ,,wrzuciłam na luz" życie zawirowało i stał się cud. Czyli zobaczcie jak to wszystko jest ważne, aby wszystko ze sobą współgrało.
Znajdziecie sposoby na oczyszczanie, przykładowy jadłospis i wiele innych ciekawych aspektów dotyczących naszego oczywiście zdrowia. 
Polecam serdecznie. 
A teraz kochani mam dla Was 1 egzemplarz książki, przeczytaj uważnie regulamin: 
Regulamin:

1. Konkurs zorganizowany jest dla czytelników bloga matkapolka89.blogspot.com
2. Musisz być obserwatorem bloga.
3. Konkurs trwa od 26.03.2018 do 08.04.2018. (włącznie).
4. Nagrodą jest - książka Pretty Happy - Kate Hudson. 
5. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Kobiece. 
6. Nagrodę wysyła właścicielka bloga matkapolka89
7. Odpowiedzi na pytanie konkursowe należy wysyłać na  maila ->
annach1989ch@gmail.com 
oraz napisać pod postem konkursowym komentarz: Biorę udział.
8. Uczestnikami konkursu mogą być TYLKO osoby pełnoletnie mieszkające na terytorium Polski.
9. Spośród nadesłanych odpowiedzi zostanie wybrana 1 -  zrobi to osobiście właścicielka bloga matkapolka89.
10. W konkursie uczestnik bierze udział dobrowolnie i bezpłatnie.
11. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu 2 dni od zakończenia.
12. Po dokonaniu wyboru zwycięscy zobowiązani są do przesłania danych adresowych, w celu wysłania nagrody. 
13. Jeżeli zwycięzca nie zgłosi się w ciągu 3 dni, zostanie wybrana kolejna osoba.
14. Uczestnik biorący udział w konkursowe wyraża zgodę na akceptację tego regulaminu oraz na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą i Ochronie Danych Osobowych .

Zadanie konkursowe: 
Napisz wiersz rymowankę w których muszą być zawarte słowa:
wydawnictwo kobiece, piękno, lubię, książki, czytam, jestem, dziękuję, walczę.

Uwaga ! Oczywiście udział mogą również brać mężczyźni, może, któryś z Panów zechce powalczyć o książkę dla swojej wybranki. 
Czekam na wasze zgłoszenia. :) 

Czytaj dalej »

czwartek, 22 marca 2018

SAAL DIGITAL - TEST FOTO OBRAZU. UWAGA ! TY TEŻ MOŻESZ ZOSTAĆ TESTEREM !

Kocham testowanie jest to coś, co nie tylko sprawia mi ogromną przyjemność, ale cieszy duszę i oko. Jakiś czas temu wysłałam zgłoszenie do testowania foto książki / foto zeszytu oraz foto obrazu na stronie saal digital i kochani dostałam się do każdej z tych form testowania. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić foto obraz, który wybrałam dla siebie. 
Jak można łatwo zauważyć sława rynkowa foto książek / obrazów rośnie bardzo szybko i robi się to na prawdę popularną formą zapisywania fotografii. 
Ja nigdy nie inwestowałam w taką formę, ponieważ nadal swoje serce oddaje papierowej formie zdjęć i klasycznych albumów, ale jeżeli mam możliwość przetestować, to chętnie sprawdzam, czy mi to odpowiada. 
Wybrałam zdjęcie ze świątecznej sesji, o niej napisze Wam bliżej przy okazji, ponieważ taki właśnie prezent sprawiłam dziadkom, aby mieli pamiątkę ze swoim wnukiem... to były ostatnie zdjęcia z moją teściową. 



Co oferuje producent ?

Dzięki drukowi UV najnowszej generacji z 6-kolorami, (pierwotnie tylko 4) i 6-krotnemu utwardzaniu UV osiągamy imponującą intensywność barw przy najwyższej rozdzielczości  (obraz nie jest rozpikselowany) i maksymalnej ostrości. Nawet duże powierzchnie o jednakowych kolorach prezentują się w niesamowicie nasyconych barwach, oddając przy tym detale w najwyższej rozdzielczości.

Aluminiowe płyty Dibond nadają się nie tylko do dekoracji pomieszczeń mieszkalnych i biurowych, ale także na zewnątrz jako szyldy reklamowe czy tablice różnego rodzaju. Nasz bezpośredni druk UV jest szczególnie odporny na światło, odbarwienie a nawet na wodę. Poza tym używamy jedynie atramentów utwardzanych promieniami UV, dzięki czemu nie są wytwarzane szkodliwe substancje lotne VOC.




A jaki ja wybrałam obraz ?
  • płyta aluminiowa o grubości 3mm,
  • 6-cio kolorowy druk bezpośredni UV,
  • płyta ekstremalnie stabilna, sztywna i odporna na warunki pogodowe,
  • mocowanie standardowe, które jest niewidoczne z przodu, przeznaczone do samodzielnego, bardzo łatwego montażu, przystosowane tylko do wnętrz,

  •  obraz prezentuje się przepięknie, 
  • jest błyszczący i bardzo estetyczny,
  • jego wygląd jest na prawdę wyjątkowy, pierwszy raz mam styczność z taką formą foto obrazu.
 Jaka jest moja opinia...

Kwota jaką otrzymałam do przetestowania, to aż 250zł., w tej kwocie miałam się zmieścić z wyborem obrazu, dopłaciłam jedynie 16zł. za kuriera. Tyle wyniósł mnie foto obraz. W pierwszej chwili byłam na prawdę zachwycona obrazem, wygląda przepięknie, jest to świetna forma pamiątka... w zależności, kto, co lubi i jaką formę, ale uważam, że taki obraz przepięknie będzie wyglądał w naszej sypialni albo salonie - mam problem, aby wybrać miejsce, gdzie ma zostać powieszony.Osobiście jestem bardzo zadowolona, jednak kwota mnie przeraża, uważam, że jest wysoka. Jednak np. można sobie postanowić że przez 6 miesięcy będziemy odkładać na taki obraz i na prawdę wtedy tego tak nie odczujemy. Uważam, że jest to świetna forma nie tylko wystroju wnętrza domu, ale też fajny prezent, czy wystrój własnej firmy w swoją fotografię. 
Ja jestem zadowolona i polecam Wam serdecznie stronę saal digital, aby wciąż udział w testowaniu. Firma bardzo szybko poinformowała mnie o tym, że się dostałam, wysyłają mailowo kod promocyjny, który należy użyć przy wysyłce obrazu. 
Miałam problem z programem i przyznaję, że kilka razy mailowałam, otrzymywałam szybką i profesjonalną pomoc. Więc dla mnie bomba :) 

Polecam :) 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 19 marca 2018

Uwaga ! Uwaga ! Z okazji zbliżającej się wiosny KONKURS :) Zapraszam


W tym konkursie wygrać mogą, aż 2 osoby


Wyślij swoją odpowiedź na mojego maila:
1. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego ?
2. Pokaż na zdjęciu swoją ulubioną porę roku (może być to widok, zdjęcie z wypoczynku, spaceru.. a może robisz wianki, bądź lubisz czytać książkę na kocu, a bałwan jest najpiękniejszy na świecie na Twoim podwórku ?).

Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest bycie obserwatorem mojego bloga oraz wysłanie odpowiedzi na pytanie wraz ze zdjęciem. 

Regulamin:

1. Konkurs zorganizowany jest dla czytelników bloga matkapolka89.blogspot.com
2. Musisz być obserwatorem bloga.
3. Konkurs trwa od 19.03.2018 do 01.04.2018. (włącznie).
4. Nagrodą jest - zestaw Canpol Babies Sweet Fun. 
5. Sponsorem nagrody jest firma Canpol Babies . 
6. Nagrodę wysyła firma Canpol Babies 
7. Odpowiedzi na pytanie konkursowe należy wysyłać na  maila -> annach1989ch@gmail.com
8. Uczestnikami konkursu mogą być TYLKO osoby pełnoletnie mieszkające na terytorium Polski.
9. Spośród nadesłanych odpowiedzi zostaną wybrane 2 -  zrobi to osobiście właścicielka bloga matkapolka89.
10. W konkursie uczestnik bierze udział dobrowolnie i bezpłatnie.
11. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu 2 dni od zakończenia.
12. Po dokonaniu wyboru zwycięscy zobowiązani są do przesłania danych adresowych, w celu wysłania nagrody. 
13. Jeżeli zwycięzca nie zgłosi się w ciągu 3 dni, zostanie wybrana kolejna osoba.
14. Uczestnik biorący udział w konkursowe wyraża zgodę na akceptację tego regulaminu oraz na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z Ustawą i Ochronie Danych Osobowych .
Czytaj dalej »

czwartek, 15 marca 2018

CORAZ BLIŻEJ WIOSNA... MOŻNA POCZUĆ JĄ JUŻ TERAZ.

Lubię ten czas, kiedy zima zaczyna nas opuszczać na dobre. Ostatnie dni przyniosły więcej słońca, niebieskiego nieba i tego świeżego, wyjątkowego powietrza. Każdy preferuje inne pory roku, moimi ulubionymi są wiosna i początek jesieni.... ten czas, kiedy wszystko się zmienia.
Teraz, kiedy życie dało trochę mi w kość i jako matka jestem przemęczona potrzebuję wsparcia... wsparcia, aby dać mojemu dziecku to co najlepsze.
Nie tylko te przykre przeżycia odbijają się na zdrowiu, ale okres tej pogody, która cały czas bawi się ze słonecznej do deszczowej... niestety na niektóre rzeczy po prostu nie mamy wpływu, ale mamy wpływ to w jaki sposób wspomagamy nasz organizm.  
Jakiś czas temu miałam przyjemność ponownie testować z moim synem produktu firmy Gerber.
Jeżeli jesteś osobą, która obserwuje mojego bloga od dłuższego czasu wie doskonale, że jest mi bliska sercu ta firma i jej produkty, a to wszystko dlatego, że uwielbiam nawet teraz urozmaicać dietę mojemu synowi.


Paczkę odebrałam w pracy i oczywiście obie koleżanki widziały moje zadowolenie i same oglądały zawartość paczki. Nie ukrywam,ale pudełko jak i zawartość bardzo mi się spodobało. Oprócz produktów dla syna dostałam pendrive, którego możecie zobaczyć na zdjęciach. Super pomysł i super prezent. 
 

Owoce Gerber Organic pochodzą z rolnictwa ekologicznego, gdzie uprawiane są z poszanowaniem naturalnych procesów oraz dbałością o środowisko. Co rok ich ekologiczna jakość poświadczana jest certyfikatem. 

 Przejdźmy do podsumowania naszego testowania. 

Mój 2-latek miał już przyjemność jeść wszystkie z tych produktów, nie w tym akurat połączeniu, ale w różnych innych wariantach smakowych, w różnych innych daniach, dlatego już na samym początku mniej -więcej wiedziałam czego się spodziewać od próbowania słoiczków i obu tubek. 

TUBKI 
-> gruszka 
po 4 miesiącu
Składniki: gruszki 99,97%, przeciwutleniacz: kwas L-askorbinowy (to forma witaminy C występującej również naturalnie w owocach)
Wartość odżywcza w 100g - 57kcal

-> mango 
po 4 miesiącu
Składniki: mango 99,5%, zagęszczony sok z cytryny z rolnictwa ekologicznego.
Wartość odżywcza w 100g - 56kcal

To zdecydowanie najlepszy produkt jaki został wyprodukowany dla dzieci, uwielbiam od samego początku przygody z tubkami ten produkt. Mam je zawsze w domu. 
Oba smaki mnie osobiście powaliły z nóg, rewelacja - a mango ? coś wspaniałego. I to już nie chodzi o promowanie firmy, ale na prawdę tubki mi smakują, są fajną przekąską i są czymś zdrowym. Nie tylko mój syn się nimi zajada, ale ja też. 

SŁOICZKI 
 
-> zielony groszek, brokuły, cukinia, 
po 4 miesiącu
pojemność - 125g 
Składniki: zielony groszek - 35%, brokuły - 30%, woda, cukinia - 5%,

-> dynia, słodki ziemniak
po 4 miesiącu
pojemność- 125g
Składniki: dynia - 38%, słodkie ziemniaki - 38%, woda

-> jabłko, burak,
po 6 miesiącu
pojemność: 125g
Składniki: jabłko - 90%, buraczki - 10%, przeciwutleniacz, kwas L-askorbinowy

Tak jak w przypadku tubek owocowych mój syn również te smaki już zna, dlatego ponowne dawanie mu do spróbowania tych smaków było fajnym doświadczeniem, po pierwsze już dawno syn nie jada typowych ,,papek" ze względu na wiek, a po drugie kubki smakowe tak wyćwiczył, że lubi wymyślać z jedzeniem. Najmniej smakował słoiczek z zielonym groszkiem, brokułami i cukinią - nie ukrywam, że mi też, może dlatego, że ja po prostu nie przepadam za tymi smakami, czy to w połączeniu czy oddzielnie. W domu zazwyczaj jadamy placuszki smażone z cukinii, zupę brokułową, a groszek jedynie do sałatki warzywnej. Najlepszym słoiczkiem było jabłko i burak to chyba dlatego, że w słoiczku górowało jabłuszko, ale oba te produkty syn bardzo lubi. 
Kiedy otworzyłam słoik z dynią i słodkimi ziemniakami, przypomniało mi się wszystko jak dopiero zaczynaliśmy przygodę z rozszerzeniem diety, och... kiedy to było.  



Jestem bardzo zadowolona, że znowu w nasze ręce wpadła taka świetna paczka, z zawartością wielu witamin, które są niezbędne do zdrowego funkcjonowania naszego organizmu, to przede wszystkim dieta odgrywa ważną rolę w życiu nie tylko nas dorosłych, ale przede wszystkim naszych dzieci, które narażone są ze zdwojoną siłą na różne bakterie i wirusy. 
Teraz, kiedy syn chodzi do żłobka i cały czas łapie jakieś infekcje od innych dzieci, jeszcze bardziej zwracam uwagę na to, aby jadł produkty bogate w różne witaminy. 

Polecam serdecznie. 




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia