czwartek, 5 października 2017

DROGA DO MINIMALIZMU - Mniej.Lepiej.Prosto do celu.

Każdy z nas potrzebuje w życiu ostoi, bezpiecznego miejsca w którym czujemy się wspaniale. Potrzebujemy też ludzi, którzy będą wywoływać w nas pozytywne emocje.
Wiele mnie kosztowało wyczyszczenie dotychczasowego myślenia, dotychczasowego życia... wiele mnie kosztowało łez, krzyków bym wreszcie zrobiła porządek tam gdzie już dawno powinnam.
Porządek robię nadal i jestem świadomego tego, że życie w harmonii z samą sobą jest niezmiernie ważne bym wreszcie czuła się szczęśliwa.


Ludzie
Na niektórych nie mam wpływu - dosłownie. Niestety otaczają nas ludzie o różnych charakterach, niekoniecznie pasujący do naszych preferencji. Ale więcej milczę, nie wdaję się w niepotrzebne dyskusje, które nic nie wnoszą w moje życie. Ci najgorsi - toksyczni, albo wyeliminowałam, albo unikam 99,9% w moim życiu.

Praca
Skupiam się na tym co muszę zrobić, pracuję sumiennie. Lubię swoją pracę, wstaję rano z pozytywnym nastawieniem, bo wiem, że praca kształci człowieka, wiem, że mam dobrą pracę, od 8 do 16, od pon. do pt. Weekendy wolne, popołudnia również.
Mąż, syn 
Już się nie poddaję tak jak wcześniej, bo jak można dać komuś utonąć trzymając go za rękę ? Kocham swojego męża i pomimo wielu potyczek w naszym związku, nie wyobrażam sobie bez niego życia. Daje mi bezpieczeństwo i miłość, a ja próbuję zaakceptować wady, które ma on - mam i ja.
Syn to najwspanialsza istota na świecie. Każdego dnia staram się spędzić z nim najwięcej czasu ile tylko mogę. Jestem bardziej cierpliwa i wyrozumiała.
DOM
Staram się żyć inaczej, wprowadzam w swoje życie minimalizm, codziennie staram się nad sobą pracować, nie chcę już otaczać się tymi wszystkimi rzeczami, które są mi po prostu niepotrzebne.
Minimalizm 
O którym wspomniałam wyżej zajmuje aktualnie część mojego życia. Doszłam do wniosku, że te wszystkie przedmiotu, które mnie otaczają są mi niepotrzebne. Jak to zmieniam ?
-> nie kupuję na zapas, pracuję w mieście, więc wszystko mogę kupić następnego dnia i tutaj chodzi nie tylko o jedzenie, ale również kosmetyki, chemię itp.
->Nie potrzebuję kolejnej torebki czy kolejnej pary butów... jak znowu pomyślę o kolejnych zakupach to zaglądam do szafy i zadaję sobie pytanie - czy mi to na prawdę potrzebne ? Potrafię się opanować i nie kupować,
-> Omijam większe sklepy, jeżeli muszę kupić do domu pieczywo to jadę do piekarni i kupuję tylko pieczywo, nie jadę do dużego sklepu z którego wyjdę z całym koszykiem.
-> Sprzedaję niepotrzebne rzeczy, ciuchy syna, moje, gadżety, które leżą i nie używam ich dłuższy okres.

Wiecie, napiszę Wam szczerze, że jest mi lepiej, dzięki temu, że otaczam się pośród mniejszej ilości rzeczy, dzięki temu, że kończę jeden balsam do ciała - a kupuję 1, jest mi lepiej.
Ten cały porządek, który wprowadzam w swoje życie jest dla mnie ważny i daje mi poczucie szczęścia i ogromnej harmonii.
Mam nadzieje, że tak zostanie na zawsze :)
Pozdrawiam wszystkie minimalistyczne mamuśki, macie jakieś fajne wskazówki do szczęśliwego życia w zgodzie z własną naturą ? To się robi uzależniające :)

4 komentarze:

  1. Kurcze z tym minimalizmem materialnym mam kłopot i wciąż mam pełno rzeczy wokół siebie, choc jest w nich porządek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem na dobrej drodze. Pozbywam się przedmiotów, które są zbędne, a mogę jeszcze dostać za nie pieniądze.

      Usuń
  2. Im mniej tym więcej przestrzeni, pomysłów i nowych możliwości

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia