KLAMRY LINZI CLIP - ALTERNATYWA NA SZYBKĄ FRYZURĘ.

października 30, 2017
Uwielbiam mieć idealnie zrobione włosy, zazwyczaj spinam je w wysoki kucyk z którego robię woreczek i upinam wsuwkami, na koniec lakieruję.
Przyznaję, że trochę mi ta fryzura się znudziła, więc mam świetną alternatywę na to, aby odmienić swoją fryzurę, dzięki firmie  Linzi Clip , która wyprodukowała nowe klipsy mające za zadanie utrzymywać włosy w sztywnym upięciu, miałam przyjemność testować je na własnych włosach.

Firma Linzi Clip jest innowacyjną marką akcesoriów do włosów z Wielkiej Brytanii.



Producent obiecuje, że klamry idealnie i mocno utrzymają fryzurę, a sam produkt jest wykonany z najwyższej jakości tworzyw. 


Po otwarciu opakowań, byłam w szoku, bo powiedziałam sama do siebie ,,ojej jakie małe" i pomimo to, że moje włosy są raczej grube, to klamry sprawdziły się świetnie.



Kiedyś rzeczywiście korzystałam z różnym klamer, ale poszły w zapomnienie. A tutaj proszę ! wszystko wraca do łask.
Otrzymałam jedną większą klamrę koloru kawy z mlekiem, oraz cztery mniejsze w kolorze czarnym.
Tą większą uwielbiam upinać włosy szczególnie jak wychodzę z pod prysznica, mokre włosy upinam wysoko i na prawdę klamra trzyma bardzo mocno.
Czarne stosuję do upinania włosów, jeżeli chcę mieć je rozpuszczone, ale nie chcę, aby leciały mi do przodu. Są świetne ! szczerze Wam polecam.





Moja opinia na temat tego produktu po przetestowaniu jest jak najbardziej pozytywna, ponieważ spełnił się wobec moich oczekiwań, jak i to co obiecał producent - okazało się prawdą.
Jednak jest jedno wielkie ale, które muszę napisać.
Spotykam się z kolejnym produktem, który jest rewelacyjny, ale gdybym go nie otrzymała w ramach współpracy, bym go po prostu nie kupiła.
Ogromnym minusem jest opakowanie, które wygląda tanio, chodzi mi tutaj o to, że dobrej jakości produkt jest zapakowany w opakowanie, które powinno wyglądać inaczej - lepiej - masywniej - porządnie !
Raczej nie zwróciłabym uwagi na te spinki w sklepie... a ogromna szkoda, bo jeżeli znajdą się takie klientki jak ja, to producent ma ogromne straty przez to, że opakowanie wygląda kiepsko.
Może gdyby spinki były zapakowane w ładne, masywne, plastikowe opakowanie ?

Może Was zdziwić moja opinia, ale ja jestem wzrokowcem i musi mi to się spodobać, żebym to kupiła. A tutaj przypadek świetnego towaru, który według mnie ma kiepskie opakowanie.

Pomimo tego jednego minusa - a minusem jest tylko opakowanie, same spinki są świetne !

Obejrzałam filmik w którym Pani robi sobie koka i spina z boku spinką - nie uwierzyłam, no bo jak kok może się utrzymać  tylko dzięki spinkom ?
Od razu musiałam sprawdzić na swoich włosach... co w konsekwencji skończyło się moim śmiechem i tekstem ,,kurcze nie wierzę ! to działa" jestem w szoku. Niewinnie wyglądające spinki są super.


Polecam z czystym sumieniem.

- LinziClipPolska fanpage
- Strona oficjalna
- Instagram

10 komentarzy:

  1. Fajnie to wygląda, lubię takie skinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super to wygląda. Przydatne szczególnie teraz, kiedy pogoda nie dopisuje i bieganie w rozpuszczonych włosach kończy się spektakularną szopą na głowie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ! Klamry zajmują bardzo mało miejsca, a spinają dużo włosów, także te połączenie jest świetne !

      Usuń
  3. Super, u mnie zawsze takie spinki się sprawdzały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystałam kiedyś... lat pewnie z 15, a teraz znowu zaczęłam z nich korzystać :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie gadżety do włosów!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam krótkie włosy, więc radzę sobie bez spinek, opasek i klamry;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiły mnie te spinki. Nie używam takich gadżetów, bo nie radzą sobie z moimi gęstymi włosami. Ciekawa jestem jak te by się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.