KAPITAN NAUKA ZAWITAŁ W NASZYM DOMU.

Dzięki ogromnej uprzejmości Kapitana mieliśmy okazję przetestować zimowe karty obrazkowe.
W prezencie otrzymaliśmy:





- karty zapakowane są w mały - kwadratowy kartonik,
- w środku znajdziemy 17 dwustronnych kart,
- na pierwszej stronie jest obrazek z podpisem danego przedmiotu - a na drugiej stronie sama nazwa,
- wszystkie karty są razem złączone, co bardzo mi się podoba, ponieważ mam pewność, że nigdzie nam się nie pogubią, czy zmieszają z innymi, ponieważ posiadamy już inne karty,
- na opakowaniu znajduje się przedział wiekowy, dla jakiego nadają się karty,
- idealny zestaw do nauki słówek związanych z zimą,
- w zestawie jest książeczka, w której znajdują się zadania utrwalające słówka.




Kiedy zbliża się czas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia, a w moim domu jest to zaraz po 6 grudnia, wszystko co jest związane z zimą - uwielbiam, nigdy tego nie ukrywałam, że mam do tego słabość i trochę ze mnie maniaczka świąt. 
Karty są bardzo ładnie zobrazowane, są estetyczne, przejrzyste i kolorowe, książeczka w środku to idealny dodatek do zabawy, aby spędzać jeszcze więcej czasu z dzieckiem. 
Posiadamy z Olkiem już 2 inne opakowania w domu, są to: Emocje 2+ oraz Pierwsze Słowa 1+, one nie posiadają tego zaczepu, które posiadają te nowe karty, które otrzymaliśmy, więc jeżeli moje dziecko je wyjmuje, muszę bardzo pilnować, żeby nam się gdzieś nie zagubiły, dlatego ogromnym plusem jest zaczep wszystkich kart, można je bardzo lekko obracać, dlatego to super rozwiązanie. Muszę Wam przyznać, że karty kupiłam jak mój syn skończył 1 rok życia i bardzo często z nich korzystamy.
Karty to, aż 17 nowych słówek:
1. Lodowisko,
2. Czapka,
3. Płatek śniegu,
4. Łyżwy,
5. Nauszniki,
6. Rękawiczki,
7. Sanki,
8. Sweter,
9. Sopel,
10. Kurtka,
11. Śnieżka,
12. Bałwan,
13. Śniegowce,
14. Narty,
15. Kominek,
16. Skarpety,
17. Szalik,
te same słówka mamy również w wersji angielskiej, dlatego uważam, że jeżeli będziemy zachęcać dziecko do nauki języka angielskiego - warto posiadać zestaw zimowy obu kart polskich i angielskich.




Moje dziecko w mgnieniu oka się rozwija, widzę w nim ogromną chęć poznawania nowego, przeglądanie kart sprawiło mu wiele przyjemności. Jeżeli chodzi o kwestię nauki angielskiego to jeszcze musimy trochę poczekać, owszem Olek ma już 22 miesiące, ale do mówienia zostało nam kilka zakrętów.


Uważam, że czasy nam się bardzo pozmieniały i znajomość innego języka niż ojczystego jest niezmiernie ważna w przyszłym funkcjonowaniu społecznym, daje nam większe możliwości, poszerzanie horyzontów nie tylko pod względem edukacji, ale również podróży.
Zdaje się, że karty to tylko kilka kartek składających się z obrazków i słów - ale to właśnie one sprawiają, że dziecko się więcej interesuje, fascynuje i poznaje.
Każde dziecko powinno zaczynać naukę od takich kart.
Moja ocena to zdecydowanie 6+, karty są świetne, a my chętnie z nich korzystamy, przyznam, że i mi się udzieliło wspominanie nauki języka angielskiego.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

,,MAM ZESPÓŁ DOWNA" - Helena Kraljić / WYDAWNICTWO PIĘTKA / NOWA WSPÓŁPRACA (124)

ZAKOŃCZENIE TESTOWANIA NESTLE GERBER / BOBO FRUT (133)